ABC menopauzy Menopauza

Soja na objawy menopauzy

soja-na-objawy-menopauzy

Wiele kobiet poszukuje różnych środków alternatywnych dla hormonalnej terapii zastępczej. Jednym z nich jest bogata w naturalne fitohormony soja. Czy soja naprawdę jest tak skuteczna i może w pełni zastąpić HTZ?

Jak działa soja?

Nie wszystkie kobiety mogą w czasie menopauzy stosować HTZ. Niektóre panie wciąż boją się przyjmować hormonów i szukają różnych metod zastępczych w walce z objawami wypadowymi klimakterium.

Soja zawiera naturalne fitoestrogeny, czyli związki, które są podobne do żeńskich hormonów – estrogenów. Przyjmowanie preparatów sojowych wpływa korzystnie na gospodarkę hormonalną, reguluje poziom estrogenów i zapobiega występowaniu negatywnych objawów związanych z menopauzą. Największym atutem soi jest jej roślinne, w pełni naturalne pochodzenie. Preparaty z fitoestrogenami są bezpieczne i nie wywołują skutków ubocznych.

Efekt placebo?


Warto wiedzieć, że nie wszyscy naukowcy i lekarze są zgodni, co do zbawiennego działania soi na organizm kobiety. Przeprowadzone w tym zakresie badania nie są jednomyślne. Popularność soi jako leku na menopauzę zaczęła się wraz z odkryciem, że Azjatki, których dieta w dużej mierze opiera się na soi, bardzo dobrze znoszą okres klimakterium.

Wstępne badania potwierdzały skuteczność naturalnych fitohormonów. Jednak według najnowszych badań, wykonanych w przeciągu 5-ciu lat na próbie 250 kobiet w wieku menopauzalnym, wnioski nie są zadowalające: soja może działać na zasadzie efektu placebo.

M. Witczak

Wiele kobiet poszukuje różnych środków alternatywnych dla hormonalnej terapii zastępczej. Jednym z nich jest bogata w naturalne fitohormony soja. Czy soja naprawdę jest tak skuteczna i może w pełni zastąpić HTZ?

Brać czy nie brać?

Wszystkie tajemnice soi nie zostały jeszcze zbadane. Wciąż pozostaje wiele dowodów na to, że soja jest jednak naprawdę skuteczna. Ale tylko dla niektórych kobiet. Naukowcy doszli do wniosku, że działanie fitoestrogenów w sojowych preparatach może przebiegać indywidualne dla każdej osoby. Prawdopodobnie ma to związek z florą bakteryjną i metabolizmem.

Poszukując odpowiedniego preparatu dla siebie, warto mimo wszystko wypróbować soję. Nigdy nie wiadomo jak zadziała dany środek, a ten cechuje… duże prawdopodobieństwo. Być może akurat dla Ciebie soja okaże się najlepsza?

M. Witczak

Komentarze (11)

Emilly27k

4 lata temu

Uważam,że soja nie powinna zaszkodzić.
Miałam okazję oglądać opakowania z zawartością kotletów sojowych. Nie kupowałam ich wówczas choć przyznam,że miałam na nie ochotę. :)))

drobina

4 lata temu

Jadłam kotleciki sojowe kilka lat temu, ale nie zrobiły na mnie wrażenia. Może dlatego, że wówczas byłam na etapie, w którym ze wszystkich serów świata najbardziej lubiłam…szynkę:-X Teraz odżywiam się rozsądnie, więc kto wie, może te kotleciki mi posmakują?

sirena46

4 lata temu

Bardzo dużo osób chwali sobie soję w leczeniu objawów menopauzy. Ale wiadomo, że jednemu pomoże, a drugiemu nie.
Ważne jest też to, że jest to naturalny preparat. 🙂

drobina

4 lata temu

Moje „spotkanie” :-X z soją było krótkie. To chyba dobrze, bo okazało się, że przy moich chorobach nie powinnam jej za dużo jeść. Nawet nie jest mi żal, bo niezbyt mi smakuje:-X

pati25

7 lat temu

Czy soja naprawdę łagodzi objawy menopauzy…na ten temat są różne opinie.Każdy organizm jest inny i inaczej może reagować na preparaty sojowe.Najlepiej samemu wypróbować

Mindi

7 lat temu

Soja to naturalny produkt, myślę, że jeśli jest szansa, że może pomóc w kobiecych dolegliwościach to trzeba wprowadzić do menu. Oczywiście jeśli ktoś dobrze toleruje, bo jeśli coś szkodzi to trzeba wyeliminować. Ja chcę nauczyć się smacznych przepisów i trochę urozmaicić menu tygodniowe.

filodendron

7 lat temu

Trochę boję sie soi ,gdy po tabletkach z soją dostałam krwotoku,ale wiem ,że innym paniom służy. Aptekarz powiedział mi ,że kazdy lek daje 30 procent efektu placebo,umysł przygotowuje organizm na polepszenie się stanu zdrowia. Czasem natychmiast po połknięciu tabletki ,już jest lepiej ,chociaż tabletka jeszcze nie doszła do żołądka. Podoba mi sie ten efekt placebo. 🙂

Zostaw komentarz