Gdzie się przebadać? Cytologia Mammografia
Banner Businesswoman Congress. Dział Psychologia

Kobieta zdradzona

09.11.2010

Komentarzy: 5

Kobieta zdradzona
Wiadomość o niewierności partnera spada jak grom z jasnego nieba. Kiedy zdarza się koleżankom, czy znajomym- jesteśmy poruszone, ale nieskłonne przyznać, że nam także taka sytuacja może się przydarzyć.

Czasami o fakcie dowiadujesz się sama, czasami informują Cię o tym „życzliwi przyjaciele” lub on sam. Zwykle w takim momencie kobiety zadają sobie pytania: Dlaczego tak się stało? Co robiłam źle? Czemu mu nie wystarczałam? Szukamy wtedy winy w nim, w sobie, w innych, złych i czyhających na Twojego partnera kobietach. Zastanawiamy się co zrobić z małżeństwem, jego przyszłością, dziećmi. Nie wiemy co powinnyśmy w takiej sytuacji zrobić i jak się zachować.

Psychologicznie przejście przez zdradę jest przejściem przez reakcję utraty. Można więc powiedzieć, że możesz przechodzić to samo, co przechodzą osoby w żałobie: zaprzeczenie, gniew, nienawiść, żal, tęsknotę, akceptację i w reszcie zbudowanie nowego obrazu własnej osoby po tym, co się stało. Twoja utrata koncentruje się wokół dosłownego odejścia Twojego partnera, bądź wokół utraty symbolicznej, jaką stanowi stratę ważnych i cenionych wartości np. zaufania.

Życie po zdradzie zaczyna się od odpowiedzi na pytanie: czy chcę dalej być z tym mężczyzną? Innymi słowy: czy potrafię wybaczyć to co się stało? Na to pytanie nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Jest to sprawa bardzo indywidualna.

Zdrada jest często kroplą przelewającą czarę- musisz więc zastanowić się, jak wyglądał Twój związek przed tym zdarzeniem. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy był dla Ciebie satysfakcjonujący.

Zdrada często bowiem jest początkiem kryzysu. A kryzys psychologiczny jest szansą na rozwój lub stwarza ryzyko zaburzeń. Oznacza to, że dla związku jest to próba ognia, a jej podjęcie, może być szansą na umocnienie związku i przeorganizowanie życia. Alternatywą natomiast w tej sytuacji jest rozstanie.

Jeśli sama masz trudność z odpowiedzią na pytanie: czy jeszcze warto?, najlepiej udać się po pomoc do terapeuty, który pomoże Ci przejść przez ten trudny proces. Jeśli nie dostrzegasz tego obecnie, każda zmiana w Twoim życiu, nie tylko ta „na lepsze”, ale ta kryzysowa również, jest dla Ciebie szansą. To, na co się zdecydujesz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj, że to w Tobie leży siła, która musisz odnaleźć, aby kolejne lata przeżyć w szczęśliwości i spokoju. To ważne nie tylko dla Ciebie, ale również dla twoich dzieci.

Joanna P.

Przeczytaj też:
  • Zielarka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Życie robi czasem niespodzianki i bardzo współczuję kobietom, które coś takiego musiały przechodzić. Myślę, że w osobie zdradzonej zostaje rysa w sercu już na zawsze.
  • basikmac avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    A ja już sama.... nie będę narażona na zdradę, ponieważ nie ma mnie kto zdradzić...
  • henradz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja też nie raz się zastanawiałam, jakbym zareagowała na zdradę-chociaż przez 35 lat
    malżeństwa mój mąż nie dał mi nawet odrobiny powodu do podejrzeń o zdradę.
    I teraz cieszę się, że nie miałam i nie mam problemu zdrady. Współczuję osobom, które
    przez coś takiego muszą/musiały/ przechodzić. Oby ich było jak najmniej!
  • justi avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    henradz ja również od swojego Męża nie zaznałam ani jednego powodu do niepokoju, odkąd jesteśmy razem ani razu nie zauważyłam, aby się choćby obejrzał za inną, wciąż jestem adorowana i wciąż jestem ta "naj" ale... wiadomo - TO spada jak grom z jasnego nieba! Nie mam pojęcia jakbym zareagowała na taką "niespodziankę".
  • basikmac avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    jiji59 miłość mojego życia skończyła swoje życie tragicznie - wypadek 25 lat temu Minęło tyle lat a ja nie byłam w stanie pokochać nikogo innego...
Dodaj komentarz
Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Zobacz naszą recenzję:
Ładowanie...

Więcej recenzji

FacebookTab