Life Style Psychologia

Życie w galerii

zycie-w-galerii

Po co chodzimy do galerii? Celem nadrzędnym są zakupy, ale możemy także: napić się kawy, zjeść obiad i pójść do kina. Czy warto spędzać tam czas?

Wszystko, czego potrzebujesz

Bardzo popularnym „sportem” są „weekendowe zakupy w galerii”. W soboty i niedziele ludzie chętnie oblegają centra handlowe. Całe rodziny krążą po sklepach, pchając wózki wypełnione po brzegi. W ten sposób wiele rodzin spędza wolne popołudnia.

Po zakupach, można wstąpić do kina, a po zakończonym seansie zjeść obiad w jednej z wielu restauracji.

Centra handlowe dążą do tego, aby klient spędził w nich jak najwięcej czasu i znalazł wszystko, czego potrzebuje. Patrząc na ogromny sukces i popularność galerii, widać, że cel został osiągnięty.

Oprócz kupujących w galeriach mamy wielu „zwiedzających”, dla których formą rozrywki lub sposobem na spędzenie wolnego czasu jest „window shopping”.

Zuzanna Górka

Po co chodzimy do galerii? Celem nadrzędnym są zakupy, ale możemy także: napić się kawy, zjeść obiad i pójść do kina. Czy warto spędzać tam czas?

Na koncert do galerii

Oprócz zakupów i zaspokojenia głodu, w centrum handlowym można także zasmakować…kultury. Galerie usiłują dotrzeć do potencjalnych klientów, organizując koncerty, pokazy mody czy wystawy fotografii. Obcowanie ze sztuką uchodzi za drogie hobby.

Skomercjalizowana kultura trafia do szerokiego grona odbiorców. Czy to profanacja sztuki? Wydarzenia organizowane przez centra handlowe są jedyną okazją do promowania i rozpowszechniania dzieł artystów.

Dzień bez zakupów

Manii spędzania czasu w galerii przeciwstawiają się akcje promujące odpoczynek od zakupów – chociaż przez jeden dzień w roku.

  • Najbardziej popularny manifest antyzakupowy to „Dzień bez Zakupów”* (z ang. „Buy Nothing Day”). To „święto” wypada w Europie w ostatnią sobotę listopada, a w Stanach Zjednoczonych w piątek po Święcie Dziękczynienia. „Dzień bez Zakupów” został ustanowiony jako wyraz protestu przeciwko zbędnym zakupom i nadmiernej konsumpcji dóbr w krajach rozwiniętych.

Osoby, które chcą uczestniczyć w tym wydarzeniu, powstrzymują się od zakupów i biorą udział w wydarzeniach kulturalnych lub spędzają czas z rodziną.

W Polsce po raz pierwszy „Dzień bez Zakupów” odbył się w 2003 roku, obchodzono go w kilku większych miastach (w Gdańsku, Łodzi i Warszawie).

Czy rezygnujecie czasem z zakupów na rzecz spotkań ze znajomymi lub kina? Co myślicie o idei „Dnia bez Zakupów”?

Zuzanna Górka

Komentarze (7)

pati25

6 lat temu

Czasami zrobię sobie wypad do galerii.Choćby pooglądać.Idziemy wtedy na lody czy ciastko i kawę.Dla mnie wypad do tego sklepu jest dobry bo wszystko jest na parterze i wszędzie można dojechać na wózku inw.Mi taki wyjazd sprawia dużo przyjemności.Taki „Dzień bez Zakupów” to fajny pomysł

Tess

6 lat temu

Nie chodzę w ogóle do galerii handlowych. Lubię małe sklepy bo w tych dużych to są same ubrania dla młodych ludzi. Ale popieram tę akcję z dniem bez kupowania 🙂

drobina

6 lat temu

Niby nie lubię zakupów, ale muszę przyznać, że czasami nieźle potrafią poprawić mi humor:-X
Idea „Dnia bez Zakupów”? To dobry pomysł.:-X 🙂

drobina

6 lat temu

Niby nie lubię zakupów, ale muszę przyznać, że czasami nieźle potrafią poprawić mi humor:-X
Idea „Dnia bez Zakupów”? To dobry pomysł.:-X 🙂

filodendron

6 lat temu

Ja też rzadko chodzę do galerii. Wole iść ,gdy jest mniej ludzi.A po zakupach z mężem na lody lub ciastka do kafejki.

Mindi

6 lat temu

Taka mania sklepowa to namiastka życia. Chyba w jakiś sposób też ucieczka przed smutnymi myślami w kolorowy świat. Nie jest to moje życie, na zakupy chodzę rzadko, zwykle gdy czegoś potrzebuję na konkretną okazję lub gdy komuś mam pomóc w wyborze. Nie lubię też zakupów w niedzielę, więc przez cały rok jest w mojej rodzinie „Buy Nothing Day” 🙂

Zostaw komentarz