Kultura Styl życia

Życie cię kocha, Lili – Anna H. Niemczynow

Życie cię kocha, Lili

Szukasz pełnej optymizmu książki, którą będziesz mogła podładować akumulatory podczas letniego wypoczynku? Koniecznie sięgnij po najnowszą powieść Anny H. Niemczynow pt. Życie cię kocha, Lili. To pełna dobrej energii historia, która pomaga pozbyć się czarnych myśli.

Kobieta utrzymująca leniwego faceta

Lili zbliża się do ćwierćwiecza. Ukończyła z wyróżnieniem dziennikarstwo i zawsze marzyła o tym, aby pisać odważne teksty. Tymczasem najpierw sprzedawała hot dogi, żyjąc w konflikcie z własnym wegetariańskim sumieniem, a następnie przepisywała opisy z opakowań kosmetyków, pracując w redakcji gazety. Podejmowała się tych zajęć, aby móc opłacić rachunki. Niestety, jej facet nie pracował, twierdząc, że szuka wydawcy dla swojej powieści.

Lili nigdy nie traci nadziei

Lili została ciężko doświadczona przez los. Dość wcześnie straciła matkę, a jej ojciec zaginął w tajemniczych okolicznościach. Dziewczynę wychowywali dziadkowie, w tym pełna pozytywnej energii babcia Rozalia. To właśnie ona nauczyła Lili sztuki afirmacji. Dziewczyna każdego dnia po przebudzeniu mówi do swojego odbicia w lustrze: Życie cię kocha, Lili i mocno w to wierzy.

Zdrada i ból z nią związany

Dzięki afirmacjom i wysyłaniu dobrej energii Lila daje sobie znakomicie radę, gdy zastaje swojego faceta w łóżku z inną kobietą. Ma w sobie dość siły, by wyrzucić część jego rzeczy przez okno.  Nie boi się też być autentyczna w rozmowach z przełożoną w pracy, która w końcu daje jej szansę na to, aby zabłysnąć w roli dziennikarki.

Romantyczna dusza Lili

Lili jest osobą o romantycznym usposobieniu, o czym świadczą jej oryginalne sukienki, które chętnie zakłada każdego dnia.  Na dodatek jest zachwycona zapałem, z jakim  jeden mężczyzna wiesza na mieście poezję adresowaną do pani z autobusu linii nr 121.

Życie cię kocha, Lili to pełna pozytywnych emocji i poczucia humoru historia o tym, że to od nas zależy nasze samopoczucie. Możemy być dla siebie dobrzy i skupić się na tym, co dobre albo ciągle rozpamiętywać własne braki.

Komentarze (2)

Zostaw komentarz