Zdrowie

Zarażenie bliskich COVID-19 a poczucie winy

Zarażenie bliskich COVID-19 a poczucie winy

COVID-19 to stosunkowo groźny wirus. O ile większość osób młodych jest w stanie go pokonać samodzielnie i nie wymaga hospitalizacji, o tyle ich rodzice czy dziadkowie już niekoniecznie przechodzą infekcję tak łagodnie.  COVID-19 przenosi się stosunkowo łatwo z osoby na osobę, ponieważ odbywa się to drogą kropelkową. Wraz z nastaniem pandemii pojawiły się nowe problemy natury psychologicznej. Jednym z nich jest zarażenie bliskich COVID-19 a poczucie winy.

Kiedy poczucie winy jest najsilniejsze?

Poczucie winy ma różne oblicze. Gdy zarażamy mamę, a ona infekcję COVID-19 przechodzi stosunkowo łagodnie, to nie przytłacza nas ono tak bardzo jak świadomość, że przynieśliśmy groźnego wirusa dziadkom czy przewlekle chorym członkom rodziny. Z psychologicznego punktu widzenia najgorsze jest poczucie winy w sytuacji, gdy z naszego powodu ktoś bliski poważnie zachorował i trafił pod respirator.

Czy w dobie pandemii powinniśmy spotykać się z rodziną?

W przypadku COVID-19 mamy do czynienia z dość trudną sytuacją. Z jednej strony musimy postępować odpowiedzialnie, aby niepotrzebnie nie narażać swoich bliskich na infekcję. Z drugiej tęsknimy za nimi, chcemy im dotrzymywać towarzystwa, zwłaszcza starszym członkom rodziny, którzy w każdej chwili mogą umrzeć z powodu zawału czy chorób przewlekłych, z którymi się zmagają na co dzień.  Trudno wskazać tutaj rozwiązanie idealne.

Warto ściśle przestrzegać zasad sanitarnych, aby mieć spokojne sumienie

Niewątpliwie możemy sporo zrobić, aby zmniejszyć ryzyko infekcji COVID-19. Jednak nawet przestrzegając zasad sanitarnych, zakładając maseczkę w sposób prawidłowy w kontakach z innymi ludźmi i myjąc często ręce, możemy zachorować, a następnie przynieść wirusa do pracy czy znajomych.

Sprawa jest bardzo złożona i niezwykle trudna. Jak do niej podejść? Najlepiej będzie, gdy oprzemy się całkowicie na zdrowym rozsądku. Na pewno powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszać ryzyko zarażenia. W sklepach, na poczcie czy w urzędzie nośmy prawidłowo założoną maseczkę, pamiętajmy o stosowaniu rękawiczek jednorazowych lub regularnym myciu dłoni wodą z mydłem.  Jeśli chcemy spotkać się ze starszymi członkami rodziny, wybierzmy się na spacer, mając na twarzy prawidłowo założone maseczki, to znacznie zmniejsza ryzyko. Przed wyjazdem na święta, jeśli wiemy, że któryś z członków naszej rodziny znajduje się w grupie ryzyka, możemy się przebadać pod kątem COVID-19. Testy komercyjne do tanich nie należą, ale czasem warto je wykonać.

Jak zracjonalizować poczucie winy?

Jeśli mimo wszystko dojdzie do infekcji, którą przyniesiemy swoim bliskim lub znajomym, na pewno będziemy odczuwać poczucie winy, ale będziemy mogli też je zracjonalizować, co pomoże nam się uporać z negatywnymi emocjami. COVID-19 ma to do siebie, że możemy działać, aby zredukować ryzyko infekcji. Dopóki jednak nie poruszamy się w specjalistycznych środkach ochrony osobistej, to jakieś ryzyko zawsze występuje. Nie da się go całkowicie uniknąć.  Jednak my ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby nie narażać innych na niebezpieczeństwo. Każda taka sytuacja jest bardzo trudna dla naszej psychiki, bo przecież nie chcemy nikomu sprawiać problemu i ponosić odpowiedzialności za jego zły stan zdrowia. Jednak prawda jest taka, że pojawienie się COVID-19 nie jest winą zwykłych obywateli. O zaistniałą sytuację można obwiniać polityków, którzy nie zamknęli w grudniu granic, gdy tylko pojawił się nieznany patogen w prowincji Wuhan.  Przeciętny obywatel nie miał wpływu na to, co się potem wydarzyło. Teraz każdy z nas może jedynie stosować się do zasad sanitarnych i zachować ostrożność w kontakach z bliskimi. Jednak i w takiej sytuacji może dojść do zarażenia cioci czy wujka. Niestety, COVID-19 ma to do siebie, że zarażamy już, zanim pojawią się u nas jakiekolwiek objawy.

Zarażenie bliskich COVID-19 to nie brawura na drodze

Poczucie winy jest czymś naturalnym, ale warto podkreślić, że osoba, która zachowuje się racjonalnie, nie powinna się zanadto obwiniać o zaistniałą sytuację. Samobiczowanie nic tutaj nie pomoże. COVID-19 to patogen, który przenosi się drogą kropelkową, jest zatem niezwykle problematyczny i nie sposób go opanować. To nie łamanie  przepisów drogowych podczas jazdy, gdy świadomie ściągamy zagrożenie dla swoich bliskich i innych uczestników ruchu drogowego. W tej drugiej sytuacji poczucie winy jest jak najbardziej uprawnione. W przypadku COVID-19 nie mamy aż tak dużego wpływu na bieg wydarzeń.

Kiedy warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty?

Jeśli przyczyniłeś się do zarażenia osoby bliskiej COVID-19 i borykasz się z ogromnym poczuciem winy, skorzystaj z pomocy psychoterapeuty. Specjalista pomoże ci zrozumieć ludzkie ograniczenia oraz to, że nie działałeś świadomie.  Infekcja COVID-19 to często przypadek losowy, na który nie mamy wpływu.

Dodaj komentarz