Kobieta w rodzinie Psychologia

Zapomniana sztuka rozmowy

zapomniana-sztuka-rozmowy

Wypowiadamy coraz więcej słów, rozmawiamy coraz mniej. Mówimy do siebie, a nie ze sobą. Szczególnie silnie ten problem uderza w małżeństwa, które nie potrafią się już komunikować.

Spójrzmy na niego – zabiegany biznesmen, sprawnie żonglujący telefonem, notebookiem, odpisujący błyskawicznie na SMSy, rzutki i konkretny. Wypowiada w pracy tysiące słów, wykonuje setkę telefonów, ma odpowiedź na każde pytanie. Spójrzmy na nią – potrafi godzinę przegadać z koleżanką, potrafi wszystko załatwić za pomocą telefonu, w pracy jest wręcz duszą towarzystwa i skarbnicą ploteczek i informacji.

Kiedy posadzimy ich razem w jednym pokoju, zapada pełna zakłopotania cisza, przerywana z rzadka krótkimi informacjami typu „kup to, zrób to, czemu tego nie zrobiłeś”, a w pewnym momencie któreś sięga po pilota telewizora lub włącza radio, by wypełnić przestrzeń dźwiękami.

Szybko, coraz szybciej

Żyjemy w świecie błyskawicznej komunikacji, a wymiana informacji zastąpiła sztukę rozmowy. Dla naszych dziadków to właśnie rozmowa była główną formą rozrywki, nam wystarczy włączyć komputer, by natychmiast uzyskać dostęp do nieograniczonej liczby informacji, filmów i gier. Rewolucja technologiczna nastąpiła tak szybko, że nie nauczyliśmy się jeszcze nad nią panować.

Dawniej ktoś, kto wiedział więcej, niż inni, cieszył się zasłużonym szacunkiem, gdyż zdobywanie wiedzy wiązało się z wysiłkiem i czasem. Przekonanie to istnieje do dziś, więc nieustannie staramy się wiedzieć coraz więcej i więcej, tak, że nie starcza nam czasu na zrozumienie informacji. Polegamy na opiniach komentatorów, bezrefleksyjnie przyjmując ich zdanie – głównie dlatego, że nie mamy czasu na przetrawienie treści komunikatu, bo w kolejce ustawia się już dziesięć następnych.

Joanna Pastuszka-Roczek

Wypowiadamy coraz więcej słów, rozmawiamy coraz mniej. Mówimy do siebie, a nie ze sobą. Szczególnie silnie ten problem uderza w małżeństwa, które nie potrafią się już komunikować.

Dom jak restauracja

Rzadko mamy okazję spotkać się we własnym domu – nawet posiłki jadamy osobno, a w wielu domach odświętny niedzielny obiad traktowany jest jako coś uciążliwego. Włączamy wtedy telewizor i konsumujemy w milczeniu, pozwalając, by nasze życie zastąpiła serialowa rodzina i ich problemy.

Nie pomaga też fakt, że większość małżeństw nie jest świadoma podstawowych różnic między sposobami komunikacji mężczyzn i kobiet. Aby dobrze funkcjonować w pracy mężczyzna musi być konkretny, nastawiony na rozwiązywanie problemów, podczas gdy kobieta może pozwolić sobie na gawędzenie. Tego oczekuje od nas społeczeństwo i w tych sposobach komunikacji się sprawdzają najlepiej, jednak kiedy przyjdzie co do czego – nie potrafią porozumieć się ze sobą nawzajem.

Krzyczę, bo ty mnie nie słuchasz

Prowadzi to nieuchronnie do najgorszego wroga małżeństwa – samotności w domu. Człowiek, którego kochamy staje się nam obcy i nie wiemy, jak odzyskać poczucie bliskości.

Kobieta próbuje wciągnąć męża w rozmowę, chce poznać jego uczucia i jak on widzi rozwiązanie tej sytuacji – a u niego budzi to jedynie niechęć. Z kolei mężczyzna chce dowiedzieć się konkretnie, o co chodzi jego żonie, a ta wylewa z siebie strumienie emocji, zmieniające się jak w kalejdoskopie – to budzi z kolei irytację u niego.

Joanna Pastuszka-Roczek

Wypowiadamy coraz więcej słów, rozmawiamy coraz mniej. Mówimy do siebie, a nie ze sobą. Szczególnie silnie ten problem uderza w małżeństwa, które nie potrafią się już komunikować.

Smutnym jest to, że kłótnia jest najczęściej jedyną okazją do komunikacji między ludźmi. Nie jest jednak rozmową i nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Jest jednak sygnałem, że strony dążą do komunikacji i warto spróbować się zastanowić, co nam przeszkadza w nawiązaniu porozumienia.

Zacznij od siebie

Przeanalizuj ostatni tydzień – czy podczas rozmowy w tle był włączony telewizor, czy może rozmijacie się czasowo z powodu pracy? Kto inicjuje rozmowę i czy robi to w odpowiednim momencie? Zastanów się uważnie i poszukaj rozwiązania. Pamiętaj, nie możesz zatrzymać się na oskarżaniu drugiej osoby o taki stan rzeczy, tylko poważnie zastanów się, co właśnie ty jesteś w stanie zrobić, żeby poprawić waszą komunikację.

Na mężczyzn bardzo źle działają słowa „musimy porozmawiać” – najeżają się od razu wewnętrznie, szykując do obrony. Bardzo chętnie jednak przystaną na propozycję, by sami znaleźli czas na dłuższą konwersację, kiedy ich o to poprosimy ze słowami „jestem tobą nadal zainteresowana, tęsknię za tobą”. Możecie nawet wybrać się w jakieś spokojne miejsce na spacer, by spotkać się na „neutralnym gruncie”.

A Wy, umiecie se sobą rozmawiać?

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (7)

Annagata

9 lat temu

Przyszło nam żyć w dziwnych czasach,bo rozmowa najwyraźniej nie jest trendy.Siedzimy zapatrzenie w ekrany telewizorów czy komputerów i twierdzimy,że nie mamy czasu na rozmowę.A zresztą o czym?Chyba jestem już bardzo stara,bo czasem trudno zrozumieć mi mowę czy rozmowę młodych ludzi.Jakieś skróty myślowe,skróty wyrazowe,zupełnie jakbym czytała nowomowę Orwella.

Emilly27k

9 lat temu

Nie zawsze w dzisiejszym świecie ma się czas na rozmowę. Czas, który wypełnić ma rodzina poświęca się na pracę, wypoczynek lub na inną rozrywkę. Szacunek powinien być podczas rozmowy, ale nie zawsze on występuje.:)

pati25

9 lat temu

W dzisiejszych czasach ludzie rzadko ze sobą rozmawiają.Często jak wlepią wzrok w ekran komputera,telewizora to godzinami tak siedzą.Nie ma żadnej rozmowy.NIe to co kiedyś…kiedy nie było tych wynalazków

filodendron

9 lat temu

Teraz ludzie siadają każdy w swoim kącie przy swoim komputerze i nie ma rozmowy.Ludzie godzinami siedzą w internecie i żyją bardziej w wirtualnym świecie, przez to sztuka rozmowy zanika.Jedno jest pewne ,że w przypadku moim i mojej rodziny nie zanika, bo z mamą , czy z siostrą gadamy przez telefon godzinami.Moja przeciętna telefonicznych rozmów z mamą jest10 godzin miesięcznie .A dzisiaj wieczorem przychodzą goście i też będziemy rozmawiali parę godzin. A z mężem rozumiemy się bez słów, czasami rozmawiamy wiele ,a czasami bardzo niewiele.

lalakosi

9 lat temu

Rozmowa jest oczywiscie wazna ale to nie jest takl ze wystarczy rozmawiac , moze jestem romantyczka ale uwazam ze grunt to rozumiec sie bez slow. nawet gdy jestesmy pokloceni to jestesmy para, nawet jak sie nie widzimy, nie mowimy do siebie – jestesmy w tym zyciu razem a nie osobno

drobina

9 lat temu

Właśnie mi przyszła na myśl pewna sentencja Carlosa Ruiza Zafóna:
„Z braku rozmów i wymiany myśli małżeństwo zaczęło wymieniać między sobą wrzaski”.

filodendron

9 lat temu

Fakt.,że komputer i tv to niesamowici zjadacze czasu.Pewnego dnia nie włączyłam ani komputera, ani telewizora i poczułam jaki ten dzień był długi, był czas na wszystko. Kiedyś ludzie dlatego mieli więcej czasu na rozmowy. Teraz wszyscy zalatani, zapracowani, aż strach co będzie później.

Zostaw komentarz