Kobieta w społeczeństwie Psychologia

Żałoba – ile powinna trwać?

zaloba-ile-powinna-trwac

Żałoba to sprawa bardzo osobista, intymna i indywidualna. Trudno jest ustalić ścisłe reguły, czas oraz wymogi jej przeżywania. Każdy z nas kogo dotknęła śmierć bliskiej osoby doskonale o tym wie, że pogodzenie się z tą myślą wymaga czasu.

Kiedy ktoś odchodzi…

Śmierć powinna być jedną z najbardziej naturalnych rzeczy, które dotykają nas podczas całego życia. Oczywiste jest, że skoro rodzimy się, to musimy także umrzeć. Proste i logiczne tylko w teorii. Bo kiedy umiera ktoś bliski, pogodzenie się ze stratą często bywa trudniejsze, niż moglibyśmy się tego spodziewać.

Żałoba jest w sercu

Smutek, płacz, brak ochoty na życie, stany depresyjne dotykają nas w trudnym okresie, kiedy należy pogodzić się, albo chociaż zrozumieć stratę bliskiej osoby. Te wszystkie emocje przeżywamy wewnątrz. Nie musimy nikomu tłumaczyć się z swoich zachowań, myśli, uczuć.

Zwyczaje związane z żałobą

Ponieważ śmierć zawsze towarzyszyła ludzkości, każda kultura wytworzyła swoje zwyczaje dotyczące żałoby i oddawanie czci zmarłym. Żałobę rozumiemy jako stan emocjonalny po stracie bliskiej osoby, który ma na celu oddanie szacunku zmarłej osobie.

W naszym kręgu kulturowym (euroamerykańskim), żałobę wyraża się poprzez:

  • noszenie czarnych ubrań,
  • noszenie żałobnej, czarnej wstążki,
  • powstrzymywaniem się od korzystania z szeroko rozumianej rozrywki (imprezy taneczne, huczne zabawy, koncerty, picie alkoholu),
  • przyjmuje się, że żałoba trwa około roku dla bliskich krewnych. W przypadku dalszej rodziny, może być krótsza. Oczywiście, czas przez jaki ubieramy się na czarno i powstrzymujemy od zabawy jest całkowicie indywidualną i prywatną sprawą.

Zuzanna Górka

Żałoba to sprawa bardzo osobista, intymna i indywidualna. Trudno jest ustalić ścisłe reguły, czas oraz wymogi jej przeżywania. Każdy z nas kogo dotknęła śmierć bliskiej osoby doskonale o tym wie, że pogodzenie się z tą myślą wymaga czasu.

 

Żałoba jest tradycyjnym uzewnętrznionym odzwierciedleniem tego co się dzieje z kimś, kto stracił bliską sobie osobę. Żałoba, a przeżywanie straty – to dwie różne rzeczy, bo przeżywanie straty przeżywamy w środku. Ból i smutek jest w sercu, a nie w kolorze ubrań, które nosimy…

Nie tylko czerń

W kręgu kultury euroamerykańskiej kolor czarny jest utożsamiany ze smutkiem po stracie bliskiej osoby i noszony jako wyraz przeżywanej żałoby.

Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że w różnych częściach świata, inne kolory symbolizują żałobę, np.

  • na Wschodzie – biel,
  • w Iranie – niebieski,
  • stara tradycja słowiańska – biel, co zachowało się to w niektórych elementach folkloru (np. u Serbołużyczan – białe czepce żałobne u wdów).

Zuzanna Górka

Komentarze (14)

Emilly27k

9 lat temu

Masz rację Iva lepiej jest się minąć, ale szukając drogi do celu:)
Mówią ze czas leczy rany, możliwe , ale dana osoba w sercu zostaje.

Iva.

9 lat temu

ell@ napisał(a):
> Nic nie wiem Ivo o Twojej utracie. Nie było mnie tu wówczas. Ciepło o Tobie pomyślałam w tej chwili i to wszystko, co mogę zrobić. Nawet boję się myśleć o tak dramatycznych wydarzeniach .. nie wiem, jak można to przetrwać – a przecież trzeba. Ściskam serdecznie.

Tez Cie sciskam, dzieki:*
Ell@, Ty bylas tu, o ile dobrze pamietam, o jeden miesiac przede mna. Jakos nie trafilysmy wtedy na siebie, bo i nikt nie siedzi na Meno 24/dobe. Latwo jest sie minac.

Emilly27k

9 lat temu

Żałoba to nie najlepszy czas, ale trzeba żyć nadal. Jest to smutne -powiedziałabym najgorsze co może nas spotkać- śmierć człowieka:(

ell@

9 lat temu

Iva. napisał(a):
> To co wtedy napisalam, ze w ogole sie odwazylam, swiadczylo o jakiejs formie desperacji i ogromnej bezradnosci, wobec tego co sie stalo.
🙁
Nic nie wiem Ivo o Twojej utracie. Nie było mnie tu wówczas. Ciepło o Tobie pomyślałam w tej chwili i to wszystko, co mogę zrobić. Nawet boję się myśleć o tak dramatycznych wydarzeniach .. nie wiem, jak można to przetrwać – a przecież trzeba. Ściskam serdecznie.

Iva.

9 lat temu

Tak duzo ciepla wyczuwam w Twoich postach Linet, i m.in. za to bardzo Cie cenie. Pytasz czy pamietam? Jak moglabym zapomniec, pewnych sytuacji po prostu nie da sie zapomniec, zreszta nawet nie chce tego robic. Pamietam jak dzis, pomimo ze bylam polprzytomna z bolu. Nigdy nie zapomne ofiarowanego mi wtedy zainteresowania i pelnych ciepla, nieprzypadkowych slow, ktore przyniosly pokrzepienie. To co wtedy napisalam, ze w ogole sie odwazylam, swiadczylo o jakiejs formie desperacji i ogromnej bezradnosci wobec tego co sie stalo. Bylo takim wolaniem o … no wlasnie, o co? Nie kalkulowalam – napisze – niech mi wspolczuja. To po prostu poplynelo samo. Gdzies pozostal sentyment do osob z ktorymi wymienialam wtedy, te bolesne dla mnie, mysli. Tego sie nie zapomina.
Tak juz tylko na koniec dodam, ze dzisiaj wcale nie jest lzej, bo chyba jestem bardziej swiadoma tego, co sie stalo i co to – tak naprawde – dla mnie oznacza. A Tobie dziekuje, tak po prostu dziekuje.

linet

9 lat temu

Iva, a ja pamiętam,że Twój kontakt z meno zaczął się w takiej właśnie bolesnej dla Ciebie chwili.
Bardzo cierpiałaś, Twoje posty były mokre od łez i przeniknięte bólem.
Pamiętam,że byłam wśród tych, które Ci odpowiedziały i miałam wrażenie,że te nasze słowa były dla Ciebie wtedy ważne,że dały Ci odrobinę wsparcia i współczucia. Pamiętasz?

filodendron

9 lat temu

Ja po moim ojcu nosiłam rok żałobę, nie na pokaz bo tu , gdzie mieszkam nikt nie nosi żałoby, miałam taką potrzebę.A otrząsnięcie sie po śmierci ojca trwało 5 lat.Długo to u mnie trwało.

summer

10 lat temu

Oj, Iva! Masz dobre serce i czyste myśli, ale nawet sobie nie wyobrażasz, jak niektórzy ludzie, ale tylko NIEKTÓRZY potrafią „odgrywać” żałobę! Dla mnie temat jest również bardzo delikatny i osobisty, ale widziałam już przeróżne zachowania związane z żałobą, np. chodzenie w pstrokatych ciuchach po podwórku, a „do ludzi” – koniecznie w czerni, albo: na weselu nie tańczą, bo mają żałobę, za to siedzą przy stole i piją na umór! – z żalu?….. hmmm;)
Znam też panienkę, która ubierała się bardzo jasno tuż po śmierci mamy (i niezbyt odległej w czasie śmierci taty), ale wiem, jak bardzo cierpiała:(
Najlepiej postępować tak, jak nam serce dyktuje, a żałobny ubiór na pewno konieczny jest na uroczystości pogrzebowe, potem – to już sprawa osobista, chociaż oddanie czci osobie zmarłej przez stosowny ubiór na pewno jest w dobrym tonie.

sara

10 lat temu

ciężkie żałobne stroje myślę że też są nie dla nas pogrążonych w żałobie tylko dla tych którzy są wokół nas…. bo znów pojawia się co ludzie powiedzą….zwłaszcza w mniejszych małomiasteczkowych i wiejskich środowiskach, chociaż wiem że coraz bardziej zmienia się mentalność i podejście do tego tematu.Ogólnie rzecz biorąc temat żałoby jest to sprawa bardzo delikatna i bardzo osobista.

Iva.

10 lat temu

pati25 napisał(a):
Ja myślę,że takie pokazywanie ubiorem,że mamy żałobę to też jakby na pokaz.Aby inni widzieli,że ktoś nam umarł i żeby nam współczuli.

I moze jeszcze zazdroscili? Nie podzielam Twojego zdania, Pati.
Myslisz, ze ludzie w zalobie mysla takimi kategoriami? Ze maja sile, czas i ochote na podobne spekulacje? Przeciez smierc i zwiazana z ta smiercia zaloba, to tak okrutny i traumatyczny okres w zyciu czlowieka, ze uwierz mi osoba, ktora taka zalobe przechodzi, ledwo co pamieta, kim jest. Kazdy postepuje tak, jak serce mu podpowiada. A serce czesto podpowiada wlasnie, ze nalezy sie ubrac odpowiednio do sytuacji, bo tym samym oddajemy szacunek osobie zmarlej. Nie nosimy zaloby dla kogos, tylko dla siebie, bo tak po prostu czujemy calym soba, bo noszenie sie na czarno, to tez czesc przechodzenia calego trudnego procesu zaloby.
Chcemy sie identyfikowac z osoba zmarla, wyrazic w ten sposob, jak bardzo byla dla nas wazna i jedyna. Ubiorem odzwierciedlamy stan naszej duszy i trudno jest udawac na zewnatrz, ze jest inaczej, gdy w sercu jest jedna wielka rana. Nie nalezy wszystkich wrzucac do jednego worka. Oczywiscie, ze zalobe nosimy w sercu, co do tego sie zgadzamy, ale dlaczego odbierac komus prawo do sposobu przezywania swojego bolu, w taki sposob w jaki chce, jaki mu odpowiada i jaki jest mu potrzebny, nie oceniajac tego?

Annagata

10 lat temu

Bardzo trudny i bardzo indywidualny dla każdego czas.Pomaga pogodzić się z sytuacją,ale czy leczy rany?
…U mnie wciąż niezagojone…

pati25

10 lat temu

Śmierć jest czymś naturalnym ale trudno to przyjąć do wiadomości,trudno się z tym pogodzić.Szczególnie wtedy gdy umiera bliska nam osoba.Oczywiście wtedy nosimy żałobę i nosimy przez jakiś czas ciemne ubrania.Ja myślę,że takie pokazywanie ubiorem,że mamy żałobę to też jakby na pokaz.Aby inni widzieli,że ktoś nam umarł i żeby nam współczuli.A to nie wsZystko.Żałobę,smutek nosimy w sercu,wspominamy tą osobę,smucimy się po jej stracie.I takie okazywanie na zewnątrz właśnie poprzez ubiór jest niepotrzebne

Zostaw komentarz