Fitness Ruch to zdrowie

Wirtualny sport

wirtualny-sport

Gry telewizyjne czy komputerowe kojarzą nam się zazwyczaj z rozrywką, która zabiera czas młodym ludziom, niezdrowi złodzieje czasu, wpływający na poziom agresji i izolujący społecznie. Uzależnienie od gier komputerowych jest opisanym naukowo zjawiskiem. Czy aby jednak na pewno nie da się z tego rodzaju rozrywek wynieść pożytku dla zdrowia?

Wiadomo powszechnie, że gry w różnych formach (dvd, internetowe) rozwijają refleks, ale dopiero od niedawna istnieją takie, które rozwijają sprawność i wydolność fizyczną.

Dzięki nowoczesnym technologiom gra wciąga nie tylko na siedząco z konsolą w rękach, sterować możemy ruchami swego ciała, wyrzutem kończyn, wyskokami, szybkimi wyrzutami przedramion, częstymi zmianami pozycji.

Obserwując sytuację z boku – wyginającego się na różne strony człowieka grającego w tenisa bez rakiety – można mieć dosyć dziwne odczucia, jakby patrzyło się na przedstawienie pantomimy, a nie formę rekreacji.

Prawda jest jednak, że ćwicząc w taki sposób można się nieźle zmęczyć, co oznacza również spalanie niemałej ilości kalorii. Przy okazji zabawy wydatkujemy sporo energii, zupełnie tego nie odczuwając, ponieważ nasz mózg zajęty jest fascynującą zabawą w nierzeczywistym świecie, a nie skupianiem się na nieprzyjemnych objawach fizycznego zmęczenia.

dr Paweł F. Nowak

Gry telewizyjne czy komputerowe kojarzą nam się zazwyczaj z rozrywką, która zabiera czas młodym ludziom, niezdrowi złodzieje czasu, wpływający na poziom agresji i izolujący społecznie. Uzależnienie od gier komputerowych jest opisanym naukowo zjawiskiem. Czy aby jednak na pewno nie da się z tego rodzaju rozrywek wynieść pożytku dla zdrowia?

Gry sportowe z kontrolerom ruchowym kosztują w zależności od zaawansowania technologicznego i pakietu gier ruchowych (Kinetics) od 80 do 200zł. Można grać samodzielnie ze sztuczną inteligencją lub ze znajomymi, rywalizować w samym sobą, wirtualnym przeciwnikiem czy grać w drużynie albo deblu.

W wirtualnym świecie można się poruszać, doznając nieprawdopodobnego złudzenia rzeczywistości – to wszystko dzięki nowoczesnym technologiom. Można ćwiczyć, grać, prawdziwie się zmęczyć dysponując tylko kilkoma metrami wolnej podłogi.

Nie trzeba wychodzić z domu, nie trzeba mieć znajomych do zabawy – są przecież wirtualni, nie trzeba mieć boiska, sprzętu sportowego – w na ekranie telewizora bez problemu można mieć najlepszy, dowolnie zmieniać kolory i jego funkcje.

Wirtualny sport ma jednak swoje ograniczenia. Testujący gry zawodowi sportowcy przyznają, że to dobra zabawa, jednak nie pomaga w rozwoju umiejętności technicznych – wręcz przeciwnie.

dr Paweł F. Nowak

Gry telewizyjne czy komputerowe kojarzą nam się zazwyczaj z rozrywką, która zabiera czas młodym ludziom, niezdrowi złodzieje czasu, wpływający na poziom agresji i izolujący społecznie. Uzależnienie od gier komputerowych jest opisanym naukowo zjawiskiem. Czy aby jednak na pewno nie da się z tego rodzaju rozrywek wynieść pożytku dla zdrowia?

Przebieg ruchu w technice określonej dyscypliny sportu jest niepełny. Efektem tego wirtualnie możemy być mistrzami tenisa, ale w rzeczywistości bardzo możliwe, że będziemy nadal mieć problem, by trafić piłką w pole przeciwnika.

Musimy pamiętać, że wirtualne sporty, które mogą być formą urozmaicenia ruchowego, są jedynie substytutem prawdziwych sportów i trzeba o tym pamiętać. Nawet najlepsza trójwymiarowa iluzja nie zastąpi nam kontaktu z naturą oraz ludźmi. A już na pewno nie można nazwać treningiem wyskoków i wymachów przed telewizorem na pokojowym dywanie. Najlepiej potraktujmy więc sporty wirtualne jako zimową alternatywę na ciemne deszczowe wieczory oraz pomysł na spędzenie czasu z dziećmi lub wnukami.

dr Paweł F. Nowak

Komentarze (3)

marbel63

9 lat temu

drobina napisał(a):
> Dla mnie wirtualne gry sportowe mogą nie istnieć. Nic nie zastąpi prawdziwego sportu, prawdziwego ruchu i prawdziwych kontaktów z ludźmi.
Podpisuję się pod tym. Pamiętam – 20 lat temu panowała taka rosyjska gierka elektroniczna- zając łapał jajka. Bardzo mnie to wciągnęło i grałam zapamiętale. Pamiętam tę irytację i rozdrażnienie, kiedy po 3 błędach trzeba było zaczynać od nowa. Na szczęście, gierka szybko się zepsuła i od tego czasu nie powróciłam do gier, pomimo wielkiego postępu i ich rozwoju.

drobina

10 lat temu

Dla mnie wirtualne gry sportowe mogą nie istnieć. Nic nie zastąpi prawdziwego sportu, prawdziwego ruchu i prawdziwych kontaktów z ludźmi.

Zostaw komentarz