Moda Poradnik stylowy

Sztuczna czy prawdziwa biżuteria?

sztuczna-czy-prawdziwa-bizuteria

To, że większość z nas ją uwielbia, to rzecz pewna i powszechnie wiadoma. Możemy wybierać wśród wielu jej rodzajów, kamieni, materiałów, z których jest wykonana.

Święta przed nami, a biżuteria to uniwersalny prezent, który możemy kupić każdej kobiecie, oczywiście jest to o wiele łatwiejsze, kiedy znamy jej gust i preferencje, co do jej rodzaju.

U jubilera

W sklepie jubilerskim możemy wybierać wśród biżuterii z najwyższej półki. Złoto, srebro, platyna, bursztyn, czy kamienie szlachetne – każda miłośniczka pięknej biżuterii znajdzie coś dla siebie. Jednak, nie ma co ukrywać – luksusowa biżuteria kosztuje. Oczywiście jest warta swojej ceny, jednak nie każdy portfel na to stać.

Sztuczna jak prawdziwa

Naprzeciw wymagającym klientkom wychodzą sklepy i producenci sztucznej biżuterii. Jej niepodważalnym atutem jest cena. Wykonana z plastiku, metalu, czy materiału jest zdecydowanie tańsza, niż prawdziwe złoto, czy srebro. Kolejnym jej plusem jest duży asortyment – cała paleta kolorów oraz kształtów.

Plastikowe kolczyki, naszyjnik, czy bransoletka są obecnie bardzo modne. Warto jednak pamiętać, że trendy się zmieniają, a szlachetne kruszce są zawsze ponadczasowe oraz szalenie eleganckie. Starannie wykonana sztuczna biżuteria dobrze imituje stuprocentowe srebro, czy złoto, jednak wprawne oko rozpozna i wskaże różnice.

Sztuczna biżuteria jest również dostępna na szeroką skalę – można ją kupić praktycznie w każdym odzieżowym sklepie, a każda znana „sieciówka” obowiązkowo ma ją w swojej kolekcji. W dużych centrach handlowych, na każdym kroku możemy spotkać tzw. „wysepki” (stoiska pomiędzy pasażami w galeriach handlowych), które kuszą kolorową i błyszczącą biżuterią. Sztuczną biżuterię sprzedaje się również na straganach na targach ulicznych.

Zuzanna Górka

To, że większość z nas ją uwielbia, to rzecz pewna i powszechnie wiadoma. Możemy wybierać wśród wielu jej rodzajów, kamieni, materiałów, z których jest wykonana.

Zrób to sama

Biżuteria jaką nosimy, odzwierciedla naszą osobowość oraz gust. Jedne z nas decydują się na rzucające się w oczy wielkie bransolety, a inne zdecydowanie wolą skromne, malutkie kolczyki. Producenci i projektanci prześcigają się w pomysłach, które skuszą wielbicielki „świecidełek”. Bardzo popularne ostatnio stały się bransoletki, które każda z nas może zrobić sama – w stylu „pandora” oraz „charms”. Pandora to bransoletki, które składają się z bazy – bransoletki wykonanej z rzemyka jubilerskiego ora koralików. Cała zabawa polega na tym, że kupujemy bazę oraz dokupujemy dowolne, wybrane przez siebie koraliki. Sklepy jubilerskie dysponują szeroką gamą kolorystyczną.

Modne natomiast bransoletki charms to połączenie srebrnej bazy – najczęściej zwykłej srebrnej bransoletki w kształcie połączonych ze sobą pierścieni oraz malutkich zawieszek w najróżniejszych kształtach. Te zawieszki wyglądają jak miniaturowe breloczki do kluczy, to np. buciki, znaki zodiaków, torebki, zwierzątka itd. W sklepach dostępna jest ogromna oferta charmsów, które mogą być srebrne lub kolorowe.

Cała idea takiej bransoletki sprowadza się do tego, że każda kobieta może stworzyć swoją unikatową biżuterię, która odzwierciedla jej upodobania i zainteresowania.

Drogie Panie, czy wolicie kupować sobie lub innym na prezent biżuterię u jubilera, czy może wybieracie kolorową, sztuczną biżuterią?

Zachęcamy także do lektury artykułu Kobiety kochają biżuterię

Zuzanna Górka

Komentarze (13)

filodendron

8 lat temu

Na większe okazje ubieram prawdziwą biżuterię, ale np.latem na plażę – plastikową.
Izabelle lepiej zasugeruj drogi diament , zawsze może się przydać,dasz go potem córce lub wnuczce.

izabelle

9 lat temu

Najbardziej cieszy mnie sztuczna biżuteria, drewniana, plastikowa, filcowa … Nie przepadam za srebrem czy złotem, jakoś nie ciągnie mnie do takich świecidełek. Wiadomo na specjalne okazje zakładam złote czy srebrne kolczyki, pierścionek, ale na co dzień stawiam na kolczyki handmade wykonane z różnych materiałów. Śmialiśmy się jeszcze przed zaręczynami z narzeczonym , że najbardziej ucieszyłby mnie pierścionek z odpustu 🙂

babka

9 lat temu

Moja biżuteria jest bardzo zróżnicowana. W skład jej wchodzi i złoto i srebro i zwykła biżuteria. To co aktualnie mam na sobie zależy od mojego nastroju i humoru. Parę lat wstecz jak miałam zły nastrój to na jego poprawę oglądałam i często kupowałam sobie kolczyki.

GloriaVictis

9 lat temu

Ja też robiłam korale z „przypalanych” makaronowych gwiazdek i w sezonie czereśniowym przy każdej porcji miałam na uszach kolczyki z czereśni 🙂

filodendron

9 lat temu

Lubie bizuterie oryginalna,artystyczna ,kiedys plastikowa i srebrna,przed slubem mialam tylko 1 zloty pierscionek,maz obdarowuje mnie zlotem,ale ono przewaznie lezy w kuferku,zawsze bylam przeciwna kobietom,ktore wyraznie chwalily sie zlotem noszac je w nadmiernej ilosci,najlepsze jest umiarkowaniei dobry styl.

pauzka

9 lat temu

mjbz napisał(a):
> Dawno temu robiłam „biżuterię” ze „smażonego” makaronu gwiazdki. Było to bardzo łatwe bo poprostu nawlekałam to na nitki róznych długości.))
Ach, jakie nostalgiczne wspomnienia …. a naszyjniki z pestek jabłkowych,
albo korale z owoców jarzębiny albo kolczyki z czereśni,,,
to se nie wrati )))))))

mjbz

9 lat temu

Dawno temu robiłam „biżuterię” ze „smażonego” makaronu gwiazdki. Było to bardzo łatwe bo poprostu nawlekałam to na nitki róznych długości. Na wakacjach dorabiałam handlowaniem na bazarze i nawet kilka takich naszyjników i bransoletek udało mi się sprzedać co bardzo mi pomogło w uzbieraniu kwoty na Levisy w Pewexie. Dziś nie noszę żadnej bizuterii bo mi przeszkadza, ale uwielbiam kamienie i kryształ górski.

drobina

9 lat temu

Nie mam za dużo biżuterii, chyba dlatego, że nigdy nie przywiązywałam do niej większej wagi. Chyba jednak srebro wolę bardziej od złota.
Annagato, zazdroszczę Ci tej umiejętności. Ja również miałam „przygodę” z robieniem biżuterii. W szkole podstawowej robiłyśmy z koleżankami broszki. Za surowiec do nich służyły nam pomarańczowe (chyba plastikowe) pudełeczka po zużytych lekarstwach. Trzymając pudełeczko cążkami, czy kombinerkami, ogrzewało się je nad gazem, jak było już miękkie, to drugimi kombinerkami formowało się broszkę i wciskało agrafkę. Pół klasy nosiło tą „biżuterię”.To była frajda!

GloriaVictis

9 lat temu

Ja lubuję się głównie w srebrze, ale mam też trochę złotej biżuterii- choć noszę ją bardzo rzadko. Sztuczną też posiadam. Moja mama podobnie jak Pauzka uwielbia naturalne kamienie w srebrze, więc kiedyś odziedziczę niezłą kolekcję 😉

pauzka

9 lat temu

Lubię srebro i naturalne kamienie, wręcz kocham kryształ górski, oprawiany
w srebro, jest on moim szczęśliwym kamieniem zodiakalnym.
Wyszukuję zawsze coś oryginalnego, w tym roku sprawiłam sobie wisiorek
z kryształu przydymionego w formie sopelka nie rozstaję się z nim ))

mejgosia

9 lat temu

Annoagato ,ale Ci zazdroszczę ! Ja miałam wiele pomysłów na pierścionki, gdy byłam młodsza, ale niestety nie miałam możliwości ich wykonania. Tylko jeden zaprojektowałam i narysowalam, a potem zleciłam jubilerowi aby go wykonal. Byl to pierścionek na moje osiemnaste urodziny, a złoto dostałam od mamy, z babcinej obrączki! Ze złota miałam jeszcze tylko zaręczynowy i obrączkę ślubną, ale niestety wszystko straciłam , plus obrączkę męża w jeden wieczór ! To było straszne przeżycie, gdyż zostałam okradziona i najlepsze jest to ,że sama te przedmioty oddałam.Ale to dłuższa historia na kiedy indziej!

Obecnie mam srebro i pełno sztucznej bizuterii, bo na każde większe wyjście coś kupuję , bo i moda się zmienia i kreacje!

Annagata

9 lat temu

Ja jestem zdecydowanie zwolenniczką prawdziwej biżuterii,ale to pewnie dlatego,że właściwie wychowałam się w pracowni złotniczej.Mój tato był mistrzem złotnictwa i moim marzeniem było iść w jego ślady.Pewnie dlatego nauczyłam się robić biżuterię.Życie potoczyło się inaczej i choć sama nie noszę biżuterii,to zamiłowanie i wiedza pozostały.To fascynująca dziedzina i fantastyczny świat błyskotek!

Zostaw komentarz