Eurowizja 2018 Styl życia

I półfinał Eurowizji 2018 już dziś! Kto ma największe szanse na awans?

eleni foureira

Źródła udostępnione dziennikarzom przez portal Eurovision.tv

Eurowizja 2018 oficjalnie rozpocznie się dziś wieczorem  o godzinie 21:00. W I półfinale zobaczymy 19 państw, spośród których 10 awansuje do sobotniego finału. Dzisiejsze zmagania będą z pewnością niezwykle emocjonujące ze względu na zbliżony poziom poszczególnych kompozycji. I półfinał Eurowizji 2018 uchodzi za półfinał śmierci. Kto ma największe szanse na awans? Kogo zobaczymy na scenie?

Wczoraj miała miejsce próba jurorska, która była oceniana przez profesjonalistów z poszczególnych krajów. Dziś występy artystów ocenią wyłącznie widzowie. Po zsumowaniu wyników jury i televotingu zostanie podana grupa 10 szczęśliwców, których zobaczymy na scenie w najbliższą sobotę. Polska nie bierze udziału w I półfinale Eurowizji, Gromee i Lukas Meijer o awans powalczą w czwartek. I półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji 2018 będzie jednak transmitowany przez TVP 1 i Telewizję Polonia. O 21 warto zatem włączyć telewizory i śledzić zmagania potencjalnych rywali Polski w sobotnim finale.

Eleni Foureira – faworytka do zwycięstwa

Fani Eurowizji twierdzą, że zwycięzca tegorocznego konkursu kryje się w dzisiejszym półfinale. Bukmacherzy podzielają ich opinię. Obecnie numerem jeden w rankingu bukmacherów jest Eleni Foureira. Piosenkarka pochodzi z Grecji, ale w tym roku broni barw Cypru. Wystąpi dziś jako ostatnia, ze statystyk wynika, iż jest to najlepsza pozycja startowa, która niemal zawsze zapewnia awans. Ostatnie występy zostają przez widzów najlepiej zapamiętane.  Eleni Foureira wykonuje taneczny utwór Fuego. Na scenie towarzyszyć będą jej tancerki oraz efekty pirotechniczne. Ognista Greczynka w barwach Cypru wypadła wczoraj bardzo dobrze podczas próby jurorskiej. Dziś jej występ ocenią widzowie. Cypr rzeczywiście jest pewniakiem do awansu, ale czy wygra Eurowizję 2018? O tym przekonamy się już w nocy z soboty na niedzielę.

Mikolas Josef doprowadzi Czechy do finału

Wśród pewniaków do awansu wymienia się również Czechy. Nasi południowi sąsiedzi mają szansę w tym roku osiągnąć najlepszy wynik w historii swoich startów na Eurowizji. Mikolas Josef wykonuje na scenie rytmiczny utwór z ciekawą choreografią. Szybko wpada on w ucho, a wokalista śpiewa czysto.  Awans do sobotniego finału wydaje się być jedynie formalnością. Czechy zajmują szóste miejsce w rankingu bukmacherów.

Netta z przesłaniem prokobiecym

Pewniakiem do awansu wydaje się też Izrael. Netta, która wydaje na scenie odgłosy przypominające gdakanie, zaprezentuje utwór z przesłaniem prokobiecym, które można streścić w słowach: „nie jestem twoją zabawką”. Utwór stanowi miks stylów muzycznych, w tle pobrzmiewa tradycyjna, hebrajska muzyka. Piosenka szybko wpada w ucho, jest dynamiczna, a występ ciekawy i szczegółowo dopracowany. Netta przez tygodnie prowadziła w notowaniach bukmacherów, po wczorajszej próbie jurorskiej spadła jednak na miejsce drugie, ustępując pozycję lidera Eleni Foureirze.

Bułgaria wśród faworytów Eurowizji 2018

Wśród faworytów do awansu wymienia się także reprezentującą Bułgarię grupę Equinox. Ta dość długo goniła Nettę, ale po próbach jurorskich zanotowała spadek w rankingach. Niemniej tak doskonale dopracowanego projektu muzycznego nie może zabraknąć podczas sobotniego finału. Utwór Bones z pewnością w ostatecznym rankingu uplasuje się na wysokiej lokacie.

Elina Nechayeva – czy kontrowersyjny utwór wygra Eurowizję?

Wprawdzie bukmacherzy wysoką oceniają szanse Estonii na zwycięstwo, ale jest to utwór dość kontrowersyjny. Elina Nechayeva wykonuje utwór operowy La Forza. Jest on w całości po włosku. Artystka śpiewa czysto i ma długą suknię, na której wyświetlają się barwne projekcje. Czy jednak ten występ przekona do siebie widzów i jurorów?  Obstawiamy, że awansować awansuje, ale nie będzie tak wysoko, jak przewidują bukmacherzy. Cała Europa nie zapała nagle miłością do opery, zaś część jurorów może uznać występ Eleny za pastisz.

Kto znajdzie się w finale oprócz największych faworytów?

Trudno przewidzieć, kim będzie piątka szczęśliwców, którzy awansują do sobotniego wyjątku wraz z wyżej wymienionymi. Przypomnijmy, że Azerbejdżan jeszcze nigdy nie odpadł w półfinale. W tym roku nie wysłał jednak hitu, który gwarantowałby miejsce w wielkim finale. Występ też nie jest rewelacyjny, ale na pewno wyróżnia się, gdyż otwiera I półfinał, a po nim mamy zatrzęsienie ballad i wolniejszych kawałków. Armenia to kolejny kraj, który ma wysoką skuteczność w awansie do finału. Przypomnijmy, że tylko raz ugrzązł w półfinale. W tym roku Armenia stawia na piosenkę w języku narodowym zaśpiewaną przez mężczyznę, Sevaka.  Bukmacherzy widzą Armenię w finale, ale ich zdaniem wejdzie ona z ostatnich biorących miejsc. Saara Aalto to reprezentantka Finlandii, która również znajduje się na granicy awansu. Z jednej strony utwór Monsters wpada w ucho, to typowa radiówka. Z drugiej nie wyróżnia się jakoś specjalnie na tle wyrównanej stawki. Atutem Saary jest jej popularność, otarła się bowiem o zwycięstwo brytyjskiego programu X Factor.

Alekseev z szansami na finał

Naszym zdaniem do finału może też awansować Białoruś. Reprezentujący ten kraj Nikita Alekseev pochodzi z Ukrainy. Jest niezwykle popularny w krajach byłego Związku Radzieckiego. Utwór Forever doczekał się wielu przeróbek i na scenie w Lizbonie zobaczymy go w balladowej odsłonie. Będzie romantycznie, wzruszająco i ciekawie. Alekseev potrafi dobrze śpiewać i jest postacią charakterystyczną. Jego problemem jest natomiast brak sprzymierzeńców punktowych. Czy Estonia, Litwa, Armenia i Azerbejdżan dadzą mu wysokie noty? Tak może się stać, gdyż Alekseev promował się intensywnie w tych krajach. Niewątpliwie warto zwrócić uwagę na jego występ. Białoruś może okazać się niespodzianką tegorocznej Eurowizji. Niedoceniany przez bukmacherów i dziennikarzy akredytowanych, może przypaść do gustu publice. To taki Dima Bilan 2018, który funduje widzom wpadającą w ucho piosenkę o miłości wraz z romantyczną oprawą. Takie występy często sporo zyskują w televotingu.

Irlandia na granicy awansu

Stawkę finalistów może domknąć Irlandia. To nie jest faworyt bukmacherów, ale tu może zadziałać efekt Conchity. Ryanowi na scenie towarzyszy para tancerzy płci męskiej. Przekaz utworu jest bardzo ważny i prowolnościowy. Utwór nawołujący do tolerancji różnych orientacji seksualnych może zostać entuzjastycznie przyjęty przez Europę.

Komentarze (2)

Mindi

2 lata temu

Już niedługo włączę telewizor żeby posłuchać wykonawców I półfinału Eurowizji, Jestem ciekawa jaki będzie poziom, jakie pomysły i czy któraś z piosenek zapadnie w pamięci i będzie popularna przez dłuższy czas. Oczywiście interesują mnie także stroje wykonawców i sceneria 🙂

Zostaw komentarz