pierwsze objawy ciąży

Pierwsze objawy ciąży to nie zawsze wymioty skoro świt, ból piersi i brak krwawienia. Czasem stan błogosławiony manifestuje się w nieco mniej spektakularny sposób. Na co warto zwrócić uwagę?

Ciągłe zmęczenie

Jeśli towarzyszy ci ciągle uczucie zmęczenia, zakładasz, że to przez nawał pracy, przesilenie jesienne, nieprzespaną noc. Tymczasem ciągłe zmęczenie, zasypianie o 21, gdy nawet zmęczona kładziesz się spać o 24, może świadczyć o ciąży. Wiele kobiet na początku szybko padało i nie wiązało tego z faktem, iż spodziewa się dziecka.

REKLAMA

Problemy z oddychaniem przy wysiłku

Nigdy nie chorowałaś na serce, nie miałaś problemów z oddychaniem. Ale ostatnio gdy wchodzisz po schodach, idziesz z przyjaciółką na spacer czy taniec, zaczynasz łapać oddech niczym karp walczący o życie. To może być powikłanie po grypie, spadek formy lub pierwszy objaw ciąży. Teraz twój organizm jest mocniej obciążony.

Dziwna reakcja na zapachy

Nie musisz od razu wymiotować. Po prostu nagle stwierdzasz, że chrupki marchewkowe, które jadłaś w ilościach hurtowych, zaczynają ci śmierdzieć. Przeszkadza ci też zapach ulubionego płynu do płukania. A chleb z daleka śmierdzi ci drożdżami. Taka nagła zmiana zapachów może być jednym z pierwszych objawów ciąży.

Wzrost lub spadek apetytu

Gdy nagle zaczynasz jeść więcej niż zazwyczaj lub omijasz kuchnię szerokim łukiem, nie smakują ci nawet  chipsy i lody czekoladowe, to znak, że coś się dzieje w twoim organizmie. Do gry prawdopodobnie wkroczyły hormony. To może być reakcja na tabletki antykoncepcyjne, spóźniający się okres lub ciąża.

Duże libido

Masz ochotę ciągle uprawiać seks, twoje libido jest trudne do poskromienia. Może to oznaczać, że jesteś w ciąży. Panie oczekujące dziecka mają wielką ochotę na erotyczne igraszki o każdej porze dnia i nocy.

Drażliwość

Płaczesz, bo ktoś powiedział ci coś neutralnego. Pokłóciłaś się z mamą, a potem ze swoją najlepszą przyjaciółką. Wszystko cię drażni. Uwaga, ta huśtawka emocjonalna może stanowić efekt ciąży, z której jeszcze nie zdajesz sobie sprawy.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ