Kultura Styl życia

Piękna czterdziestoletnia – Pamela Druckerman

Piękna czterdziestoletnia – Pamela Druckerman

Pamela Druckerman to dziennikarka amerykańskiego pochodzenia, która od pewnego czasu żyje we Francji.  Piękna czterdziestoletnia stanowi jej dziennik, w którym opisuje, jak zmieniło się jej życie po 40. urodzinach. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

Magiczna symbolika liczby 40

Pamela Druckerman zwraca uwagę na niezwykłą symbolikę 40. urodzin. W Biblii bardzo często pojawiała się liczba 40, która symbolizowała dużą ilość.  W rezultacie 40. urodziny postrzegamy jako wyjątkowe, chociaż zdaniem naukowców osoba, która osiągnęła taki wiek, ma przed sobą ponad połowę życia. Dość  trafnie wiek Pameli Druckerman podsumowała jej kilkuletnia córeczka. Powiedziała jej, że nie wygląda ona ani specjalnie staro, ani specjalnie młodo.

Kiedy z mademoiselle stajesz się madame

We Francji istnieją określenia grzecznościowe, które w przypadku kobiet przybierają jedną z dwóch wersji. To, którym wariantem posługuje się np. kelner w restauracji, zależy od wieku klientki. Mademoiselle jest zarezerwowane dla pań poniżej 40. roku życia, a madame dla kobiet dojrzałych.  Odkąd Pamela Druckerman zaczęła częściej słyszeć madame, poczuła się staro. Co ciekawe, tego typu rozgraniczenia przy zwrotach grzecznościowych nie stosuje się w przypadku mężczyzn.  Pokazuje to, iż wiek bardziej stygmatyzuje kobiety aniżeli panów.

Gdy upływający czas zaczyna malować się na twarzy

Piękna czterdziestoletnia pokazuje też, iż w pewnym wieku mamy problem, aby rozpoznać dawno niewidzianych znajomych. Ci bowiem w wyniku procesów starzenia się, dość mocno zmieniają się wizualnie. Sama Pamela Druckerman wierzyła, że długo zachowa młodość, ponieważ zawsze miała baby face. Jednak upływający czas odcisnął piętno także na jej twarzy, która regularnie jest poddawana procesom pielęgnacyjnym.

Dlaczego od kobiet 40+ wymaga się dojrzałości?

Pamela Druckerman zwraca uwagę na to, iż 40. urodziny to wyjątkowy moment. Kobiety, które go osiągnęły, raczej nie są podejrzewane o plany macierzyńskie czy posiadanie małych dzieci. Oczekuje się od nich natomiast dojrzałości i odpowiedzialności w codziennym życiu. Młodszym kobietom wolno gdzieś się spóźnić, zrzucając to na karb młodego wieku i pewnej niedojrzałości. Paniom 40+ takie zachowanie nie uchodzi płazem.

Dojrzałość nie ma nic wspólnego z wiekiem metrykalnym

Pamela Druckerman w książce Piękna czterdziestoletnia zwraca uwagę na to, iż wiek metrykalny nie zawsze idzie w parze z dojrzałością. Wiele kobiet, w tym ona, dopiero do niej dojrzewają. Autorka dzieli się także swoją historią rodzinną. Choć miała świetnych rodziców, to ci niechętnie mówili o trudnych sprawach, nie chcieli zamartwiać swoich dzieci. Nawet gdy ktoś był pijany, to ubierali to w piękne słowa dla niepoznaki. Niestety, to nie ułatwiło kształtowania dojrzałych postaw w samej Pameli. Nastręczyło jej też sporo trudności w dorosłym życiu.

Dziennik pełny autoironii

Piękna czterdziestoletnia to dziennik, do którego autorka podeszła ze sporym dystansem i autoironią. Nie ma w nim miejsc na tematy tabu. Pamela Druckerman może pochwalić się lekkim piórem, dzięki czemu jej książkę czyta się lekko i przyjemnie.  Autorka pisze także o kwestiach bardzo przyziemnych, takich jak sport zakazany przez lekarza ze względu na wiek, cellulit czy nadprogramowe kilogramy.  Piękna czterdziestoletnia pokazuje też, iż w pewnym wieku nie przykładamy już tak dużej wagi do tego, aby wyglądać szałowo i w rezultacie zaczynamy żyć pełnią żyć oraz czuć się znacznie lepiej.

Komentarze (4)

Rosia58

2 tygodnie temu

To prawda, wiele osób traktuje 40 lat jako magiczną granicę. Ja nie widzę w tym sensu. Cieszmy się życiem i bądźmy sobą niezależnie od wskazań metryki.

Zostaw komentarz