Kobieta w rodzinie Psychologia

Odbuduj więź z rodzicami

więź z rodzicami

Mały człowiek w rodzinie wywraca wszystko do góry nogami. Nagle my, dzieci, stajemy się rodzicami, a nasi rodzice – dziadkami. Często zatracamy się w swoich nowych rolach. A może warto czasem powrócić do dawnego układu?

Przypomnij sobie – kiedy ostatni raz wyjechałaś gdzieś tylko z rodzicami? Najprawdopodobniej w czasach, kiedy sama byłaś dzieckiem. Badania wykazują, że zaledwie dla 3% dorosłych „rodzinne wakacje” oznaczają wspólny wyjazd rodziców i dziadków, bez dzieci. A przecież do niedawna byli oni dla Ciebie najważniejsi!

Teraz spójrz na swoje dziecko – nadejdzie czas, kiedy i ono się usamodzielni. Szanujesz to, że dorasta i zdobywa coraz większą samodzielność. Jednak gdzieś tam w głębi serca wiesz, że na zawsze zostanie Twoim ukochanym szkrabem. Twoi rodzice czują to samo do Ciebie, choć może na co dzień tego nie okazują.

Nie możesz pozwolić, by Wasze kontakty ograniczały się tylko do wizyt z wnukami albo pomocy w sprawach codziennych. Być może Wasze drogi się rozeszły przez te wszystkie lata i trudno Wam spędzać razem czas. Warto jednak spróbować.

Dlaczego to takie ważne? Ludzie starsi często mają przekonanie, że nie są już potrzebni swoim dzieciom – chyba, że do pilnowania wnuków czy podlewania kwiatków w mieszkaniu podczas urlopu. Często wręcz boją się wspominać o swoich problemach zdrowotnych czy nie chcą się przyznać do utraty sprawności. Nie chcą być zdani na czyjąś łaskę.

Joanna Pastuszka-Roczek

Mały człowiek w rodzinie wywraca wszystko do góry nogami. Nagle my, dzieci, stajemy się rodzicami, a nasi rodzice – dziadkami. Często zatracamy się w swoich nowych rolach. A może warto czasem powrócić do dawnego układu?

Prędzej czy później może pojawić się u nich podejrzenie, że syn lub córka odwiedzają ich z powodu wyrzutów sumienia lub poczucia obowiązku. W takim wypadku zaczynają się wymigiwać od wizyt, często podkreślać, że dziecko nie musi ich odwiedzać, nie powinno się kłopotać, starają się usunąć w cień i celowo skazują się na samotność.

Nam, dorosłym dzieciom, też może być trudno przyzwyczaić się do myśli, że rodzice nie są już tacy, jak dawniej, że mogą wymagać opieki. Przez tyle lat walczyliśmy o niezależność, więc trudno nam sobie uświadomić, że rodzice nas potrzebują. Możemy odbierać to jako zamach na naszą indywidualność.

Okres, kiedy nasze dzieci zaczynają same walczyć o niezależność i przeżywają bunt to najlepszy czas, by zacząć odbudowywać więzi z rodzicami. Przede wszystkim dlatego, że wreszcie można szczerze porozmawiać o zatargach z przeszłości i zapytać się, jak mama poradziła sobie z Tobą i Twoimi szaleństwami. Po tylu latach nie powinno być już złości na tamte chwile, wspomnienia powinny raczej śmieszyć i budzić nostalgię. Nawet, jeśli dotyczą codziennych awantur o Twoje późne wracanie do domu.

Wspomnienia są bardzo istotne w procesie odbudowywania więzi. Natura naszej pamięci sprawia, że częściej pamiętamy rzeczy przyjemne, a trawa na wczasach kilkadziesiąt lat temu na pewno była bardziej zielona. Należy to wykorzystać, by na nowo poczuć ekscytację tamtych dni. Warto poświęcić jeden wieczór w tygodniu na przeglądanie starych zdjęć czy pocztówek.

Joanna Pastuszka-Roczek

Mały człowiek w rodzinie wywraca wszystko do góry nogami. Nagle my, dzieci, stajemy się rodzicami, a nasi rodzice – dziadkami. Często zatracamy się w swoich nowych rolach. A może warto czasem powrócić do dawnego układu?

Najważniejszym elementem odbudowywania więzi z rodzicami jest wyjazd rodzinny – ale bez Twoich dzieci. Zabierz rodziców w miejsca, gdzie wspólnie spędzaliście wakacje, albo tam, gdzie zawsze chcieli jechać. Pamiętasz, jak byłaś mała, to chciałaś im pokazać cały świat – teraz wreszcie masz okazję.

Wyjazd jest potrzebny, bo odrywacie się od miejsc zwyczajnych, które kojarzą się z konfliktami i szarą rzeczywistością. Poza tym w obcym miejscu jesteście niejako skazani na własne towarzystwo, więc musicie nauczyć się przebywać razem.

Takie wyjazdy to doskonały sprawdzian dla Waszej więzi. Może nagle się okazać, że rozmawiacie tylko o Twoich dzieciach i ich problemach, albo tylko o pracy. To ważna informacja dla Ciebie – możesz zobaczyć jak w zwierciadle, jaka się stajesz. Może za bardzo pochłaniają Cię sprawy dzieci, kariera, własne myśli. A może nawet poczujesz, że Twoi rodzice stali się dla Ciebie obcymi osobami. Uderza Cię myśl – jak mogłam do tego dopuścić?

Wspólny wyjazd to wspaniała okazja, by spróbować na nowo się zaprzyjaźnić. Początki mogą być bardzo trudne, ale nie należy się poddawać. Na pewno się okaże, że macie ze sobą wiele wspólnego – przecież to są Twoi rodzice, którzy wychowali Cię, nauczyli całej masy rzeczy, oni mieli wpływ na Twoje poglądy, zachowanie, system wartości.

Mówi się, że mama to najlepszy przyjaciel. Zadbaj o Waszą przyjaźń, a nawet, jeśli trzeba, zbuduj ją od podstaw. Pamiętaj, w jej oczach zawsze będziesz małą dziewczynką z podrapanymi kolanami. Pokaż jej, że kochasz ją tak samo, jak wtedy, gdy przyklejała na nie plastry.

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (7)

pati25

8 lat temu

Trudno sobie to wyoibrazic.Jest to smutne ale zdarza się,że do zerwania więzi z rodzicami dochodzi.Są różne powody.Ja mieszkam z rodzicami i to najlepsi przyjaciele.Kocham moich rodziców.Zawsze mogę z nimi pogadać o wszystkim,zwierzyć się

babka

8 lat temu

Zawsze się zastanawiam jak można dopuścić do zerwania więzi z najbliższymi osobami. Nie bardzo mogę sobie tego wyobrazić. Z upływającym czasem widać i jak każda z nas sama doświadcza role nasze się odwróciły i to nasi rodzice teraz wymagają naszej opieki. Jak tak patrzę na Nich kiedy jestem i widzę nieraz ich bezradność, słabość i nieraz ból to serce się kraje…….DOBRZE, ŻE ICH MAM.

marbel63

8 lat temu

Póki człowiek ma rodziców to może jeszcze czuć się dzieckiem. Niestety, ja nim już dawno nie jestem – moja mama nie żyje od ponad 30 lat, tata od 20. Kiedy traci się rodziców, człowiek nagle czuje cały ciężar życia i odpowiedzialności. I dopiero teraz zaczyna sobie zdawać sprawę, jak bardzo się Ich kochało.

drobina

8 lat temu

Mogę powiedzieć, że ta więź wciąż trwa. Mam to szczęście, że mieszkam z rodzicami w jednym mieście, więc bywam u nich prawie codziennie. Są już bardzo wiekowi i potrzebują teraz więcej opieki i troski z mojej strony, ale ta więź była zawsze. Zwłaszcza z mamą jestem bardzo związana. To ona zawsze towarzyszyła mi w moich radościach i troskach. Opiekowała się moimi małymi dziećmi kiedy pracowałam, Zawsze pogodna, uśmiechnięta i dowcipna. Dzisiaj, to ja się nią opiekuję razem z moją córką i cieszymy się, że mimo choroby potrafi się uśmiechać i wspominać dawne czasy, chociaż pamięć już nie ta…

Annagata

8 lat temu

Z tatą zawsze miałam rewelacyjny kontakt.Taki książkowy przykład córeczki tatusia.Z mamą natomiast niekoniecznie.Nigdy chyba tak naprawdę nie pogodziła się z moim wyborem,zawsze były walki,dyskusje.Wiele rzeczy robiłam w tajemnicy przed nią.I choć minie we wrześniu już 25 takiego mojego innego życia,to moja mama dowiedziała się się o mnie prawdy kilka lat temu.Był szok,niedowierzanie,ale teraz jest w porządku.Więź zaczyna się odbudowywać i nawet często ze sobą rozmawiamy,choć dzieli nas ponad trzysta kilometrów,a widujemy się tylko raz w roku i to nie na święta.

filodendron

8 lat temu

Z mamą jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami od zawsze, cały czas mamy ze sobą kontakt. Telefonuję do niej 3 razy dziennie .Jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi informacjami.W związku z tym że jest starsza i schorowana poświęcam jej wszystkie wakacje,zabieramy ją w fajne miejsca, żeby jej zrobić przyjemność.

Zostaw komentarz