bratnia dusza

Kontynuujemy cykl Niezwykłe historie miłosne, dziś przedstawiamy historię Jarka  i Judyty, którzy najpierw stali się dla siebie ogromnym wsparciem, a dopiero później partnerami na całe życie.  Jeśli straciłaś już wiarę w to, że szczęście może spotkać także ciebie, to po lekturze tej opowieści z pewnością ją odzyskasz.  Judyta przekonała się, że nie ma rzeczy niemożliwych i nigdy nie należy tracić nadziei. Czasem to bratnia dusza może okazać się miłością na całe życie.

Związek ze starszym mężczyzną

Bratnia dusza jest dziś na wagę złota. To właśnie ona wysłucha nas, gdy mamy problem, udzieli wsparcia i dobrej rady.  Judyta związała się ze starszym o 10 lat mężczyzną. Poznała go w swojej pierwszej poważnej pracy. Damian był zatrudniony w zupełnie innym dziale niż ona, ale to właśnie z nim zakumplowała się na wakacyjnej imprezie integracyjnej w Poroninie.  Judyta po kilku miesiącach regularnych spotkań poczuła, że właśnie spotkała miłość swojego życia. Damian okazał się niezwykle namiętnym kochankiem, na dodatek dość często wspominał o ślubie. Już po 6 miesiącach znajomości zakomunikował Judycie, że myśli o zalegalizowaniu ich związku. Kobietę ta informacja najpierw trochę zszokowała, ale później wzięła ją za dobrą monetę. Uznała, że Damianowi naprawdę na niej zależy, skoro już tak poważnie podchodzi do ich związku. Po 8 miesiącach znajomości mężczyzna oświadczył się Judycie. Ta była w nim zakochana, uznała, że ślub i tak najprędzej odbędzie się za 2 lata. Przyjęła pierścionek zaręczynowy. Problemy pojawiły się już  po kilku tygodniach. Damian zakomunikował jej, że nadeszła pora, aby złożyć dokumenty w Urzędzie Stanu Cywilnego. Na dodatek zaczął naciskać na Judytę, aby ta przestała łykać tabletki antykoncepcyjne, ponieważ on pragnie mieć dziecko.

Szybkie oświadczyny – dlaczego nie warto się spieszyć?

Początkowo Judyta próbowała szczerze porozmawiać z Damianem, aby wyjaśnić mu, że dla niej narzucone przez niego tempo jest stanowczo za szybkie. Ona dopiero zdążyła rozpocząć pracę, a już ma iść na macierzyńskie. Poza tym zna Damiana zbyt krótko, by po 9 miesiącach brać ślub i zachodzić w ciążę. Do niego jednak nie przemawiały logiczne argumenty  Judyty.

Zdrada przekreśla związek jednoznacznie

Pewnego dnia Judyta odkryła, że Damian nie jest jej wierny. Jej koleżanka z pracy opowiedziała jej o swojej znajomej, która regularnie spotyka się z nim w hotelu. Jest mężatką, ale jej małżonek pracuje za granicą, więc lubi sobie czasem zafundować namiętne popołudnie z Damianem. Judyta początkowo uznała, że koleżanka z pracy chce ją skłócić z narzeczonym.  Jednak coś nie dawało jej spokoju. Damian często wychodził na siłownię, ale wracał z niej z wyjątkowo czystymi ubraniami.  Zaczęła bacznie przyglądać się tej sprawie i odkryła, że Damian ją zdradza. Jak się później okazało, potrzebował kogoś, kto zajmie się domem, urodzi mu dziecko, namiętną kochankę już miał. Niemniej ta nie zamierzała odchodzić do męża, który sporo zarabiał i praktycznie cały rok spędzał w Niemczech.

Bratnia dusza, dla której wierność jest ważna

Judyta załamała się, uświadomiła sobie bowiem, że znajdowała się o krok od popełnienia życiowego błędu. Chciała bowiem przystać na propozycję Damiana i pobrać się w najbliższych miesiącach. Negocjować chciała natomiast ciążę – chciała zacząć starać się o dziecko po roku od zawarcia małżeństwa. Dużym oparciem dla Judyty okazał się jej kolega z działu, którego wcześniej nie zauważała. Podczas drugiego śniadania jedzonego w firmowym bufecie potrzebowała się komuś wygadać i padło akurat na niego. Okazało się, że Jarek ma za sobą podobne przejścia. Jego narzeczona notorycznie przyprawiała mu rogi, korzystając z portali o charakterze matrymonialnym. Umawiała się z obcymi mężczyznami na seks, po czym wracała do domu i udawała kochającą partnerkę. Planowała nawet ślub kościelny, Jarek miał zarezerwowaną najmodniejszą salę weselną w mieście. Gdy jechał zapłacić kolejną ratę, zatrzymał się na stacji benzynowej. Podczas tankowania zauważył swoją narzeczoną w samochodzie obcego mężczyzny. Kobieta całowała się z nim dość namiętnie.  Gdy została przyłapana na gorącym uczynku, nie zamierzała nawet udawać, że była to jednorazowa chwila słabości. Przyznała się, że ma duże libido i lubi eksperymentować w łóżku, a nowi mężczyźni dostarczają jej niezapomnianych wrażeń.

Nieoczekiwane ukłucie zazdrości

Judyta i Jarek długo traktowali się jako koledzy, których połączyła nieszczęśliwa historia miłosne. Obydwoje zdradzeni przez najbliższe im osoby długo nie potrafili pozbierać się po tym traumatycznym wydarzeniu.  Gdy dopadał ich kryzys, dzwonili do siebie w środku nocy, aby opowiedzieć o tym, co zaczęło ich dręczyć. W pewnym momencie Judyta zaczęła nawet zwierzać się Jarkowi ze swoich koszmarów z Damianem w roli głównej. Kolega z pracy zaczął jej doradzać zapisanie się na sztuki walki, aby tam na macie mogła wyładować całą złość i frustrację.   Pomogło. Podczas kolejnej imprezy integracyjnej do Jarka podeszła księgowa i przetańczyła z nim całą noc. Dopiero wtedy Judyta poczuła w sercu uczucie zazdrości. Początkowo tłumaczyła to tym, że koleżanka może zechcieć skrzywdzić jej kolegę. Nie cieszyła się bowiem zbyt dobrą opinią, jeśli chodzi o stałość w uczuciach.  W końcu jednak Judyta musiała przyznać przed samą sobą, że zakochała się w Jarku. Miłość okazała się silniejsza od niej.

Judyta zyskała wiernego partnera

Jak wyznać miłość koledze, który jest bratnią duszą? Wystarczy chwila nieuwagi, a można stracić wspaniałego przyjaciela. Z drugiej strony jak utrzymywać kumpelskie relacje z mężczyzną, który na nas działa? Judyta uznała, że nie jest w stanie zaakceptować żadnej innej kobiety u boku swojej bratniej duszy. Aby trochę odpocząć i zapomnieć o mętliku w głowie, poszła na koncert reggae, na którym spotkała Jarka.  Gdy bawili się razem, kolega nieoczekiwanie ją pocałował w usta, ponieważ pożądanie okazało się silniejsze od niego. Judyta odwzajemniła pocałunek. Do dziś tworzy szczęśliwą parę z Jarkiem. Pomimo kiepskich doświadczeń postanowiła mu zaufać. W końcu spotkała mężczyznę, dla którego słowo wierność to nie tylko pusty slogan, ale rzeczywista wartość w życiu. Po raz pierwszy w życiu Judyta nie boi się, że partner przyprawi jej rogi. Przy jego boku czuje się bezpiecznie, a Jarek jest dla niej najatrakcyjniejszym facetem na świecie, ponieważ może mu w pełni zaufać. Nie zamieniłaby go nawet na Brada Pitta, bo tylko Jarek potrafi ją zrozumieć i wyznaje podobne wartości.

4 KOMENTARZE

  1. Wniosek z opowieści , bardzo ciekawy i pocieszajacy , że warto czekać na prawdziwą miłość. Ja uważam , że przyjaźń i zrozumienie to dobra podbudowa małżeństwa.
    Oczywiście, musi być także poryw serca .
    Bardzo podobają mi się te historie romantyczne 🙂

  2. Miłość można spotkać zawsze i wszędzie. Nie należy jej szukać na siłę, bo ona przyjdzie gdy będziemy na nią gotowi 🙂 A taka miłość po przejściach jest zdecydowanie bardziej dojrzalsza i stawia przede wszystkim na wzajemny szacunek i wspieranie partnera. Wiem to po sobie, bo sama trafiłam na mężczyznę, który nie był mnie wart. A ten odpowiedni podobnie jak ja też błądził. Odnaleźliśmy się zupełnie przypadkiem, oboje po złych doświadczeniach i oboje pragnący normalnego związku, szczęścia i spokoju. Teraz jest idealnie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ