Miłość i związki

Nieświadome obwinianie partnerki o winy matki

Nieświadome obwinianie partnerki o winy matki

Matka jest najważniejszą osobą w naszym życiu, relacja z nią ma niezwykle pierwotny charakter i odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu naszego zachowania. Osoby, które mają dobre, kochające mamy, które pozwalają dziecku wyrazić własne zdanie, w dorosłym życiu łatwo nawiązują relacje z drugim człowiekiem. Mają lepszą samoocenę i lepiej radzą sobie w życiu. Nie ma tutaj większego znaczenia, jak układała się relacja z ojcem, bo dobry kontakt z matką jest w stanie ją zastąpić.  Niestety, niektórzy mężczyźni zostali go pozbawieni. W rezultacie uprawiają nieświadome obwinianie partnerki o winy matki.

Nieczuła matka to źródło problemów z kobietami

W przypadku mężczyzn heteroseksualnych kontakt z matką ma kluczowy wpływ na relację z partnerką. Natomiast u kobiet także jest ważniejsza relacja z mamą, przy czym przy wyborze partnera do głosu dochodzi też jakość relacji z ojcem. Jeśli mężczyzna nie zaznał zainteresowania ze strony matki, ta rzadko okazywała mu czułość i troskę, zazwyczaj była pochłonięta swoimi sprawami lub zwyczajnie nie dojrzała do nowej roli, może kiepsko odnajdywać się w relacjach romantycznych.

Magiczne myślenie źródłem niskiej samooceny

Każdy z nas ma w sobie głęboko zakorzenioną tendencję do wybielania rodziców, a przypisywania winy za ich niewłaściwe zachowanie sobie. Psycholodzy nazywają to magicznym myśleniem dziecka. W rezultacie taki młody człowiek często czuje się niedostatecznie dobry dla matki czy ojca, skoro rodzic nie ma dla niego czasu i nie okazuje mu czułości. W rzeczywistości taka sytuacja tylko źle świadczy o matce czy ojcu. Jednak dziecko tego nie dostrzega.

Testowanie uczuć partnerki

Jeśli matka okazywała synowi za mało uwagi, bo skupiała się na młodszym dziecku lub też pijącym partnerze, wysłała mu komunikat – nie jesteś godny mojej uwagi. Oczywiście dzieci mają to do siebie, że starają się walczyć o atencję. Taki syn może robić wszystko, aby być grzecznym, spełniającym oczekiwania mamy. Może zająć się młodszą siostrą, ugotować jej obiad, mieć same piątki w szkole. Jeśli jednak jego postawa nie przyniesie oczekiwanych rezultatów i matka wciąż nie okazuje mu miłości, może zacząć testować jej uczucia. Może np. zacząć pić alkohol, palić papierosy, uciekać z domu, nie przykładać się do nauki. Rodząc problemy wychowawcze, rozpaczliwie domaga się uwagi. Liczy na to, że matka chcąc nie chcąc, wreszcie znajdzie dla niego czas. Gdy jednak ona lekceważy jego wyskoki, syn czuje, że nie ma żadnej mocy sprawczej i nie zasługuje na miłość.

Obwinianie partnerki o winy matki

Gdy wchodzi w relacje romantyczne, może wiązać z nimi wielkie nadzieje. Ma ogromny deficyt miłości i czułości. Jego partnerka zazwyczaj o tym nie wie, bo mężczyźni nie zwykli rozmawiać na takie tematy. Poza tym nie mają dobrego kontaktu ze swoimi emocjami i rzadko sięgają po poradniki psychologiczne, by budować samoświadomość. Na dodatek taki mężczyzna często bardzo mocno utożsamia partnerkę ze swoją matką. Gdy ona okazuje mu za mało czułości, złości się i czuje niekochany. Bardzo często nawet nie pomyśli o tym, że np. ona nie wie, jakie ma potrzeby w tym zakresie. Może nawet chętnie by się przytulała, ale wie, że nie wszyscy faceci to lubią, więc woli nie przesadzić. Jeśli ona ma swoje sprawy, np. spotyka się ze znajomymi, bierze dodatkowe zlecenia, on uważa, że lekceważy go tak samo jak matka. Ona też zawsze miała ważniejsze sprawy od niego.  Jeśli ona ma zwierzaka, a jego matka też miała i częściej się z nim bawiła, niż z własnym synem, to pupil partnerki może wzbudzać niechęć, złość, a nawet zazdrość.

Tylko perfekcja zapewnia miłość

Taki mężczyzna może początkowo starać się zyskać uwagę partnerki, spełniając każde, nawet niewypowiedziane przez nią życzenie. On stara się być dla niej najlepszy i bardzo przeżywa, gdy kolacja nie do końca mu wyjdzie, a seks nie jest tak wystrzałowy jak na filmach pornograficznych. Nie bierze nawet pod uwagę, że jego starania i tak sprawiają jej przyjemność, ona je docenia i kocha go takim, jakim jest. On nie musi walczyć o jej miłość, dążąc do ideału, bo już ją ma. W dzieciństwie tego nie doświadczył, więc taka sytuacja jest dla niego czymś zupełnie nowym.

Samospełniająca się przepowiednia, czyli błędy prowadzące do końca związku

Jeśli ona się nie odzywa non stop, bo szanuje przestrzeń i wolność drugiej osoby, nie chce jej zadusić, on czuje się niekochany. W końcu matka też rzadko okazywała mu uwagę. Jest przekonany, że coś zrobił nie tak. Może zacząć zabiegać o uwagę partnerki, testując ją na różne sposoby, w tym wzbudzając zazdrość, krytykując jej wygląd, wywołując awantury. Powtarza dokładnie ten sam scenariusz, który rozegrał się z udziałem jego matki.  Tak naprawdę jego nieprzyjemne zachowanie stanowi rozpaczliwe wołanie o uwagę, której pragnie najbardziej na świecie. Tymczasem ona czuje się nim zniechęcona, ma go dość i odchodzi, a w jego mniemaniu odrzuca go tak samo jak matka. Taki mężczyzna nie dostrzega, że przez swoje zachowanie i podejście do relacji z partnerką nakręca samospełniającą się przepowiednię.

Jak przestać projektować złe doświadczenia z matką na partnerkę?

Jak radzić sobie w takiej sytuacji, gdy nieświadomie obwinia się partnerkę o błędy matki? Przede wszystkim należy dokonać separacji. Ona nie jest matką, tylko partnerką. Niekoniecznie okazuje nam uczucie tak, jak byśmy sobie tego życzyli, ale nikt nie umie czytać w cudzych myślach.  Można by ją obwiniać o nieczułość i brak miłości, gdyby mężczyzna zakomunikował jej wyraźnie, co mu sprawia przyjemność, czego mu brakuje, a ona nadal mu tego odmawiała. Krótko mówiąc, najlepiej jest, gdy podczas przytulania z partnerką, powie się wprost, że to jest bardzo miłe i ma się ochotę na więcej. Można też rzucić: mogłabyś się częściej odzywać albo czasem napisać. Można to zrobić żartobliwie, nawiązując do równouprawnienia. Równolegle należy zaprzestać jej testowania i zobaczyć, co się wydarzy. Jeśli ona zmieni swoje zachowanie, to znaczy, że kocha. Jeśli nadal będzie unikała kontaktu i czułości, to albo ma problem z bliskością, albo nie zależy jej na mężczyźnie, tak jak jemu na niej.

Dodaj komentarz