Psychologia W głąb siebie

Nasze wzorce osobowościowe

nasze-wzorce-osobowosciowe

Wzór osobowościowy w antropologii kultury to nic innego jak model idealny dla danej grupy społecznej. Jest więc punktem odniesienia, odpowiadającym na pytanie „jak postępujemy, kiedy nie wiemy jak postąpić?”

To dlatego w połączeniu z ważnym nazwiskiem łączy się całe grupy pokoleniowe np. pokolenie Jana Pawła II.
Nic chyba tak dynamiczne jak wzorce osobowościowe kobiet nie ewoluowało na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Przeanalizujmy to na podstawie postaw, jakie wpajamy młodemu pokoleniu kobiet. W tym celu posłużyłam się znanymi animowanymi bajkami dla dzieci.

  • Lata 40-70. XX wieku – przykład: Kopciuszek, Śpiąca Królewna, Królewna Śnieżka.
    Wzorzec osobowościowy kobiety tamtych czasów to przedstawienie istoty pięknej, delikatnej, efemerycznej. Rolą kobiety są głównie prace w otoczeniu domu, zaś jej rola ogranicza się wyłącznie do dbania o siebie, pięknego wyglądu. Reszta wspiera się na szerokim, męskim ramieniu księcia – wybawcy. Kobieta jest bierną strażniczką ogniska domowego, nie pracuje, jest odzwierciedleniem tego, przeciwko czemu walczyły feministki. Tego, co dzisiaj uznajemy za typowy przejaw stereotypizacji płciowej.
  • Lata 80-90. XX wieku – przykład: Nala (Król Lew), Mała Syrenka, Bella (Piękna i Bestia).
    Wzorcem osobowościowym kobiety staje się emancypantka: kobieta mająca i wygłaszająca własne zdanie, pracująca, realizująca swoje pasje, odważna. Nadal jednak silnie uzależniona od mężczyzny, na którego zdaje się w trudnościach.

Joanna P

Wzór osobowościowy w antropologii kultury to nic innego jak model idealny dla danej grupy społecznej. Jest więc punktem odniesienia, odpowiadającym na pytanie „jak postępujemy, kiedy nie wiemy jak postąpić?”

 

  • Współczesność – przykład: Mulan, Fiona, Hannah Montana. Chętnie odwołujemy się do kobiet silnych, niezależnych, ambitnych. Takich, które same sobie są „sterem, żaglem i okrętem”. Lubimy myśleć o sobie jako o samodzielnych niezależnych, silnych i autonomicznych kobietach.

Ów wzorzec osobowościowy jest o tyle pragmatyczny, że pozwala na dokonanie wyboru spośród pełnej gamy alternatyw. Z równym społecznym przyzwoleniem można bowiem realizować się w domu, jak i w biznesie. Zróżnicowane wzorce osobowościowe pozwalają na odniesienie się do tego, co najbardziej nam odpowiada bez konieczności wyrzekania się samej siebie.

Joanna P

Komentarze (10)

Giulia

11 lat temu

linet napisał(a):
> Mojej autonomii nie narusza silne męskie ramię i wcale mi nie zależy na wizerunku kobiety z żelaza, której samowystarczalność nie pozostawiałaby już mężczyźnie pola do popisu. Kobieta tak absolutnie silna, ambitna, niezależna i dominująca, przestaje być dla mężczyzny wyzwaniem, któremu powinien sprostać, bo jej samodzielność rozleniwia go i zniechęca do działania.
> I nie wolno w ten sposób dawać facetowi zwolnienia z obowiązku bycia myślącą głową, silnym ramieniem, ciepłą dłonią i innymi równie potrzebnymi częściami ciała.;)

Zgadzam się z Tobą Linet. Popełniłam z życiu trochę błędów i zwolniłam mojego partnera życiowego z działania. Teraz odbija to się na mnie. Chciałabym być księżniczką 🙂

możefajna

11 lat temu

Pati25, to słuszna ocena. Właśnie – okoliczności sprawiają, że jesteśmy
takie lub inne. I nasze emocje. Często wyzwalane w danych okolicznościach.
I bywa też, że w sytuacjach ekstremalnych – potrafimy – < góry przenosić >.

pati25

11 lat temu

Na przestrzeni XX wieku były różne wzorce.Często uosabialiśmy się z nimi.Ale czy tak do końca przypisujemy do siebie jeden konkretny wzorzec osobowości…CHyba raczej nie.W zależności od sytuacji wybieramy inny wzorzec.Raz jesteśmy istotą delikatną a innym razem kobietą silną

drobina

11 lat temu

Myślę, że podział prac i obowiązków na męskie i damskie skończył się w ubiegłym wieku. W zależności od sytuacji i potrzeby chwili: czasami kobieta jest księżniczką, a mężczyzna ma wszystko „na głowie”, a czasami role się odwracają. Mężczyzna jest księciem, a kobieta o wszystko się martwi. Najważniejsza w tym wszystkim jest równowaga, bo każdy z nas potrzebuje odrobinę autonomii dla siebie.

linet

11 lat temu

Mojej autonomii nie narusza silne męskie ramię i wcale mi nie zależy na wizerunku kobiety z żelaza, której samowystarczalność nie pozostawiałaby już mężczyźnie pola do popisu. Kobieta tak absolutnie silna, ambitna, niezależna i dominująca, przestaje być dla mężczyzny wyzwaniem, któremu powinien sprostać, bo jej samodzielność rozleniwia go i zniechęca do działania.
I nie wolno w ten sposób dawać facetowi zwolnienia z obowiązku bycia myślącą głową, silnym ramieniem, ciepłą dłonią i innymi równie potrzebnymi częściami ciała.;)

babka

11 lat temu

A ja jestem…..każdym z tych typów tylko zależy to od sytuacji. A co , wszak kobieta zmienną jest 🙂 a tak naprawdę to chyba emancypantką co to sobie sterem, żaglem, okrętem.

filodendron

11 lat temu

Jestem skrzyżowaniem księzniczki z emancypantką,niekiedy anarchistką i kobietą, która żadnej pracy się nie boi.

Zostaw komentarz