Fitness Nordic walking

Najczęstsze błędy w nordic walking

błędy w nordic walking

Wydaje się, że nie ma nic prostszego, niż chodzenie z kijkami po trawie czy chodniku. W końcu co to za filozofia – chodzić i machać rękami, okazuje się jednak że prawie każdy popełnia błędy w nordic walking Tymczasem wielu początkujących chodziarzy popełnia błędy, które odbijają się na efektywności treningu. Jak się ich ustrzec?

Chodzić kazdy może, jeden lepiej, drugi trochę gorzej… tymczasem nordic walking to wcale nie jest prosta “jak kij” dyscyplina! Początkujący chodziarze z entuzjazmem podchodzą do niej, jak do świetnej formy relaksu, która nie wymaga wysiłku a czyni cuda.

Cudów nie ma, jest tylko ciężka praca, dlatego tak ważne jest, żeby uprawiać nordic walking z głową, a nie tylko z kijkami. Błędy mogą się wydawać minimalne, ale często zaważają na skuteczności, mogą powodować niepotrzebny ból czy zmęczenie. Mogą zepsuć cały efekt rehabilitacyjny!

“Kiwaczek”

Człowiek naturalnie maszeruje tak, że wystawia naprzemiennie lewą nogę i prawą rękę oraz odwrotnie. Pomaga mu to utrzymać prawidłową postawę i zachować równowagę. Tym bardziej dziwi, że kiedy otrzyma dwa kije w dłoń, najczęstszym błędem, jaki popełnia, jest równoczesne wystawianie do przodu kończyn po tej samej stronie ciała. Zamiast energicznego marszu widzimy śmieszne kolebanie się na boki.

Chwilę potrwa, zanim odzyskamy nasz naturalny rytm. Jeśli uparcie wracamy do kiwania się, trzeba sprawdzić, czy kije są odpowiedniej długości – jeśli są za długie, możemy czuć pokusę, by się wychylić na bok przy przekładaniu ich do przodu.

Chodzimy naprzemiennie – w ten sposób nie meczymy mięśni pleców i oszczędzamy stawy. Nie tracimy też równowagi.

Joanna Pastuszka-Roczek

Wydaje się, że nie ma nic prostszego, niż chodzenie z kijkami po trawie czy chodniku. W końcu co to za filozofia – chodzić i machać rękami? Tymczasem wielu początkujących chodziarzy popełnia błędy, które odbijają się na efektywności treningu. Jak się ich ustrzec?

Wbijanie tyczki

Drugim częstym błędem jest chodzenie z kijkami tak, jakby chciało się wbić w ziemię tyczkę podtrzymującą pomidory. Wyciągamy rękę do przodu za daleko i wbijamy kij pod kątem prostym, co powoduje szybkie zmęczenie barków i pleców, nie mówiąc o tym, że wymuszamy nienaturalnie długi krok.

Kije powinno się wbijać tuż przy stopie, a więc pod kątem mniej więcej 60 stopni. Należy pamiętać, żeby nie chodzić z kijami zbyt oddalonymi od boków ciała – wbicie powinno się znajdować jak najbliżej zewnętrznej strony stopy.

Problemy z rękami

Błędy popełniamy również przy trzymaniu kijków. Nie musimy zaciskać kurczowo dłoni na uchwycie – specjalne “uszka” założone na nadgarstek chronią go przed upuszczeniem. Proces otwierania dłoni, kiedy się odpychamy, pozwala na dopłynięcie krwi do palców i rozluźnienie mięśni. Dzięki temu nasze dłonie nie będą sztywne i obolałe.

Dłonie powinniśmy zaciskać w momencie wbicia kijka i pierwszej fazie odpychania się – dzięki temu nasz krok nabierze sprężystości. Nie popadnijmy w drugą skrajność, jaką jest zbyt luźne trzymanie uchwytu w momencie wbicia. Kijek powinien swobodnie “zostać” za nami, aż utworzy kąt około 45 stopni, wtedy chwytamy go, podnosimy w okolice stopy, odbijamy się i puszczamy swobodnie.

Joanna Pastuszka-Roczek

Wydaje się, że nie ma nic prostszego, niż chodzenie z kijkami po trawie czy chodniku. W końcu co to za filozofia – chodzić i machać rękami? Tymczasem wielu początkujących chodziarzy popełnia błędy, które odbijają się na efektywności treningu. Jak się ich ustrzec?

Nie od razu Rzym zbudowano

Nikt nie powiedział, że od razu musisz robić wszystko idealnie. Błędy się pojawią, to jest nieuniknione. Zanim jednak zniechęcisz się do ćwiczeń, spróbuj pochodzić z kijkami ciągnąc je po ziemi. Złap rytm chodu, wyczuj moment, kiedy złapać kijek, a kiedy go puścić.

Kiedy będziesz gotowa – spróbuj się odbijać kijkami. Staraj się pamiętać o tym, by nie robić błędów a ciało samo znajdzie Twój idealny rytm, który przyniesie Ci najwięcej korzyści.

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (10)

Mindi

8 lat temu

Kupiłam kijki ale nie miałam pojęcia jakimi zasadami się kierować. Znalazłam w tym artykule dużo porad, mam nadzieję, ze wkrótce będzie odpowiednia pogoda i będę mogla wypróbować nową dla mnie formę ruchu 🙂

memorka

8 lat temu

Nordic walking jest wspaniałą rekreacją, chociaż może niezbyt urodziwie wygląda się z tymi kijkami. Ale dzięki nim można przejść o wiele więcej kilometrów bez bólu nóg i kręgosłupa – wiem, bo sprawdziłam:) Polecam ten rodzaj ruchu zwłaszcza nam Menówkom:)

Danusiate

8 lat temu

Dziekuję za ten artykuł! Wreszcie wiem, co robię źle 🙂 Teraz moje treningi powinny w końcu zacząć przynosić efekty 🙂

filodendron

8 lat temu

Dobrze ,że ktoś napisał ten artykuł, na pewno się przyda. Nikt mnie nie uczył ,ale widzę ,że intuicyjnie sama odkryłam jak nalezy dobrze chodzić z kijkami.

KajaB

8 lat temu

Większość napotykanych przeze mnie chodziarzy nie ma pojęcia o technice, do tego najczęściej mają niedobraną długość kijów. A zwykle są teleskopowe – więc wynika to tylko z zupełnej ignorancji.

Emilly27k

8 lat temu

Oczywiście ,że każdy początkujący ma prawo do robienia błędów w chodzeniu nordic walking. Nie trzeba się zrażać od razu, lecz należy próbować 🙂 do skutku:)

mejgosia

8 lat temu

Ja też sobie obiecuję kupić ten wynalazek, ale jakoś mi się nie udaje! Teraz gdy przeczytałam artykuł mam wrażenie że już wiem o co chodzi, więc za dwa tygodnie mam urodziny i już wiem co chcę w prezencie!

drobina

8 lat temu

No wreszcie trochę więcej konkretów! W poprzednich artykułach o nordic walking ciągle czytałam o „specjalnej” technice marszu, ale jakoś nie mogłam doszukać się w tych artykułach jaka jest ta specjalna technika. Nie było żadnych informacji jak prawidłowo chodzić z kijkami. Gdy pytałam o to moich znajomych, to każdy miał inną metodę chodzenia i każdy zarzekał się, że to właśnie jego sposób jest najlepszy. Często obserwuję ludzi z kijkami. Niektórzy naprawdę maszerują z życiem, inni ociężale, jakby przedzierali się przez olbrzymie zaspy śnieżne, jeszcze inni tak, jakby ciągnęli jakiś wózek za sobą.
Może po tym artykule przekonam się wreszcie do nordic walking i sprawię sobie kijki? 🙂

dulcynea

8 lat temu

Właśnie w piątek rozmawiałam ze swoją fizjoterapeutką na ( chodzę na dwutygodniową fizykoterapię) temat chodzenia z kijami . Ona twierdzi ,że niewiele osób chodzi poprawnie za pomocą kijków. I że to nie ma większego sensu, nie jest skuteczne . A ja myślałam ,jak patrzyłam na piechurów ,że są to różne techniki marszu:)

Zostaw komentarz