Psychologia W głąb siebie

Myślenie schematyczne

myslenie-schematyczne

Fascynujące jest odkrywanie, w jaki sposób człowiek myśli, organizuje swoją wiedzę. Posiadamy w głowie potężny magazyn informacji – wręcz niemożliwością jest zmieszczenie wszystkiego na tak małej powierzchni! Nasz mózg radzi sobie w niezwykły sposób.

Za chwilę zaproszę Cię do zabawy, jednak zanim to nastąpi, wyobraź sobie olbrzymi ogród. Jest on zarządzany przez ogrodnika, który codziennie otrzymuje cały wagon nowych sadzonek. Nie tylko musi je pomieścić, ale też dbać o te, które już zasadził. Najlepszym sposobem jest sadzenie podobnych roślin koło siebie, gdyż cykl ich życia i wymagania co do wody czy światła są podobne. W jednym miejscu sadzi rośliny, które nie wymagają pielęgnacji (albo mu się nie podobają) – do nich ścieżki są zarośnięte i prawie niewidoczne.

Czasem między kwiatami pojawiają się kujące chwasty, które trudno wyplenić. Czasem jedne ścieżki zarastają, ale tworzą się inne, czasem kwiaty przekwitają albo zostają zdominowane przez inne. Nasz mózg to właśnie taki ogród.

Spójrz na to zdjęcie

Popatrz na dolne zdjęcie na pierwszej stronie. Przedstawia ono mężczyznę. Tu zaczyna się nasza zabawa. Podam Ci krótki opis tego mężczyzny, a Ty spróbuj domyślić się, jakie inne cechy charakteru on posiada. Gotowa? Oto opis: jest to ciepły, inteligentny, wykształcony i przedsiębiorczy mężczyzna. Jakie inne cechy on posiada?

Zapisz je sobie na kartce. Teraz zawołaj do komputera kogoś , kto nie czytał wcześniejszego opisu. Niech on też spojrzy na zdjęcie. Przeczytaj mu ten opis: jest to zimny, inteligentny, wykształcony i przedsiębiorczy mężczyzna. Poproś, by ta osoba wymyśliła, jakie inne cechy charakteru posiada pan ze zdjęcia i zapisała je na swojej kartce.

Joanna Pastuszka-Roczek

Fascynujące jest odkrywanie, w jaki sposób człowiek myśli, organizuje swoją wiedzę. Posiadamy w głowie potężny magazyn informacji – wręcz niemożliwością jest zmieszczenie wszystkiego na tak małej powierzchni! Nasz mózg radzi sobie w niezwykły sposób.

Porównajcie kartki. Najprawdopodobniej na Twojej znajdą się miłe przymiotniki, takie jak energiczny, zabawny, sympatyczny, pomysłowy, troskliwy, opiekuńczy, godny zaufania. A co jest na drugiej kartce? Czy są to przymiotniki w stylu: wyrachowany, złośliwy, nieuczciwy, sknera, solidny, wyniosły, fałszywy?

Jedyną różnicą w opisie tego samego mężczyzny są słowa ciepły i zimny. Spójrz, jak bardzo odległe są skojarzenia, a przecież dotyczą tej samej osoby! Zwróć uwagę, że pozostałe cechy nie mówią o charakterze tego mężczyzny, tylko opisują jego zalety, które nie kojarzą się z konkretnym uczuciem. Nasz mózg po prostu wywołał ciepłe, czyli przyjazne określenia, dzięki czemu te cechy nabrały odpowiedniego znaczenia.

Skąd nam się to bierze?

Sposób organizacji wiedzy, w tym również znaczeń konkretnych słów, to coś, czego uczymy się przez całe życie. Oczywiście w zależności od tego, jak dobrze działa nasz wewnętrzny ogrodnik, nasz ogród słów-kwiatów może być bardzo ubogi lub przebogaty. Jeśli ogrodnik jest leniwy, będzie chodził tylko utartymi ścieżkami, żeby się zbytnio nie namęczyć.

Nasz mózg lubi oszczędzać sobie pracy, dlatego tworzy zbiory cech czy słów, które są pod jakimś względem do siebie podobne. Dzięki temu w przyszłości nie będzie musiał się przedzierać przez gąszcze pamięci, by coś zrozumieć. Tak właśnie powstają skrypty zachowań (na przykład jak zachować się w restauracji czy w sklepie), stereotypy, schematy myślenia (piękne = dobre, ładne lepsze niż brzydkie) a także ukryte teorie osobowości.

Joanna Pastuszka-Roczek

Fascynujące jest odkrywanie, w jaki sposób człowiek myśli, organizuje swoją wiedzę. Posiadamy w głowie potężny magazyn informacji – wręcz niemożliwością jest zmieszczenie wszystkiego na tak małej powierzchni! Nasz mózg radzi sobie w niezwykły sposób.

Pierwsze słowa poznajemy od rodziców, oni też uczą nas ich znaczenia, przekazując nieświadomie nam swój sposób organizacji wiedzy. Jeśli rodzice uważają, że wykorzystywanie innych w celu odniesienia korzyści jest dobre, będą mówić o tym inaczej, niż ci, którzy tak nie uważają.

Czytamy bajki, które nas uczą stereotypów i schematycznego myślenia (wiedźmy są brzydkie i złe, księżniczki uległe, książęta dzielni). Nie jest to nic złego! Dzięki temu potrafimy szybciej myśleć i orientować się w świecie.

Elastyczność

Problem pojawia się wtedy, gdy nasz ogrodnik bezmyślnie zaczyna używać ciągle tych samych ścieżek i zaczyna odrzucać nowe kwiaty, bo zasadzenie ich wymagało by przesadzenia paru innych. Nasza teoria wewnętrzna utrwala się, a my nabieramy przekonania co do swojej racji i agresywnie reagujemy na wszelkie informacje, które mogą nam zakłócić nasz bezpieczny tok myślenia. Zaczynamy umniejszać argumenty innych i błyskawicznie osądzamy ludzi na podstawie paru cech (młoda dziewczyna w ciąży bez obrączki to puszczalska, a nie kobieta, której spuchły palce).

Jest to naturalny proces, który nieustannie postępuje. Im jesteśmy starsi, tym większą mamy pokusę jako argumentu używać naszego wieku, a nie wiedzy. Nowe wiadomości przyswajane są gorzej, więc zamiast podjąć wysiłek umysłowy, wpadamy w wygodny dołek przekonania o swojej wszechwiedzy – w końcu doskonaliliśmy nasz ogród tyle lat!

Joanna Pastuszka-Roczek

Fascynujące jest odkrywanie, w jaki sposób człowiek myśli, organizuje swoją wiedzę. Posiadamy w głowie potężny magazyn informacji – wręcz niemożliwością jest zmieszczenie wszystkiego na tak małej powierzchni! Nasz mózg radzi sobie w niezwykły sposób.

Nie jestem upartym osłem!

Aby się przed tym uchronić, należy jak najczęściej dokonywać prostego ćwiczenia decentracji, czyli prób spojrzenia na daną sprawę z cudzej perspektywy. Pomaga nam w tym kontakt z filmem, teatrem, książką, które traktują o trudnych, czasem niewygodnych sprawach, pokazują ludzkie wybory i przeżycia.

Ćwiczeniem, które często proponuję, nazywa się a gdyby było inaczej? Polega ono na próbie znalezienia innego, niż zazwyczaj, wytłumaczenia danych sytuacji. Co by było, gdyby prezydentem Polski była czarna kobieta? Jak by do tego doszło? A gdyby pszczoły były wielkości królików, jak by żyły? Do czego używalibyśmy cegieł, jeśli nie do stawiania murów?

Ćwiczenie to zmusza nasz mózg, naszego ogrodnika, do szukania nowych ścieżek i próby innej organizacji wiedzy. Dla niewprawnego umysłu jest to bardzo męczące, jednak po jakimś czasie staje się źródłem niesamowitej zabawy. Dzięki temu odrobinę inaczej patrzymy na świat, nabieramy do niego dystansu. Przestajemy patrzeć przez niewzruszony pryzmat naszego schematycznego myślenia.

Na zakończenie – spróbujcie wymyślić, do czego może służyć cegła. Tak z pięć rzeczy. Czekam na Wasze pomysły!

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (7)

alineczka

8 lat temu

Bardzo mądry artykuł i … na czasie! Czytając go przypomniałam sobie książkę o Sokratesie,który ciągle zadawał różne, czasem dziwaczne pytania. Zrozumiałam,że to ma sens..świat się zmienia,ludzie,moda itp. i człowiek też powinien próbować patrzeć z innej perspektywy.Wychodzić z utartych schematów i szukać nowego spojrzenia…
Nie jest to na pewno łatwe, bo często ulegamy stereotypom.Mój przykład: na słowo ” bezrobotna” odbierałam ujemny sygnały / leń, nygus ,nie chce się babie pracować itp/ w dobie bezrobocia ,zwłaszcza wsród młodych i wykształconych – takie myślenie się zmienia, ale jeszcze kilka lat wstecz tak nie było..
Pracując w markecie byłam bardzo zdziwiona jak ochrona złapała na kradzieży panią ubraną bardzo wytwornie z elegancką biżuterią..Widziałam w niej wykształconą damę – a okazała się złodziejką…
Dziękuję za takie świetne artykuły.

pati25

8 lat temu

Temat artykułu bardzo mnie zaciekawił.Widząc nową nieznaną osobę zastanawiamy się kim jest.Dopiero po poznaniu osoby stwierdzamy czy mieliśmy rację czy też nie.Tak samo wymyślanie do czego służy dany przedmiot.

drobina

8 lat temu

Interersujący artykuł. Zabawa w odkrywanie też ciekawa.Czasami też urządzam sobie takie zabawy. Np. jadąc w pociągu przypatruję się ludziom i próbuję odgadywać kim są, skąd pochodzą, gdzie jadą? Nie, żebym była ciekawska, ale zawsze frapuje mnie „odkrywanie świata”.

babka

8 lat temu

Od razu przypomniały mi się warsztaty na studiach gdzie wymyślaliśmy też takie rzeczy ale do dzieła, mnie się skojarzyła :
1. jako młotek do wbicia czegoś
2. jako jakaś podpórka lub podwyższenie czegoś tak jak Mej podała 🙂
3. aby coś przycisnąć lub przytrzymać np. tekturę, folię
4. jako schodek aby się wspiąć gdzieś

jiji59

8 lat temu

Mej wiesz,że mi też przyszło do głowy to to,że cegłą można kogoś uderzyć w głowę i zaraz przypomniał mi się cytat z filmu chyba „Ewa chce spać”:”kup pan te cegłę!Odpalasz pan stówkę-ocalasz pan główkę!-i tak pomyślała matka dzieciom,babka wnukom 🙂
Poza tym cegła może posłużyć złodziejowi kół,by po ich odkręceniu auto nie stało na ziemi.
I może na koniec coś optymistycznego:wykupienie cegiełki jako forma wsparcia na jakiś zbożny cel.

mejgosia

8 lat temu

Ha ! pierwsze co mi przyszło do głowy: do czego może służyć cegła?, to było : cegła może służyć za nogę od stolika! Otóż przez kilka dni w moim domu do tego służyła, bo mąż był na wyjeździe, a przy moim stoliku nocnym ułamałam nogę podczas przesuwania i nie wiedziałam co z tym zrobić , no to podłożyłam ceglę, owiniętą w szary papier! Taka jestem pomysłowa!
Przyszło mi do głowy również to ,że cegła może służyć do uderzenia kogoś w głowę! Aż sama się wystraszyłam tych myśli! 🙂 To jednak typowe myślenie schematyczne! Nic innego mi nie przychodzi do głowy, muszę koniecznie poćwiczyć!

Zostaw komentarz