Męska Strefa Seks +40

Męska antykoncepcja

meska-antykoncepcja

Zwykle na kobietach ciąży odpowiedzialność za stosowanie antykoncepcji, ze wszystkimi jej niedogodnościami i skutkami ubocznymi. A może mężczyźni powinni częściej zastanawiać się nad przejmowaniem obowiązku zabezpieczania się przed niechcianą ciążą?

Prezerwatywy

Tradycyjne „gumki” to jedna z najstarszych form zabezpieczenia. Dla wielu mężczyzn to wciąż jedyna dostępna droga antykoncepcji. Prezerwatywy chronią nie tylko przed niechcianą ciążą, ale również przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Niestety nie są idealnym zabezpieczeniem – mogą pęknąć lub zsunąć się, a nawet przy prawidłowym zastosowaniu ich skuteczność wynosi około 97%.

Mężczyźni z reguły nie lubią ich stosować. Firmy produkujące prezerwatywy, wykorzystują coraz więcej sposobów na urozmaicenie zwykłej „gumki”, by stała się bardziej atrakcyjną formą antykoncepcji i była chętniej wybierana wśród coraz większej ilości konkurencyjnych metod.

Wazektomia

Pod tym medycznym terminem kryje się nacięcie męskich nasieniowodów. Wielu mężczyzn ma dramatyczne skojarzenia związane z tym zabiegiem. Tak naprawdę *wazektomia uniemożliwia tylko wydostanie się nasienia z jąder, by nie doprowadzić do zapłodnienia.

Plemniki nadal są wytwarzane, jednak zamiast wydostawać się na zewnątrz, wchłaniają się do organizmu*. Wazektomia nie zmniejsza popędu płciowego ani nie powoduje impotencji.

Monika Witczak

Zwykle na kobietach ciąży odpowiedzialność za stosowanie antykoncepcji, ze wszystkimi jej niedogodnościami i skutkami ubocznymi. A może mężczyźni powinni częściej zastanawiać się nad przejmowaniem obowiązku zabezpieczania się przed niechcianą ciążą?

Skutki uboczne po zabiegu są bardzo rzadko obserwowane, zwłaszcza w przypadku WBS (Wazektomia Bez Skalpela).

Jedynym minusem tej metody jest jej trwałość – bardzo trudno ją odwrócić, więc przed wykonaniem zabiegu mężczyzna i jego partnerka muszą być w 100% zdecydowani, że nie chcą mieć dzieci. Nacięcie nasieniowodów to też spory koszt, nawet kilku tysięcy złotych, co dodatkowo odstrasza wiele par.

Nadzieja na przyszłość

Naukowcy wciąż szukają idealnej antykoncepcji dla mężczyzn – pigułki, która blokowałaby płodność tylko czasowo, a przy tym nie powodowała skutków ubocznych. Nad wynalezieniem takiej tabletki pracują niezależne zespoły specjalistów na całym świecie.

Nadzieję pokłada się w metodach hormonalnych, ale dotychczasowe próby farmakologicznego zwiększania bądź zmniejszania testosteronu oprócz bezpłodności przynosiły również skutki uboczne. Próbowano również wstrzykiwać ochotnikom sztuczne hormony, które sprawiały, że plemniki obumierały na trzy miesiące.

Monika Witczak

Zwykle na kobietach ciąży odpowiedzialność za stosowanie antykoncepcji, ze wszystkimi jej niedogodnościami i skutkami ubocznymi. A może mężczyźni powinni częściej zastanawiać się nad przejmowaniem obowiązku zabezpieczania się przed niechcianą ciążą?

Większość mężczyzn stwierdziła jednak, że to metoda wysoce niepraktyczna. W Indiach powstała nowatorska metoda pod nazwą RISUG. Polega na wstrzykiwaniu do nasieniowodów nietoksycznego polimeru, który upośledza pracę plemników. Wystarczą dwa zastrzyki prosto w mosznę, aby stać się bezpłodnym nawet na 10 lat. Na szczęście jest to metoda odwracalna – kolejne dwa zastrzyki przywracają sprawność plemników i wszystko wraca do normy.

Kolejnym sposobem jest umieszczenie w nasieniowodach specjalnych „zatyczek”, które podobnie jak wazektomia nie dopuszczają do wydostania się plemników poza jądra. Metoda IVD oferuje silikonowe zatyczki, natomiast MPU – poliuretanowe.

W obu przypadkach efekt zabiegu można odwrócić. Trwają też prace nad zaprojektowaniem specjalnej bielizny, przytrzymującej jądra bliżej ciała, dzięki czemu zwiększyłaby się ich temperatura. Rokowania co do tej metody są bardzo duże. Do zwiększania temperatury jąder stosuje się też ultradźwięki.

Najnowocześniejsze osiągnięcia w męskiej antykoncepcji nie zawitały jeszcze do naszego kraju. Dodatkowo nie są znane długofalowe skutki stosowania wszystkich tych metod. Miną jeszcze lata, zanim któraś z nich się upowszechni. I czy panowie w ogóle dadzą sobie cokolwiek wstrzyknąć lub wszczepić w mosznę?

Monika Witczak

Komentarze (6)

mejgosia

8 lat temu

Hahaha! już widzę mojego Misia jak się poddaje zastrzykowi w mosznę! Myślę że większość mężczyzn boi się zastrzyków, a już w to ich najczulsze miejsce….to niewykonalne! 😉

Mindi

8 lat temu

Też potwierdzam, że o ile są możliwości to panowie nie lubią dbać o antykoncepcję. Jedynie prezerwatywa jest dość powszechna i nie wierzę, że byliby zainteresowani innymi męskimi metodami.

drobina

8 lat temu

Znowu pojawił się artykuł dla mężczyzn. Coś ostatnio jednak ich wywiało z naszego Meno. Kiedyś – sporadyczne, ale gościli na portalu (Stefan „Zenobia” i inni…). Pewnie i tak nas podczytują 😉

dulcynea

8 lat temu

Interesujące to co przeczytałam , dbanie o antykoncepcję powinno być sprawą obojga partnerów. Bo dla mnie świadome macierzyństwo było tylko związane z tym ,że spadało ono na kobietę . W tej dziedzinie trudno było o partnerstwo .
Ciekawe czy to się kiedyś zmieni?!

filodendron

8 lat temu

Mężczyźni jak wiadomo nie sa specjalnie chętni do antykoncepcji,boją się zastrzyku ,a co dopiero operacji.najwyżej jakaś tabletka ma u nich szansę(ale pewnie oszukiwaliby ,że wzięli ).

pati25

8 lat temu

Dobrze,że istnieją także metody męskiej antykoncepcji.Nie spada więc tylko wina za niechcianą ciążę na kobietę.
Przecież także mężczyzna może stosować antykoncepcję

Zostaw komentarz