Styl życia

Kobiety, chodźmy razem na wybory!

Kobiety, chodźmy razem na wybory

Każda z nas ma inne poglądy na kwestie gospodarcze i światopoglądowe, choć akurat Polki są bardzo tolerancyjne dla osób homoseksualnych, Żydów i obcokrajowców wywodzących się z kręgów kulturalnych szanujących kobiety.  Niemniej łączy nas to, co najbardziej podstawowe i elementarne. Większość z nas chce żyć w spokojnym kraju, mieć stabilną pracę, dobry dostęp do służby zdrowia i pełnię praw. Niestety, te ostatnie nie są nam dane raz na zawsze. Ostatnio można odnieść wrażenie, że nasze prawa znajdują się w stanie zagrożenia. Kobiety, chodźmy razem na wybory i nie pozwólmy na to, aby władzę przejęły osoby, które uważają, że nasze miejsce jest w domu, brakuje nam samodzielności przy podejmowaniu decyzji i dlatego powinnyśmy zostać pozbawione praw wyborczych!

Nie dajmy się pozbawić praw wyborczych

Na razie żyje nam się względnie normalnie. Jednak po 13 października może się to zmienić. Przeraża mnie myśl, że wśród kandydatów na posłów i senatorów znajdują się politycy, którzy chcą nas pozbawiać różnych praw. Jednym, vide Janusz Korwin-Mikke z Konfederacji, marzy się zakazanie praw wyborczych kobietom. Zdaniem polityka my i tak nie podejmujemy samodzielnych decyzji, bo jesteśmy do tego niezdolne, głosujemy tak jak nam każą mężowie, ojcowie etc.  Janusz Korwin-Mikke kusi mniejszymi podatkami, ale może się okazać, że na nich nie skorzystamy, bo za odebraniem praw wyborczych, pójdzie odebranie nam prawa do prowadzenia własnej działalności gospodarczej. W ogóle możemy zostać pozbawione wszelkich praw, sprowadzone do funkcji rodzenia dzieci i usłużności względem męża.  Słuchając jednego z twórców Konfederacji można odnieść wrażenie, że o ile jego poglądy gospodarcze mogą wydawać się bardzo postępowe, o tyle obyczajowe cofają nas do XVIII wieku. Nasze życie to nie tylko gospodarka, ale też prawa wyborcze, możliwość prowadzenia własnej działalności gospodarczej, niezależność finansowa etc.

Zadbajmy o dostęp do żłobków i przedszkoli

Do tego dochodzą politycy, którzy są może mniej przerażający, ale podczas różnych okazji wychodzi na jaw, że nie podobają im się przedszkola i żłobki. A przecież od dostępu do tychże zależy, czy uda nam się wrócić do pracy. Większość z nas chce pracować i lubi to, co robi. Nie chce spędzać 24 godzin na dobę z dzieckiem. Pobyt w przedszkolu czy żłobku jest dobry dla młodego człowieka. Ciągłe przebywanie z mamą nie socjalizuje go i nie uczy nawiązywania relacji z rówieśnikami.  Dzieci szybko adaptują się do przebywania w przedszkolu czy żłobku. Na co dzień sprawia im to ogromną frajdę.

Zgadzamy się co praw elementarnych

Możemy mieć różne poglądy polityczne, ale większość z nas chce mieć prawo do ich wyrażania, decydowania o sobie. Nie podobają nam się pomysły zmierzające do ograniczania dostępu nastolatek do ginekologa, utrudnianie dostępu do środków antykoncepcyjnych czy zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci z gwałtów. Wiele Polek jest przeciwnych aborcji, ale dostrzega też sytuacje, które są tak trudne i wyjątkowe, że powinnyśmy mieć możliwość dokonania wyboru. Dla jednej urodzenie dziecka z gwałtu będzie możliwe, ale dla drugiej może się to zakończyć postępującą depresją, dlatego zdecydowana większość Polek chce mieć wybór,  co udowodniły czarne protesty.

Kobiety, chodźmy razem na wybory

Kobiety, chodźmy razem na wybory w najbliższą niedzielę. Każda z nas ma już plany na ten dzień, ale przy dobrej woli znajdziemy chwilę, by oddać głos. Osoba, którą poprzemy, nie musi być naszym kandydatem marzeń. Grunt, aby odpowiadała nam w elementarnych dla nas kwestiach i nie miała poglądów sugerujących, że może podnieść rękę na podstawowe prawa kobiet – do głosowania, do rozwodu, do prowadzenia własnej działalności gospodarczej, do korzystania z usług przedszkoli i żłobków, do aborcji w sytuacji zagrożenia życia czy zdrowia matki.  Każda z nas może znaleźć kogoś takiego zarówno po liberalnej, prawicowej, jak i lewicowej stronie sceny politycznej. Ważne, aby nie pozostawiać wyboru innym, w tym zwolennikom ograniczania praw kobiet. Zmobilizujmy swoje córki, matki, babki, siostry i babki, chodźmy razem na wybory, aby uniknąć katastrofy, która dotknie każdą z nas w codziennym życiu.   Nie musimy interesować się polityką, ważne, aby wskazać osoby, które stanowią bezpieczny wybór.

Dodaj komentarz