Dieta Uważaj na...

Jesz nieregularnie? Będą z tego kłopoty

jesz-nieregularnie-beda-z-tego-klopoty

Nie wiesz skąd się biorą kłopoty z odżywianiem? Obserwujesz u siebie dziwne objawy i nie wiesz co Ci dolega? Jeśli masz kłopoty trawienne, nie lekceważ tego. Pamiętaj, nieprawidłowe odżywianie zawsze odbije się na Twoim zdrowiu. Radzimy jak zapobiegać, żeby potem nie leczyć.

Jedzenie codziennych posiłków w stałych porach powinno być złotą zasadą każdej osoby, która chce chronić o swoje zdrowie. Dla niektórych pięć regularnych posiłków w ciągu dnia jest jedyną słuszną dietą.

Co za tym przemawia?

Brak stałych por na śniadanie, obiad czy kolacje, to jedynie dodatkowe kilogramy na wadze.

Słodki rogalik zapity zimną kawą na śniadanie niestety nie wystarczy. Źle rokują także tzw. fast foody podjadane w międzyczasie. To posiłki, które pozostawiają jedynie sztuczne uczucie sytości, kiedy organizm potrzebuje pełnowartościowych produktów. Sam obiad ma dostarczyć najwięcej, bo aż 35% energii na cały dzień. Dużym błędem jest objadanie się na noc. Chcesz cieszyć się dniem i mieć siłę na realizacje wszystkich planów? Zapanuj nad swoim jadłospisem, a odczujesz różnicę. Twój organizm jest jak maszyna, która potrzebuje dobrej jakości paliwa.

Niestety, zapracowany styl życia, szybkie tempo dnia i wieczny brak czasu utrudniają trzymanie się zasad zdrowego żywienia. Mimo wszystko warto się poświęcić niż zapracować na chorobę. Jak się okazuje jest ich całkiem sporo i to zwykle na nasze życzenie.

Anna Konopka

Nie wiesz skąd się biorą kłopoty z odżywianiem? Obserwujesz u siebie dziwne objawy i nie wiesz co Ci dolega? Jeśli masz kłopoty trawienne, nie lekceważ tego. Pamiętaj, nieprawidłowe odżywianie zawsze odbije się na Twoim zdrowiu. Radzimy jak zapobiegać, żeby potem nie leczyć.

Osoby chorujące na cukrzycę czy nietolerujące glukozy, jedząc nieregularnie działają na swoją niekorzyść. To stałe, a nie przypadkowe pory posiłków pomagają utrzymać właściwy poziom cukru we krwi. Podobnie kłopoty z sercem swoje źródło mogą mieć w złym żywieniu. Późne i ciężkie lub też jednorazowe i rzadkie posiłki negatywnie działają na układ krążenia i bywają powodem miażdżycy.

Pośpiech, wieczne zapracowanie i brak chwili na spokojnie zjedzony posiłek po dłuższym czasie może zaprocentować popularną w dzisiejszych czasach chorobą wrzodową. Stąd już niedaleko do raka jelit czy żołądka. Wrzody objawią się nieznośnym bólem w nadbrzuszu, najczęściej do trzech godzin po zjedzeniu posiłku. Inne dolegliwości to nudności, wymioty, brak apetytu, kwaśne i gorzkie odbijanie, spadek masy ciała, niesmak w ustach, biegunka albo zaparcia.

Anna Konopka

Komentarze (11)

nicolle_26@o2.pl

9 lat temu

To racja, że ludzie wszędzie sie spieszą i zapominają o regularnym jedzeniu. Wiem sama po sobie. Rano wstaje , kawa, śniadanie dla dzieci, potem sprzątanie, zabawa z dziećmi, obiad o różnych porach, bo mąż z pracy różnie wraca, a potem juz tylko bieganie wokół dzieci , a gdy już dzieci ida spać to nie ma juz czasu na zjedzenie kolacji bo za późno.

filodendron

10 lat temu

Nie zapominaj, że garść oprócz szerokości ma jeszcze wysokość i tę wysokość zwiększam, byleby nie za dużo, ale tak do 10 cm jak się zwiększy, to nie jest tak żle.Można się najeść.

hallina

10 lat temu

Bo owoce bardzo dobrze wpisują się w takie”małe co nieco”między posiłkami-Miś Puchatek upatrywał w tym co nieco miodziku-a dla nas na pewno owoce są idealną alternatywą,lub jakieś marchewki,suszone owoce

summer

10 lat temu

filodendron napisał(a):
> Summer, czyli jadasz wg tzw. metody garściowej, tyle ile się zmieści w garści.można tak 5-6 razy dziennie.Ja obecnie tak jadam.To jest bardzo dobra metoda, bo nie przeciąża układu trawiennego.Ja mam nadkwasotę, nie od jedzenia – lecz dużej ilości leków na nadciśnienie i serce.muszę brać lek osłonowy.
Nie wiedziałam, że tak to się nazywa:), ale pewnie masz rację, tylko że w okolicach podstawowych posiłków garście mi chyba rosną;)

pati25

10 lat temu

Co prawda jem o stałych porach ale pomiędzy tymi posiłkami nie chce mi się jeść.Nie czekam też z niecierpliwością na kolejny posiłek.Nie mam uczucia głodu.Pomiędzy posiłkami jem owoce

filodendron

10 lat temu

Summer, czyli jadasz wg tzw. metody garściowej, tyle ile się zmieści w garści.można tak 5-6 razy dziennie.Ja obecnie tak jadam.To jest bardzo dobra metoda, bo nie przeciąża układu trawiennego.Ja mam nadkwasotę, nie od jedzenia – lecz dużej ilości leków na nadciśnienie i serce.muszę brać lek osłonowy.

hallina

10 lat temu

Ja też się do tej zasady zawsze stosuję- wychodzi na to,że czasami jadam i osiem razy dziennie-tylko,że staram się zawsze jadac w miarę możliwości zdrowo-zawsze mam pod ręką wszelki kiełki,płatki,otręby ,jogurty -no i oczywiście owoce.Wiem ,że piję za mało wody,ale więcej jak 1-2 szkl.nie daję rady,za to herbata-zwlascza zielona to i owszem-trudno policzyc ile szkalnek dziennie

summer

10 lat temu

Myślę, że ważniejsza od regularności jest zasada – mało a często. Ja kilka lat temu jadłam śniadanie około 7, czasem kanapka w pracy (ale często nie!), obiad około 17 i późna kolacja. Teraz po prostu jem, kiedy jestem głodna, nie patrzę zbytnio na zegar. Nie czekam z wilczym głodem na obiad, tylko zjadam małe co – nieco. Nie znęcam się nad sobą wczesną kolacją, bo soki żołądkowe nie dadzą mi zasnąć z zupełnie pustym żołądkiem. I wiecie co? – dobrze mi z tym, rzadko mi coś dolega, chyba, że sobie „dogodzę” czymś wyjątkowo niezdrowym, np. smażonym, ale na szczęście – poza słodyczami – niezdrowa żywność w ogóle mi nie smakuje!

pati25

10 lat temu

Ja również jem regularnie.Zawsze o tym smym czasie.Ostatni posiłek zjadam po 17-tej.Inaczej sprawa wyglądała kiedy chodziłam do szkoły.Obiad był wówczas o różnych godzinach.Nie wyobrażałam sobie dnia bez chociażby szklanki gorącej herbaty.Nie mam na szczęście żadnych problemów żołądkowych.Ani z wątrobą

drobina

10 lat temu

Odkąd jem regularnie (5 posiłów dziennie), nie mam żadnych kłopotów z odżywianiem. Kiedyś z braku czasu (czy, aby na pewno?) jadłam przeważnie dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Właśnie te wieczorne posiłki mnie dobijały. Nadrabiałam wtedy zaległości z całego dnia. Teraz nie jem po 18-tej. Czasami skuszę się na jogurt lub pomarańczę. Czuję się o wiele lepiej, a kłopoty z żołądkiem, czy wątrobą, są mi obce.

Zostaw komentarz