Moda

Jak ubranie wpływa na nasze samopoczucie?

Jak ubranie wpływa na nasze samopoczucie

Zdjęcie autorstwa Ron Lach z Pexels

Psychologia ubioru to prężnie rozwijająca się dziedzina nauki, która przynosi nam wiele ciekawych wskazówek. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, jak ubranie wpływa na nasze samopoczucie. Tymczasem to, co nosimy na co dzień ma ogromne znaczenie. Może dodawać pewności siebie i optymizmu. Niestety, zdarza się też, że odbiera nam wenę i sprawia, że przestajemy czuć się kobieco.

Spis treści:

  1. Jak ubranie wpływa na nasze samopoczucie? Zmysłowa bielizna dodaje pewności siebie
  2. Poplamiony T-shirt jako piżama damska odbiera pewność siebie
  3. Szare i czarne ubrania powodują negatywne myśli
  4. Kolorowe ubrania dodają optymizmu
  5. Dlaczego warto postawić na stylowy strój podczas home office?

Jak ubranie wpływa na nasze samopoczucie? Zmysłowa bielizna dodaje pewności siebie

To, w jaki sposób ubranie wpływa na nasze samopoczucie, najlepiej obrazuje przykład z bielizną. Ta wprawdzie jest niewidoczna dla oczu osób postronnych, ale potrafi zdziałać cuda. Ładna bielizna, choć znajduje się pod ubraniem, dodaje pewności siebie. Sprawia, że czujemy się bardziej atrakcyjne i zadbane. W rezultacie nie boimy się podejmować wyzwań. Czujemy większą sprawczość. Zmysłowa bielizna dodaje nam pewności siebie w relacjach intymnych z partnerem. Dzięki niej czujemy się atrakcyjne, mimo drobnych mankamentów w sylwetce.

Poplamiony T-shirt jako piżama damska odbiera pewność siebie

Bardzo często bielizna nocna nie jest przyjemna dla oka. Śpimy w ubraniach, które są na tyle zniszczone, że nie wypada w nich wyjść do sklepu po bułki. Chcemy je wykorzystać w pełni, dlatego poplamiony T-shirt traktujemy jako piżamę damską. Niestety, w ten sposób pozbawiamy się pewności siebie, czujemy się też zaniedbane, niegodne dobrego traktowania i mało atrakcyjne. Psychologia ubioru zwraca uwagę, że tak działa nasza podświadomość. Wyłapuje ona, że wskoczyłyśmy w zniszczone ubranie, którego wstydzimy się, więc nie zasługujemy na ładną bieliznę nocną. Pora przerwa to zbędne koło. Ekologia jest ważna, ale zniszczone, poplamione ubrania lepiej przerobić na szmatki i ścierki, niż w nich chodzić, wpływając w ten sposób negatywnie na swoje samopoczucie.

Szare i czarne ubrania powodują negatywne myśli

Także kolor ubrania ma znaczenie. Psycholodzy wykazali, iż w szarym kolorze czujemy się nijako. Natomiast brąz działa na nas depresyjnie i rodzi negatywne myśli. Podobnie działają czarne ubrania. Co ciekawe, zarówno brązowe ubrania, jak i czarne, są zawsze modne w sezonie jesienno-zimowym, który i tak prezentuje się dość depresyjnie ze względu na szybko zapadający zmrok. Może więc warto przełamać tę szaroburość, sięgając po jesienne ubrania w soczystych kolorach, aby zapewnić sobie dobrostan.

psychologia ubioru
Zdjęcie autorstwa Ron Lach z Pexels

Kolorowe ubrania dodają optymizmu

Jak wcześniej wspominaliśmy, osoby specjalizujące się w psychologii ubioru zauważyły, że niektóre kolory dodają nam pozytywnej energii, której potrzebujemy do działania i pracy. Bardzo korzystnie na naszą psychikę działa trawiasta zieleń, która wprowadza do naszego życia harmonię. Pozytywnie oddziałuje też niebieski, który zachęca do realizacji marzeń. Czerwień dodaje nam stanowczości i pewności siebie. Gdy zakładamy ubrania w tym kolorze, czujemy, że mamy władzę. Natomiast pastelowy fiolet, róż, błękit czy zieleń wnoszą powiew optymizmu do naszego życia. Kojarzą się z beztroskim dzieciństwem oraz wiosną, która daje nowe życie.

Dlaczego warto postawić na stylowy strój podczas home office?

Home office sprawił, że wiele z nas zamieniło eleganckie ubrania na dresy. Te ostatnie wprawdzie należą do wygodnych, ale wprowadzają też negatywne emocje. Sprawiają, że podczas pracy zdalnej czujemy się psychicznie rozbici, ubywa nam też kreatywności i energii. Nasz mózg myśli bowiem, że znajduje się w domowych pieleszach. Nie odnotowuje momentu, kiedy nocy wypoczynek zamienia się w pracę. Aby podkreślić ten moment, warto założyć sukienkę lub luźną koszulę i spódnicę. Stylowy strój do home office wcale nie musi być niewygodny. Sukienka może mieć luźniejszy krój typu babydoll, natomiast koszula oversize nie będzie krępować naszych ruchów.  Jeśli zadbamy o siebie, zanim rozpoczniemy pracę zdalną, to psychicznie poczujemy się lepiej.  Odzyskamy poczucie atrakcyjności, dzień będzie wydawał się mniej nudny, a w naszej głowie pojawi się wiele ciekawych pomysłów. Co ciekawe, wzrośnie też nasza kreatywność. Mózg bowiem otrzyma komunikat, że trzeba działać sprawniej, bo jesteśmy w pracy.  Chodzenie w dresach na dłuższą metę może działać depresyjnie. Wiele osób skarży się, że mając je na sobie przez pół dnia, czuje się tak, jakby zapadło na grypę. Dbanie o siebie i swój wygląd rzutuje bowiem pozytywnie na naszą psychikę.

Dodaj komentarz