Migrena

Jak rozpoznać atak migreny?

Leczenie migreny

Ból głowy jest doskonale znany każdemu. Utrudnia koncentrację i myślenie, jest trudny do zniesienia i wyjątkowo uciążliwy. Zdarza nam się po nieprzespanej nocy czy przy zmianie pogody. Na szczęście wystarczy nam tabletka lub porządny sen, by dojść do siebie. Niestety, migrena nie odpuszcza tak łatwo. To pulsujący, mocny ból głowy, który zwala z nóg. Jak  rozpoznać atak migreny?

Migrena może być wywołana przez stres, zmęczenie, zmianę warunków pogodowych czy nawet picie czerwonego wina. Co ciekawe, dopada osoby aktywne, dynamiczne i energiczne. Prawdopodobnie jest uwarunkowana genetycznie, więc trudno jej zapobiec. Atak migreny może trwać kilka godzin, lecz czasem przeciąga się aż do trzech dni, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. Stopień nasilenia i częstotliwość, z jaką się pojawia u chorych, są bardzo zróżnicowane.

Objawy migreny

Atak migreny jest dość charakterystyczny i różni się od zwykłego bólu głowy. Najpierw pojawiają się objawy wstępne, które poprzedzają dolegliwość. Osoba chora obserwuje u siebie rozdrażnienie i niepokój. Czuje mdłości, nie ma apetytu i może mieć zaburzenia widzenia. Czasem te pierwsze objawy są nieznaczne. Może to być jedynie szum w uszach czy drganie powieki. Następna faza choroby to tak zwana aura. Pojawia się jakiś czas przed atakiem i trwa od 15 do 30 minut. Pod tą tajemniczą nazwą kryją się zaburzenia widzenia – chory widzi jasne zygzaki, mroczki czy plamy. Niekiedy aurze towarzyszy także drętwienie twarzy lub ciała. Kilkadziesiąt minut później następuje atak migreny. Silny i rwący ból czasem pojawia się tylko z jednej strony głowy, a czasem obejmuje ją całą. Związane z nim są nudności, światłowstręt oraz nadwrażliwość na dźwięki. Gdy ból w końcu odpuści, chory odczuwa irytację i zmęczenie.

Jak rozpoznać atak migreny?Jak rozpoznać atak migreny

Migrena jest najprawdopodobniej dziedziczna. Badania, na które zaproszono bliźnięta cierpiące na tę chorobę, wykazały, że czynnik genetyczny ma wpływ na pojawienie się migreny w 60-65%. Trudno jest więc się przed nią ustrzec. Jeśli jednak wiesz, że ten nietypowy ból głowy pojawia się u ciebie, możesz stwierdzić, co go wywołuje. Kiedy atak minie, zapisz sobie, co działo się na dobę przed atakiem. Istotna jest dieta, pogoda, stres, zmęczenie, czas spędzony przed monitorem komputera lub narażenie na nieprzyjemny zapach. Gdy będziesz wiedzieć, co wywołuje u ciebie ból, łatwiej będzie ci uniknąć kolejnego ataku. Naukowcy podejrzewają, że na pojawienie się migreny może wpływać dieta. Spożywanie posiłków bogatych w węglowodany, ale ubogich w tłuszcze i białko, może być pomocne w zapobieganiu atakom. Unikać należy za to alkoholu, napojów z kofeiną oraz produktów zawierających glutaminian sodu i słodziki.

Leczenie migreny

Kiedy chory wie już, jakie objawy poprzedzają u niego atak, powinien zareagować odpowiednio wcześnie. Dzięki temu symptomy choroby nie rozwiną się u niego w pełni i ból głowy może mieć mniejsze nasilenie. Silna migrena wymaga konsultacji z lekarzem, który zapisać może leki na receptę: niesteroidowe środki przeciwzapalne, preparaty przeciwmigrenowe i przeciwwymiotne oraz leki uspokajające. Najskuteczniejsze obecnie wydają się środki z tryptanami, które pobudzają niektóre receptory serotoniny ze względu na podobną do nich budowę chemiczną. Oprócz leków, chory może sobie pomóc doraźnie: położyć się w ciemnym pokoju, zrobić zimny okład czy wziąć gorący prysznic. Niestety, nie istnieje sposób na trwałe pozbycie się uciążliwego bólu. Najlepszy sposób na migrenę to unikanie czynników wywołujących atak i zdrowy tryb życia.

Karolina Solga

Komentarze (3)

pati25

6 lat temu

Już przy zwykłym bólu głowy czuję się źle.Mam dolegliwości żołądkowe.Mogę sobie wyobrazić jak osoby mające atak mireny muszą cierpieć.Obym nigdy nie miała ataku migreny

Emilly27k

6 lat temu

Znam osoby, które mają ciągłe ataki migren zażywają tabletki przeciwbólowe, ale to nic nie daje. Uzależnienie jedynie od tabletek. Nie służy dobrze dla organizmu.

filodendron

6 lat temu

Nigdy nie miałam takiego ataku i obym nie miała w przyszłości. Są jednak w mojej rodzinie osoby zmagające się z tym problemem – i cierpią bardzo.

Zostaw komentarz