Menopauza Menopauza w umyśle

Jak powiedzieć koleżance, że chyba przekwita?

jak-powiedziec-kolezance-ze-chyba-przekwita

Kiedy Twoja koleżanka z pracy zaczyna zachowywać się „niepokojąco”, a Ty domyślasz się co za tym stoi, powinnaś ją delikatnie uświadomić. Jak to zrobić? Co jej powiedzieć żeby nie wpadła w panikę albo się obraziła na Ciebie?

Babskie gadanie

To, że lubimy ze sobą rozmawiać, nie podlega wątpliwości. Kobiety dzielą się na takie, które mówią dużo i takie, które mówią bardzo dużo. Praktycznie, nie ma dla nas żadnych tematów tabu. Dlatego właśnie rozmowa dotycząca zbliżającej się menopauzy nie powinna być trudna dla bliskich i nawet dalszych koleżanek.

Najlepiej, kiedy jesteśmy w podobnym wieku. Wtedy na bieżąco możemy wymieniać się informacjami dotyczącymi objawów, doświadczeń, czy odczuć. Nikt nikomu źle nie życzy, ale świadomość tego, że inne kobiety tak samo jak Ty męczą się z uderzeniami gorąca, czy cierpią na spadek libido może być choć trochę budująca.

Oprócz narzekania możecie sobie także radzić oraz wymieniać się pomysłami i sprawdzonymi sposobami na różne dolegliwości (np. nadmierne pocenie się), które znajdziecie w polecanych przez nas książkach, czy na naszym portalu. Przy okazji zweryfikujesz swoją wiedzę na ten temat.

Co powiesz na „menopauzalne” babskie spotkanie przy winie lub kawie? Spotkajcie się najlepiej w domu, przygotujcie coś dobrego do jedzenia, pooglądajcie zabawny film o kobietach i dla kobiet. A przy okazji rozmawiajcie o zbliżającym się klimakterium. Możecie także zrobić sobie małe domowe SPA – nałóżcie sobie maseczki na twarz oraz zróbcie wzajemnie manicure. Dobra zabawa gwarantowana.

Zuzanna Górka

Kiedy Twoja koleżanka z pracy zaczyna zachowywać się „niepokojąco”, a Ty domyślasz się co za tym stoi, powinnaś ją delikatnie uświadomić. Jak to zrobić? Co jej powiedzieć żeby nie wpadła w panikę albo się obraziła na Ciebie?

Ja nie będę miała menopauzy!

Czasami zdarza się tak, że niektóre kobiety „wypierają się” klimakterium. Nie rozumieją, że to kolejny, zupełnie naturalny etap życia (tak jak okres dojrzewania). Tymczasem, nie ma się czego wypierać, wstydzić, ani czym szczególnie martwić. Przekwitanie to nie choroba!

Na pewno takie podejście niektórych przedstawicielek płci pięknej wiąże się z tym, że menopauza to wciąż temat krępujący i wiążący się z wieloma mitami. Często, kobiety, dla których ten temat teoretycznie nie powinien być obcy, mylą podstawowe pojęcia i ulegają powszechnym, błędnym stereotypom.

Zuzanna Górka

Kiedy Twoja koleżanka z pracy zaczyna zachowywać się „niepokojąco”, a Ty domyślasz się co za tym stoi, powinnaś ją delikatnie uświadomić. Jak to zrobić? Co jej powiedzieć żeby nie wpadła w panikę albo się obraziła na Ciebie?

Jeżeli posiadasz stosowną wiedzę na ten temat (na przykład z naszego portalu), uświadom swoją koleżankę o wszystkich aspektach menopauzy – biologicznych, psychicznych, fizycznych. Opowiedz jej co się dzieje lub będzie działo z ciałem i umysłem – tylko jej nie przestrasz!

Oczywiście możesz (i nawet powinnaś) posłużyć się „pomocami dydaktycznymi”. Idealnym rozwiązaniem będzie zaproszenie koleżanki na nasz portal, polecenie poradnika czy… spektakl w teatrze. Jeżeli w Twoim mieście na afiszu pojawi się przedstawienie muzyczne Elżbiety Jodłowskiej „Klimakterium i już”, to nie zastanawiaj się ani przez chwilę, tylko rezerwuj bilety i zagwarantuj sobie i swoim koleżankom wyśmienitą kulturalną zabawę (Koniecznie przeczytaj wywiad z Elżbietą Jodłowską – autorką scenariusza i aktorką spektaklu „Klimakterium i już”).

A może macie już za sobą taką rozmowę i chcecie opowiedzieć o reakcjach koleżanki?

Zuzanna Górka

Komentarze (19)

linet

10 lat temu

Również nie widzę potrzeby uświadamiania dojrzałej kobiety o jej ew. przekwitaniu. Trudno jest chyba przeoczyć wysyłane przez organizm sygnały i w razie wątpliwości ,skonfrontować z informacjami, których ilość i dostępność, na pewno pozwoli uchwycić ten moment. Bez podpowiedzi koleżanek.

możefajna

10 lat temu

To mnie posłuchaj – nie słuchaj koleżanek. Każda będzie mówiła swoje.
Kiedyś posłuchałam i do dziś – jestem zdewastowana….
p.s. miałaś iść – aaaa…..

mejgosia

10 lat temu

a ja jestem obstawiona koleżankami które już przekwitły, tylko jedna z naszej paczki jest w moim wieku, ale niestety meno miała prędzej ze względu na operacje!
Spotkałyśmy się w ostatni dzień roku szkolnego na kawce, a ja juz mialam takie objawy menopauzalne i wyobraźcie sobie że nie one mi ale ja im otym powiedziałam i się zaczęlo! A miałaś to? a mialaś tamto?, bo ja miałam tak , a ja siak! Narobiły mi stracha i tyle! Na szczęście mamy internet i nasz portal, poszukalam , przeczytałam i koleżanek już nie słucham!

Emilly27k

10 lat temu

Moim zdaniem należy ze sobą szczerze rozmawiać odnośnie wszystkiego. Ważny jest sposób rozmowy z daną osobą np. koleżanka.

filodendron

10 lat temu

Ludzie za szybko się obrażąją -co to za powód do obrazy, że się wkracza w okres menopauzy?Po przemyśleniu uważam, że lepiej żadnej nie mówić, że przekwita.W końcu to osobista sprawa, chyba żadna kobieta nie jest tak głupia, żeby nie wiedzieć takich podstawowych rzeczy.

filodendron

10 lat temu

Ludzie za szybko się obrażąją -co to za powód do obrazy, że się wkracza w okres menopauzy?Po przemyśleniu uważam, że lepiej żadnej nie mówić, że przekwita.W końcu to osobista sprawa, chyba żadna kobieta nie jest tak głupia, żeby nie wiedzieć takich podstawowych rzeczy.

drobina

10 lat temu

Summer: niestety, takie sytuacje też się zdarzają. U nas kiedyś jedna koleżanka też w żartach powiedziała drugiej, że dlatego się „wydziera” w pracy, bo przekwita. Biedaczka, obraziła się chyba na rok, ale potem sama się z tego śmiała i przyznała rację.

hallina

10 lat temu

Aż się wierzyc nie chce,że można się o coś takiego obrazic,ale może to wynika z tego ,że w tym trudnym okresie jesteśmy dośc humorzaste,emocjonalnie rozchwiane…ale na kilka miesięcy-nie mogę sobie naprawdę takiej sytuacji wyobrazic

summer

10 lat temu

Sądzę, że poziom uświadomienia jest dziś taki, że kobieta sama może się domyślić, że to już „to”, zna lepiej swój organizm niż ja, chodzi pewnie do ginekologa (jedynie do tego mogę ją nakłaniać) – więc dlaczego ja mam jej o tym mówić, nie mając na dodatek pewności? Może gdybym miała bliską przyjaciółkę……. Pamiętam taki przypadek sprzed wielu lat: pracowałyśmy w 4 kobiety w jednym pokoju, 2 z nas były młodsze, 2 starsze, tak około 40-tki. Byłyśmy dość zżyte, rozmawiałyśmy na przeróżne tematy. Raz jedna z tych starszych narzekała na zdrowie, mówiła o dziwnych objawach, ta druga – jej rówieśnica – powiedziała w żartach: „a może Ty już przekwitasz?”. No i wyobraźcie sobie, że obraziła ją na kilka miesięcy!!!

pati25

10 lat temu

Właśnie takie wesołe podejście jest najlepsze.Bo ten etap przejdą wszystkie kobiety prędzej czy poóźniej.I nie ma co robić z tego tragedii.Koleżance opowiadać też na wesoło,,często żartować mówiąc np mam chyba menopauzę bo ciągle miewam zmiany nastroju.Albo jak ona coś nam powie o tym,co się dzieje bo raz mamy dobry humor a raz jesteśmy wściekli to powiedzieć-„To chyba przez moją menopauzę.Zobaczysz ,Ciebie to też może spotkać”.Ale mówić to na wesoło,niby żartując

hallina

10 lat temu

A jeśli ktoś nie wirzy ,że można do tego podejśc na wesoło gorąco polecam spektakl”Klimakterium i już”- najlepiej kiedy w grającym składzie jest Krystyna Sienkiewicz.Można naprawdę boki zrywac

drobina

10 lat temu

Myślę, że do klimakterium najlepiej podchodzić na wesoło. Koleżance, którą dopada przekwitanie, też warto powiedzieć o tym żartem. To działa!!!

Zostaw komentarz