Kobieta i mężczyzna Psychologia

Jak pokonać kompleksy?

jak pokonać kompleksy

Kompleksy potrafią zatruć życie niejednej i niejednego z nas. Przyczyny takiego stanu rzeczy są bardzo różne. Niektórzy nie wierzą w siebie, bo nigdy nie otrzymali należytego wsparcia ze strony rodziców. Inni z kolei usłyszeli na swój temat przykre słowa.  Tak czy siak wiele z nas ma do siebie sporo zastrzeżeń. Jak pokonać kompleksy.

Ludzie często miewają kompleksy!

Zanim zaczniesz na nowo wytykać sobie wady, pomyśl, że większość ludzi ma poważne zastrzeżenia do swojego wyglądu. Nawet faceci posiadają kompleksy. Ty się wstydzisz oponki na brzuchu, a twój mężczyzna małego penisa. A gdy lądujecie w łóżku, on i tak koniec końców nie zwraca uwagi na tłuszczyk na brzuchu, a ty nie mierzysz linijką jego członka. Jest wam ze sobą dobrze, świetnie bawicie się w sypialni,  ponieważ macie głowę pełną pomysłów i zwracacie uwagę na to, co was w sobie kręci.

Jesteś za gruba – źle. Jesteś szczupła – też źle

Ponadto często narzekamy na swoje włosy, oczy, usta, uszy, szyję, brzuch, piersi i pośladki, a tak naprawdę  osoby, które postrzegamy jako idealne, robią dokładnie to samo. Każdy kij ma dwa końce. Jedne panie skarżą się na duże, obwisłe biusty. Drugim przeszkadza fakt, że w ich mniemaniu piersi są za małe. Na dodatek kompleksy napędzają jeszcze programy typu reality show, zdjęcia z Instagrama oraz kolorowe czasopisma. Tam wszyscy są idealni lub przynajmniej dopasowani do panującej mody.  Zauważ, że raz stacje telewizyjne nakręcają widzów na osoby otyłe – musisz schudnąć, bo wyglądasz fatalnie, a kiedy indziej na szczupłe – co z ciebie za tyczka, jaki facet leci na kości, w końcu to nie pies! Normalnie można zwariować od nadmiaru bodźców, oczekiwań itp.  Spójrz na problem z szerszej perspektywy, a uda ci się pokonać kompleksy, które odbierają ci radość życia.

Jak pokonać kompleksy? Zastrzeżenia do włosów

Włosy – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn stanowią źródło ogromnych kompleksów. Panowie ze względu na fakt, iż gen łysienia przenosi się wraz z chromosomem X, są bardziej narażeni na utratę włosów.  Kobiety mogą być nosicielkami tego genu i cieszyć się gęstym kucykiem aż do śmierci, podczas panowie albo łysieją, albo mają szczęście i trafił im się od matki gen warunkujący bujną czuprynę.  Na dodatek mężczyźni mają wysokie stężenie testosteronu we krwi, a ten hormon sprzyja utracie włosów. Kobiety mają mniejszy problem z łysieniem, zdarza się on stosunkowo rzadko, niemniej w ich przypadku dochodzą dodatkowe czynniki. Pukle pań powinny być wolne od siwizny, tworzyć gęsty kucyk, łatwo poddawać się stylizacji itp. Jeśli włosów jest niewiele, a na dodatek każdy sterczy w inną stronę, fryzura staje się źródłem kompleksów. Warto jednak uświadomić sobie, że bad hair day przytrafia się nawet największym włosomaniaczkom. Pukle zawsze można wzmocnić, stosując wcierki, szampony itp., które pobudzają wzrost nowych włosków.  Świetne efekty przynosi też stosowanie leków z biotyną.  Gdy włosów będzie już odpowiednio dużo, zawsze można wybrać się do fryzjera, żeby nadał im pożądany odcień i trochę wycieniował. Możesz też zaopatrzyć się w preparat termoochronny i dobrą, droższą prostownicę, która nie niszczy włosów aż tak bardzo, jak stare modele. Efekt? Długie i gładkie włosy. Przetłuszczające się pukle można regularnie myć, a suche nawilżać bogatymi, emolientowymi maskami.

Gdy oczy są za małe lub mają niewłaściwy kolor

Niektórzy mają też zastrzeżenia do koloru tęczówki. Brązowookie  chciałyby mieć niebieskie oczy, a niebieskookie zielone i błędne koło się zamyka. Polub swoje oczy takimi, jakimi są. W końcu najważniejsze, aby były zdrowe.  Kolor tęczówki zawsze można zmodyfikować, nosząc specjalne szkła kontaktowe. Można też go polubić – brązowy  sprawia, że pasuje nam naprawdę szeroka gama cieni do powiek i eyelinerów. Możemy robić niebieskie, zielone, brązowe, fioletowe i czarne kreski. Niebieskookie i zielonookie muszą już trochę uważać przy wyborze kolorów.  Poza tym każdy kolor oczu jest inny, nadaje im tajemniczość, ciepło lub zmysłowość.  Jeśli uważasz, że twoje oczy są za małe, powiększ je optycznie za pomocą makijażu. Cielista kredka na linii wodnej i ciemna wzdłuż dolnej linii rzęs naprawdę potrafią zdziałać cuda.

Kompleks małych ust

Nie lubisz swoich ust? Nie zawsze seksowne wargi to takie, które przypominają jamochłona.  Duże usta są ładne tylko wówczas, gdy stanowią dar natury. Naprawdę, kolejne dopełniacze podawane pod skórę warg sprawiają, że wargi wyglądają ohydnie i mogą kojarzyć się co najwyżej z kiepskim porno.  Jeśli masz duże wargi z natury, to je doceń, stanowią silny wabik na mężczyzn. Natura trochę poskąpiła ci warg, ale są one całkiem spore, na dodatek mają ładny kształt – serduszko na górnej wardze, to zacznij je malować. Jesteś prawdziwą szczęściarą, gdyż twoje usta nie są ani za małe, ani za duże. Obfite wargi pomalowane czerwoną szminką nie zawsze wyglądają tak, jakbyśmy sobie tego życzyły. Przy ustach średniej wielkości każdy kolor jest dozwolony. Na koniec możesz jeszcze dodać trochę blasku swoim czerwonym wargom, przejeżdżając po nich bezbarwnym błyszczykiem. Wyglądasz cudnie, ale nie wulgarnie!

Kompleks krótkiej szyi

Szczęśliwe kobiety, które natura obdarzyła długą, smukłą szyją.  Takie panie mogą nosić długie kolczyki i różnego rodzaju naszyjniki. Jeśli tobie się nie powiodło i masz krótką szyję, możesz ją optycznie wydłużyć, unikając pewnych strojów. Golfy nie są dla ciebie, twoim zadaniem jest odsłanianie dekoltu, nie jego zakrywanie, gdyż dzięki temu trikowi szyja wydaje się ciut dłuższa.

Kompleks małych piersi konta kompleks obwisłego biustu

Piersi – to chyba najbardziej emocjonujący temat. Kobiety, które lubią swój biust, stanowią zdecydowaną mniejszość. Niemal każda ma jakieś zastrzeżenia względem swoich sutków. Część pań narzeka, że ich biust jest za mały. Pozostałe, że za duży i obwisły.  Innym nie podoba się kolor brodawki, jej wielkość lub kształt. Jedne kobiety chciałyby mieć stożkowate piersi, a mają jabłuszkowate. Część pań skarży się, że ich piersi są od siebie za bardzo oddalone. Jeszcze inne  narzekają na asymetrię między lewym a prawym sutkiem, która stanowi naturalne zjawisko.  Tymczasem każde piersi mogą być piękne, jeśli o nie odpowiednio zadbamy. Mężczyźni przywiązują dużą wagę do ich jędrności i sprężystości, cechy te uzyskamy, pamiętając o regularnej aplikacji specjalnego balsamu,  masażu biustu i noszeniu odpowiedniej bielizny. Pamiętajmy, że większość facetów kręci sam fakt, że mamy piersi, których oni nie mają. To, co odmienne, zawsze nas podnieca, więc nie przejmuj się kształtem i kolorem brodawki, bo twój mężczyzna nawet nie dostrzega w niej żadnej wady;)

Jak pozbyć się oponki na brzuchu?

Brzuch to kolejny drażliwy temat. Oponka nie wygląda może jak spełnienie marzeń, ale to cecha, z którą możemy coś zdziałać. O ile szyi sobie nie wydłużymy, piersi nie napompujemy i nie dodamy sobie kilkunastu centymetrów w nogach, o tyle z nadwagą możemy skutecznie walczyć. Przede wszystkim należy zmienić dietę na zdrowszą i nie ma, że boli, a ciastka są takie smaczne i trudno im się oprzeć. Jeśli chcesz być szczupła, musisz z czegoś zrezygnować, aby osiągnąć cel.  Dobre rezultaty przynoszą też regularne ćwiczenia. Podczas odchudzania należy stosować kosmetyki ujędrniające i modelujące sylwetkę, aby uniknąć rozstępów i cellulitu. Co ciekawe, doczekaliśmy się czasów, kiedy nawet szczupłym dziewczynom obrywa się za wygląd brzucha. Gdy ten jest idealnie płaski, to jest za mało kobiecy, faceci w końcu lubią odrobinę ciałka. Jak widać, nikomu nie dogodzisz. Moda na szczupłe sylwetki ustępuje modzie na krąglejsze kształty. A prawda jest taka, że zarówno szczupłe, jak i pełniejsze kobiety mają swoje grono zwolenników. Każdy mężczyzna ma inne preferencje, a te są uwarunkowane m.in. wyglądem matki. Facet, którego rodzicielka była szczupła, często poszukuje drobnej partnerki. Natomiast mężczyzna pamiętający krąglejszą sylwetkę mamy, będzie wolał panie bardziej zaokrąglone.

Kompleks grubego tyłka kontra kompleks małego zgrabnego tyłka

Kolejny powód do narzekania to pośladki. Tutaj także trudno komukolwiek dogodzić. Gdy mamy dużą pupę, to wstydzimy się jej i chciałybyśmy ją trochę zmniejszyć. Jeśli mamy małą, wystającą piłeczkę składającą się głównie z mięśni, to zamieniłybyśmy się nią z koleżanką narzekającą na wielki tyłek. Jak widać, kobietom trudno dogodzić. Często nie potrafimy cieszyć się z tego, co mamy. Zamiast docenić swój jędrny, kobiecy tyłeczek idealny do reklamy stringów, to marzymy o implantach w stylu Kim Kardashian. Natomiast nasze koleżanki z pupą a la Kim Kardashian tęsknię patrzą na naszą małą, wystającą piłeczkę. Tymczasem mężczyźni mają naprawdę różne preferencje w zakresie kobiecego tyłeczka.  Jednych kręcą duże pupy, innych drobniejsze i bardziej umięśnione. A trzeci w ogóle nie zwracają uwagi na kobiece pośladki, bo wolą jędrny biust czy długie nogi.

Kompleks krótkich nóg

Kobiety często też nie lubią swoich nóg. Jedne narzekają, że są za krótkie, inne, że za grube. A te panie, które mają długie, szczupłe nogi rodem z wybiegu zwracają uwagę na krzywe kolana i potwornie się ich wstydzą. O tym, że Polki nie do końca akceptują swoje nogi, można przekonać się na polskich ulicach, gdzie panie w spódniczkach i sukienkach stanowią zdecydowaną mniejszość. Tymczasem Włoszki nie mają takich dylematów, choć statystycznie częściej ich nogi są krótkie, to z przyjemnością chodzą po mieście w sukienkach i spódniczkach.

Sama dla siebie jesteś najostrzejszym krytykiem

Kompleksy często stanowi problem, który znajduje się wyłącznie w naszej głowie. Wystarczy, że porozmawiasz ze swoją przyjaciółką, facetem czy kolegą ze studiów, a dowiesz się, że ta część ciała, której się najbardziej wstydzisz, albo w ogóle nie jest dostrzegana przez otoczenie, albo wręcz stanowi twój atut. Narzekasz na mały biust? Tymczasem twój facet uważa, że jest idealny do twojej sylwetki i ma ładny kształt, a podczas seksu nie może się od niego oderwać. Nie lubisz swojej pupy, bo jest mniejsza niż u Kim Kardashian? A twojemu mężczyźnie podoba się jej zgrabny, foremny kształt.

Magdalena Kukurowska

Komentarze (2)

pati25

2 lata temu

Każda z nas ma jakieś kompleksy.Wstydzimy się ich.My to u siebie widzimy chociaż nasi bliscy,przyjaciółka tego nie zauważa.A może jest też tak,że to wyolbrzymiamy.Polubmy siebie,nasze ciało

dulcynea

2 lata temu

Zgadzam się w całości z twierdzeniem , że sami dla siebie jesteśmy największymi krytykami . I to my z tego robimy wielkie problemy i je pielęgnujemy z troską. I to zatruwa nam życie .
Polubmy siebie , bo jesteśmy tego warte , tyle osób nas lubi….

Zostaw komentarz