Miłość i związki

Jak oswoić strach przed odrzuceniem?

strach przed odrzuceniem

Każdy człowiek boi się odrzucenia, jednak jedni potrafią nabrać do tego dystansu i zagadywać bez problemu obce osoby na ulicy. Drudzy potrafią wspiąć się na szczyt swojej odwagi, gdy naprawdę im zależy. A trzeci czują się sparaliżowani w każdej sytuacji, która naraża ich na odrzucenie. Jak oswoić strach przed odrzuceniem?

Zastanów się, czego najbardziej się boisz

Tego, że druga osoba ci odmówi, że cię wyśmieje w obecności innych osób? Jeśli boisz się kompromitacji przy innych ludziach, to zaproponuj jej spotkanie przez telefon, gdy nikogo nie ma przy tobie.  Odmowa to nie zawsze odrzucenie, czasem kobieta zwyczajnie nie może umówić się na randkę, bo jest zajęta, ale wyraża chęć spotkania w innym terminie.

Zwalcz źródło problemu

Strach przed odrzuceniem wynika z trudnych relacji między rodzicami. Jeśli jako dziecko czułeś się mało ważny dla matki i ojca, nic dziwnego, że uważasz,  iż niewiele znaczysz dla ludzi. Ale spokojnie. To tylko demon przeszłości. Nie każda kobieta myśli tak jak twoi rodzice. Dla niej możesz być naprawdę ważny i wartościowy. Ona chce z tobą być, bo dla niej jesteś świetnym facetem.  Musisz zmienić podejście. Zamiast uprawiać czarnowidztwo, ona się mną tylko bawi, bo jest dla mnie za dobra, lepiej założyć, że jesteś na tyle wartościowy, że przyciągasz wartościowe kobiety.  Pamiętaj, że nie wszyscy ludzie cię pokochają, bo to nierealne, ale ona mogła cię pokochać takiego, jakim jesteś, bo dostrzegła w tobie coś super.  Każda relacja jest inna. Jej i twoja to nie relacja rodzic-dziecko, w której czułeś się niedoceniony. Spróbuj być dla niej miłym i nie mów rzeczy, którymi możesz jej sprawić przykrość, a zobaczysz, że poczujesz, iż jej na tobie zależy. Musisz tylko stworzyć odpowiednie warunki. Jak nie pozwolisz sobie okazywać uczuć, opowiadając o innych kobietach, to nic z tego nie wyjdzie.

Kobieta nie jest winna twojej relacji z rodzicami

Pamiętaj, że twoja relacja z rodzicami to całkiem inna bajka. Nie pozwól jej, aby osoby, które cię zraniły, wciąż wyrządzały ci krzywdę w dorosłym życiu. Spróbuj oswoić negatywne emocje i zamknąć za sobą trudny rozdział w życiu pt. dzieciństwo.  Uwierz, że w dorosłym życiu zasługujesz na wszystko to, co najlepsze, w tym miłość i zainteresowanie wyjątkowej kobiety, na której także tobie zależy.  Jesteś świetnym facetem, którego ona potrafi docenić. Tylko nie możesz być jak dziki kot, do którego strach się zbliżyć, bo nie wiadomo, kiedy podrapie.  Jeśli ona robi krok do przodu, to nie możesz od razu jej rzucać kłód pod nogi, bo to nie zachęca do walki, lecz zniechęca.

Zrezygnuj z parasola ochronnego

Parasol ochronny to fajna sprawa, ale trzeba wiedzieć, kiedy i jak go używać. Gdy obca osoba cię atakuje, to warto się pod nim schronić. Ale nie możesz korzystać z niego, gdy trafiasz na osobę, na której ci zależy.  Rozumiemy ostrożność, nie angażujesz się z marszu, nie decydujesz się na wielkie deklaracje, ale pozwalasz drugiej osobie dotrzeć do ciebie. Nie opowiadasz jej o fikcyjnych związkach – zajętego faceta nie można odrzucić, nie jesteś dla niej złośliwy, wulgarny czy niemiły. Spróbuj reagować na zasadzie lustra. Jak ktoś chce zrobić dla ciebie coś miłego, to nie zamykaj się w sobie, tylko spróbuj uwierzyć, że stoją za tym dobre intencje, a nie chęć skrzywdzenia ciebie. Jeśli ona robi ci niespodziankę, to bądź miły, a zobaczysz, że zacznie cię sama przytulać, okazywać ci czułość. Wtedy poczujesz się kochany.  Zobaczysz, wszystko zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Będzie jak w twoich marzeniach.

Ona chętnie będzie dla ciebie cieplejsza, jeśli ty na to pozwolisz

Tak naprawdę problem nie tkwi w tym, że ona cię nie kocha, widzi w tobie kogoś gorszego, widzi w tobie zabawkę, z którą czasem można miło spędzić czas. Ona nie jest oschła, bo tobie czegoś brakuje, jesteś niedoskonały etc.  To nie tak, że gdybyś był inny, to ona by częściej okazywała ci czułość i emocje. Problem tkwi tylko w barierach, które sam stawiasz na swojej drodze. Nie jesteś gorszy, mniej urodziwy, mniej męski, za biedny etc. Po prostu sam stawiasz wokół siebie mur, przez który ciężko się przebić. Ktoś chce być dla ciebie miły, ty nabierasz dystansu i tutaj trudno okazać ci czułość, bo każdy dystans odbiera jako komunikat: nie podchodź do mnie, nie dotykaj mnie. Spróbuj raz zmienić podejście, a dostrzeżesz niesamowitą przemianę zachowania drugiej osoby.  Bo ona chce być dla ciebie ciepła i czuła, ale swoim zachowaniem jej to uniemożliwiasz.

Dodaj komentarz