Kultura Styl życia

I półfinał Eurowizji już dziś wieczorem! Kto ma największe szanse na awans?

Tamta

Źródło: screen z serwisu YouTube

Przed nami I półfinał Eurowizji, w którym o awans do sobotniego finału powalczy zespół Tulia. Początek transmisji na żywo zaplanowano na godzinę 21. I półfinał Eurowizji będzie można obejrzeć dziś wieczorem na antenie TVP 1. Kto ma największe szanse na awans?

Tulia jednym z pewniaków do awansu

Polska nie jest wymieniana w gronie faworytów, ale Tulia znajduje się w bardzo korzystnym położeniu. Występ Polek zbiera przychylne komentarze wśród dziennikarzy akredytowanych. Połączenie śpiewokrzyku z wpływami Lep Zeppelin brzmi dość oryginalnie i może zaskarbić nam przychylność jurorów. Tulia została wczoraj oceniona przez profesjonalistów. Zdaniem obserwatorów próby jurorskiej Polki wypadły naprawdę dobrze od strony wokalnej, ich występ również okazał się udany. Na dodatek mamy w półfinale kraje, które zawsze wspierają nas punktowo: Białoruś, Czechy, Węgry, Islandię, Belgię, Gruzję. Biorąc pod uwagę, że nasz półfinał jest dość mocno rozproszony, nie ma tutaj wyraźnych bloków wsparcia, jesteśmy w jednym z najbardziej korzystnych układów.

Australia faworytem I półfinału Eurowizji

Pewniakiem do awansu wydaje się Australia. Odkąd kraj ten startuje w półfinałach, zawsze awansuje do sobotniego finału. Tegoroczna reprezentantka Australii ma dość oryginalną piosenkę – połączenie opery, jodłowania z popem. Na dodatek artystka oraz jej chórzystki stoją na kijkach, na których kiwają się podczas występu. Efekty specjalne z pewnością przypadną do gustu widzom, a Australia zawsze ma duży kredyt zaufania u jurorów.

Nevena Bozović

Kolejnym państwem, dla którego dzisiejszy półfinał powinien być tylko formalnością jest Serbia. Nevena z utworem Kruna brzmi fenomenalnie, to najlepszy staging naszego półfinału. Artystka śpiewa czysto swoją piękną balladę pełną efektów etnicznych. Jej występ niby jest statyczny, ale gra światła i ujęcia kamer dodają mu pazura. Serbia z pewnością otrzyma 12 punktów z Czarnogóry oraz wysoką notę ze Słowenii.

Katerine Duska jedną z faworytek Eurowizji

Kolejnym z faworytów jest Grecja. Katerine Duska została obdarzona dość oryginalnym wokalem, który brzmi nisko, nieco męsko i przypomina głos Amandy Lear. To podobieństwo z pewnością przysporzy jej zwolenników w całej Europie. Greczynka śpiewa czysto, co spotka się z aprobatą jurorów. Przygotowała też kolorowe, baśniowe show, które przypomina jedną z bajek Disneya. Przy wsparciu Cypru  i innych państw z południa Europy Katerine awans ma w kieszeni.

Tamta ma awans w kieszeni

Tamta reprezentująca w tym roku Cypr nie jest może najlepszą wokalistką, co udowodniła podczas prób. Na co dzień piosenkarka korzysta z playbacku. Niemniej jej występ to prawdziwe show, piosenka szybko wpada w ucho i jest taneczna. Na dodatek Tamta może liczyć na 12 punktów z Grecji oraz Gruzji. Z pochodzenia jest bowiem Gruzinką, która od lat mieszka w Helladzie.   Na Tamcie kończą się pewniacy do awansu.

Kraje z dużymi szansami na awans

Wśród krajów, które mają ogromne szanse na awans do sobotniego finału, należy wymienić Słowenię, Białoruś, Czechy, Węgry i Finlandię.  Słowenia w tym roku stawia na intymną, nieco hipsterską balladę w języku ojczystym. Występ jest bardzo romantyczny i z pewnością wielu osobom przypadnie do gustu. Słowenia może liczyć na wsparcie Czech, Węgier, Czarnogóry i Serbii. Zena z Białorusi już występowała na Eurowizji, ale tej przeznaczonej dla dzieci. Jej utwór jest bardzo dynamiczny, chwytliwy, łatwo zapada w pamięć, a taniec i efekty specjalne czynią występ atrakcyjnym zarówno dla widzów, jak i jurorów. Zena ma dobry wokal, zatem jury nie powinno jej uciąć punktów. Białorusinka powinna zdobyć w większości krajów mniejsze noty, które summa summarum zapewnią jej awans do sobotniego finału. Duże szanse ma także czeska grupa składająca się wyłącznie z mężczyzn. Lake Malawi zaprezentuje piosenkę lekką i przyjemną dla ucha, która nawiązuje do znaczenia przyjaźni w życiu każdego z nas. Występ jest starannie przemyślany i miły dla oka. Czechy powinny dostać wsparcie punktowe z Węgier, Polski, Słowenii i Białorusi. Węgry po raz drugi reprezentuje Joci Papai, który w 2016 roku z romską-rapową balladą zajął miejsce w top 10. Ludzie raczej go pamiętają, jego występ jest prosty i wzruszający.  Joci może liczyć na diasporę Romów oraz Słowenię, Polskę, Czechy, Serbię i Czarnogórę. Finlandia znajduje się na granicy awansu. O miejsce w top 10 I półfinału powalczy z Estonią i Islandią. Wydaje się jednak znajdować w najkorzystniejszym położeniu, ponieważ Darude, który występuje z Sebastianem Rejmanem, jest didżejem znanym na całym świecie. Występ Finlandii nie jest tak kontrowersyjny jak Islandii i tak przewidywalny jak Estonii.

Dodaj komentarz