Psychologia W głąb siebie

Hipochondria – choroba na wiele chorób

hipochondria-choroba-na-wiele-chorob

Depresji często towarzyszą zaburzenia hipochondryczne, które związane są z lękiem o swoje zdrowie. Hipochondryk nie ma lekko – ciągle wyobraża sobie, że na coś choruje i jego choroba się rozwinie. Skupia uwagę na swoim ciele w sposób zupełnie nieuzasadniony.

Każdy normalny symptom np. przejściowego bólu interpretuje jako zwiastun stanu rozwijającej się choroby. Wiele osób poprzez uporczywe narzekanie na stan swojego zdrowia pragnie wzbudzić zainteresowanie swoją osobą poprzez pewnego rodzaju litość.

U hipochondryka zdrowie wcale nie jest w centrum uwagi – tylko właśnie choroba. To naprawdę dziwna sytuacja, gdyż hipochondryk w istocie rzeczy nie chce być zdrowy – wręcz potrzebuje być chory. U tych osób obserwuje się nadmierną koncentrację i na chorobie i samym procesie chorowania.

Trzeba wiedzieć, że przyjmowanie roli chorego, wymyślanie sobie dolegliwości jest w istocie rzeczy maskowaniem innego, często poważnego problemu np. zwyczajnej samotności.

Nuda czy brak zainteresowania swoją osobą najbliższych skłania do wyszukiwania w sobie problemów zdrowotnych. Osoby z takimi problemami już w przychodni lekarskiej próbują szukać zrozumienia, rozmowy i współczucia u wyczekujących w kolejce pacjentów. Idą do lekarza w nadziei, że potwierdzi ich własną diagnozę, którą będą mogli chwalić się w domu, gdyż nikt jak dotąd nie chce uwierzyć w ich dolegliwości.

dr Paweł F. Nowak

Depresji często towarzyszą zaburzenia hipochondryczne, które związane są z lękiem o swoje zdrowie. Hipochondryk nie ma lekko – ciągle wyobraża sobie, że na coś choruje i jego choroba się rozwinie. Skupia uwagę na swoim ciele w sposób zupełnie nieuzasadniony.

Idealny lekarz dla takiej osoby to nie specjalista, tylko raczej potrafiący słuchać życzliwy kompan do rozmowy. Hipochondryk to naprawdę wyedukowany pacjent – ale trudny dla personelu medycznego. Szuka potwierdzenia swoich przypuszczeń, chce się dowiedzieć, że jest chory i pragnie, by ktoś się nim w końcu zajął.

Nie tylko w kabarecie i teatrze

Wielu wyśmiewa się z hipochondryków, zupełnie nie pomagając im w ich problemie, a to poważne zaburzenie o charakterze nerwicowym. Wiara w nowoczesne, ale i naturalne, często wręcz szamańskie terapie to specjalność osób z tego rodzaju skłonnościami. Najbliższe otoczenie hipochondryka, który potrzebuje skupić na sobie uwagę właśnie własnymi niedomaganiami zdrowotnymi, zazwyczaj bagatelizuje jego pseudo-dolegliwości, co tylko pogrąża hipochondryka w uporczywej walce o udowodnienie swojej złego stanu zdrowia.

Nadmierne skupienie się na swoim ciele uwrażliwia na ból, stąd hipochondryk – jakby na własne życzenie – czuje się źle. Siła sugestii jest wielka. Jeżeli ktoś uwierzy, że jest chory to naprawdę może wywołać objawy i chorobę. Lepiej uważać na negatywne myślenie, bo działa ono destrukcyjnie.

dr Paweł F. Nowak

Depresji często towarzyszą zaburzenia hipochondryczne, które związane są z lękiem o swoje zdrowie. Hipochondryk nie ma lekko – ciągle wyobraża sobie, że na coś choruje i jego choroba się rozwinie. Skupia uwagę na swoim ciele w sposób zupełnie nieuzasadniony.

Nie tylko w kabarecie i teatrze

Wielu wyśmiewa się z hipochondryków, zupełnie nie pomagając im w ich problemie, a to poważne zaburzenie o charakterze nerwicowym. Wiara w nowoczesne, ale i naturalne, często wręcz szamańskie terapie to specjalność osób z tego rodzaju skłonnościami. Najbliższe otoczenie hipochondryka, który potrzebuje skupić na sobie uwagę właśnie własnymi niedomaganiami zdrowotnymi, zazwyczaj bagatelizuje jego pseudo-dolegliwości, co tylko pogrąża hipochondryka w uporczywej walce o udowodnienie swojej złego stanu zdrowia.

Nadmierne skupienie się na swoim ciele uwrażliwia na ból, stąd hipochondryk – jakby na własne życzenie – czuje się źle. Siła sugestii jest wielka. Jeżeli ktoś uwierzy, że jest chory to naprawdę może wywołać objawy i chorobę. Lepiej uważać na negatywne myślenie, bo działa ono destrukcyjnie.

W sidłach sieci

Współcześnie mówi się również o cyberchondrii, a to za sprawą Internetu i możliwości jakie odkrywa przed nami współczesna technika. Portale medyczne pełne wiedzy o chorobach wciągają hipochondryka niczym magnes, a w szczególności diagnozy stawiane przez wirtualnych lekarzy zyskują ostatnio coraz szersze grono zainteresowanych. Najgorsze jednak jest śledzenie i uczestnictwo w medycznych forach internetowych, na których można wspólne z innymi chorymi lub hipochondrykami wymienić się doświadczeniami. sposób, by przestać zadręczać siebie i innych ,i zacząć cieszyć się pełnią życia.

dr Paweł F. Nowak

Depresji często towarzyszą zaburzenia hipochondryczne, które związane są z lękiem o swoje zdrowie. Hipochondryk nie ma lekko – ciągle wyobraża sobie, że na coś choruje i jego choroba się rozwinie. Skupia uwagę na swoim ciele w sposób zupełnie nieuzasadniony.

Na forach każdy symptom może urosnąć do rangi problemu, a nakręcanie się rozwojem symptomów wielu skłania do bezrefleksyjnego sięgania po leki bez recepty, traktowane jako zapobieganie rozwojowi choroby, by nie urosła do takich rozmiarów jak u wirtualnych rozmówców. W efekcie zatruwa się organizm na ogół niepotrzebnymi farmaceutykami, nie zważając na to, jak wpływają one na inne przyjmowane specyfiki i suplementy diety, ile toksyn zostawiają po sobie w organizmie – złogi polekowe wcale nie są łatwe do usunięcia i gromadzą się jelitach latami.

Trudno jest poradzić sobie z hipochondrią, trudno zrozumieć, że ten problem właśnie nas dotyczy – zazwyczaj hipochondryk odrzuca porady, by udać się do psychologa czy psychiatry.

dr Paweł F. Nowak

Komentarze (4)

filodendron

8 lat temu

Przewaznie lekarze,gdy nie potrafia zdiagnozowac choroby,zeby miec swiety spokoj mowia choremu,ze ma hipochondrie,badzmy szczerzy medycyna jest jeszcze na bardzo niskim poziomie,wielokrotnie lekarze lecza na zupelnie inna chorobe niz jest w istocie.Hipochondria w czystej postaci zdarza sie bardzo rzadko.Ludzie miewaja objawy,ktorych lekarz nie potrafi powiazac i daje zupelnie inna diagnoze,a choroba dalej sie rozwija,lepiej wyjsc na hipochondryka i walczyc o wlasciwa diagnoze niz pochylic glowe,uznac to,ze sie ma chorobe psychiczna.,bo to moze byc nasz najwiekszy blad w zyciu,a drugiego zycia juz nam nie dadza.

pati25

8 lat temu

Hipochondria to jest straszn dolegliwość a życie z hipochondrykiem chyba musi być bardzo uciążlliwe.Zarówno dla otoczenia jak i dla niego samego.Osoba taka gdy poczuje jakiś drobny objaw od razu twierdzi,że to coś bardzo poważnego i już leci z tym do lekarza.U mojej sąsiaki jest coś takiego.Nawet z drobnym bólem leci do lekarza.Więc zaliczyć ją można do hipochondryków

linet

8 lat temu

Urojone choroby, które składaja się na rzeczywistą i to bardzo poważną.
A ponieważ objawy hipochondrii są często ignorowane przez otoczenie, mogą nawet skutkować przeoczeniem rzeczywiscie istniejącej ,poważnej choroby.
W żartach hipochondryk to osoba, która czuje sie lepiej, gdy czuje się gorzej.
Ale coś w tym jest, bo z psychologicznego punktu widzenia hipochondria jest stanem jakiejś równowagi psychicznej. Terapia ,która ma polegac na usunięciu przyczyn dolegliwości jest traktowana przez hipochondryka, jako próba zaburzenia tej równowagi. I dlatego tak niechętnie odnosi się on do leczenia.

mejgosia

8 lat temu

Straszna ta dolegliwość, nie mam w swoim otoczeniu hipochondryka. I szczerze mówiąc nie pragnę spotkania z taka osoba, ponieważ jestem prawdomówna i bardzo porywcza i takie spotkanie mogloby się skończyć nie bardzo , gdyz od razu powiedziałabym mu parę słów do słuchu, a to źle by podziałało!

Zostaw komentarz