ABC Zdrowia Zdrowie

Glejak – nowotwór pierwotny mózgu

glejak

Glejak to diagnoza, która dla wielu osób brzmi niczym wyrok. Tym mianem określamy nowotwór mózgu i rdzenia kręgowego, który, niestety, charakteryzuje się stosunkowo wysoką śmiertelnością.

Glejaki nie są grupą jednorodną, poszczególne guzy różnią się strukturą, ponieważ wywodzą się z różnych komórek glejowych.  Aby uzmysłowić sobie, czym są komórki glejowe, warto wyobrazić sobie neurony jako kable przesyłające informacje. Kable te potrzebują podpory, jak również od czasu do czasu działań naprawczych. Komórki glejowe tak właśnie działają, są tworem podrzędnym wobec neuronów, który pełni funkcje podporowe, odżywcze lub naprawcze.

Leczenie glejaka

Glejak bywa operacyjny, wówczas obserwuje się wyraźne odgraniczenie guza od sąsiadujących tkanek. Niestety, im bardziej rozlany przybiera charakter, tym jego usunięcie nastręcza więcej trudności.  W leczeniu glejaków stosuje się chemioterapię, radioterapię  oraz kuracje eksperymentalne, w tym wirusoterapię.

Jakie są objawy glejaka? Guz mózgu może manifestować się na wiele sposobów, wszystko zależy od jego lokalizacji.  Wyróżniamy objawy ogólne glejaka takie jak bóle głowy, wymioty, osłabienie koncentracji i problemy z pamięcią oraz ogniskowe, które poniekąd wskazują na umiejscowienie guza – problemy z mową, wzrokiem, słuchem, równowagą.

Przyczyny guza mózgu

Glejak to choroba, która wciąż skrywa w sobie wiele tajemnic.  Pomimo prężnie rozwijającej się medycyny, wciąż nie wiadomo,  jakie są pzyczyny guza mózgu u większości chorych.  Praktycznie znamy tylko dwa czynniki predysponujące do zachorowania na glejaka. Jednym z nich są predyspozycje genetyczne. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż w przypadku, gdy choroba ma związek z naszym DNA, zazwyczaj ujawnia się już w dzieciństwie.  Wykazano, iż 5% dzieci zmagających się z glejakiem, ma dodatni wywiad rodzinny.  W późniejszym wieku nowotwór pierwotny mózgu ma niewiele wspólnego z uwarunkowania genetycznymi. Drugim czynnikiem, który może powodować glejaka,  jest promieniowanie jonizujące. Jeśli to ono stanowi przyczynę pojawienia się guza, ten zazwyczaj wykazuje złośliwy charakter.  W obiegowej opinii pokutuje przekonanie, że glejaka mogą wywołać herbicydy, pestycydy, nitrozoaminy, pole elektromagnetyczne wytwarzane przez telefony komórkowe oraz infekcja wirusem Epsteina-Barr.  Tymczasem nie ma żadnych naukowych dowodów, które wskazywałyby na związek między guzem mózgu a wyżej wspomnianymi czynnikami.  Nitrozoaminy niewątpliwie należą do kancerogenów, a długotrwałe przebywanie w polu elektromagnetycznym nie jest dobre dla zdrowia, toteż należy w miarę możliwości wystrzegać się tych czynników lub ograniczać styczność z nimi.

guz mózgu

Glejak- rokowania

Rokowania w przypadku zdiagnozowania glejaka nie są zbyt optymistyczne, niemniej sporo zależy od stopnia złośliwości w momencie wykrycia guza mózgu.  Z zebranych danych wynika, iż pierwszy rok od rozpoznania choroby przeżywa zaledwie połowa chorych.  Niestety, istnieją takie odmiany glejaka, np. glejak wielopostaciowy czy rdzeniak, dla których statystyki są jeszcze bardziej pesymistyczne. Większość osób dotkniętych wyżej wspomnianymi odmianami guza mózgu nie przeżywa nawet roku.  Dla porównania osoby, u których wykryto gwiaździaka włosianokomórkowego, mają aż 17-krotnie większe szanse na przeżycie. U 47% chorych glejak nie powraca nawet po 10 latach od zakończenia leczenia.

Glejak – profilaktyka

W przypadku glejaka trudno mówić o profilaktyce. Jedyne, co możemy zrobić, aby ograniczyć ryzyko pojawienia się guza mózgu, to unikać promieniowania jonizującego. Nie jest to zadanie łatwe, bowiem w niektórych częściach świata skażenie substancjami promieniotwórczymi jest stosunkowo wysokie – okolice Czarnobyla, japońskiej Fukushimy. Należy unikać żywności i produktów powstałych w tamtejszych okolicach.  Niestety, nie zawsze zagrożenie jest tak jednoznaczne. Wiele z nas chętnie odwiedza centra handlowe oferujące tanie garnki, odzież czy  elementy dekoracyjne importowane z krajów, w których nie przestrzega się norm, a promieniowanie jonizujące jest wysokie.  Z pewnością nie raz na drzwiach tego typu sklepów widziałaś ogłoszenie z informacją o wycofaniu jakieś partii zabawek/kubków itp. z powodu wykrycia w nich szkodliwych substancji. Niestety, to nie jedyne potencjalne źródła promieniowania jonizującego.  Śladowe ilości pierwiastków promieniotwórczych zawierają orzechy brazylijskie, banany i kolorowe czasopisma z kredowego, lśniącego papieru.  Nie oznacza to jednak, iż należy unikać bananów i orzechów brazylijskich, ludzkość konsumuje je od wieków, a nasi przodkowie rzadziej zapadali na choroby nowotworowe.

W przypadku glejaka ogromną rolę odgrywa wczesne rozpoznanie choroby, ponieważ umożliwia ono przeprowadzenie skutecznego leczenia.  W przypadku wystąpienia jakichkolwiek zaburzeń neurologicznych należy skonsultować się z lekarzem. Specjalista może zlecić tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny. Obydwa badania powinny wykazać ewentualną obecność guza mózgu.

Irmina Cieślik

Komentarze (7)

Emilly27k

4 lata temu

Z tymi nowotworami nie ma łatwego życia, ale może dzięki profilaktyce nie myśli się o chorobie. Widziałam ten moment u księdza Kaczkowskiego, gdy popisywał swoją książkę aktorowi Antoniemu Pawlickiemu i rozmawiał z nim. Książki napisane p[rzez niego dawały nadzieje na lepsze jutro. Ksiądz nie myślał o chorobie, ale o kolejnym dniu, misji do spełnienia jaką ma przed sobą.

elle@elle

5 lat temu

znam az dwie osoby ktore glejak pokonal , a trzecia byla poddana nowatorskiemu leczeniu wszczepienia na guz wirusa opryszczki , osoba ta przedluzyla sobie zycie o 3 lata ale niestety glejak to wyrok

pati25

5 lat temu

Ciężka i straszna to choroba.Kończy się tragicznie.Słyszałam w tv,że są prowadzone badania nad wynalezieniem leku na glejaka..Ale kiedy będzie taki lek ? To duża niewiadoma

filodendron

5 lat temu

Śledziłam losy księdza Kaczkowskiego, mialam nadzieję, że przeżyje i że będziemy mogli się cieszyć , że wygrał z chorobą. Ale niestety, bardzo szkodza i żal.

sirena46

5 lat temu

Glejak to straszna choroba. Myślę, że wiele osób dowiedziało się o nim po śmierci księdza Kaczkowskiego, który od kilku lat zmagała się z glejakiem i mówił o swojej chorobie. Pomimo tego, że ksiądz Kaczkowski był bardzo chory cały czas był aktywną osobą i wiele robił dla innych. Skromny, dobry, młody człowiek ogromna strata i żal, że na ten nowotwór umiera tylu ludzi.

mejgosia

5 lat temu

siostrzeniec mojego męża, obecnie 38 latek, 23 lata temu przeszedł tą okropną drogę z glejakiem. Guz był w miejscu niedostępnym, ale jeden z profesorów w poznańskiej klinice zdecydował się użyć noża gamma i dał radę! W tamtych czasach to był nie lada wyczyn!Chłopak żyje i ma się dobrze, no w miarę dobrze, niestety czasami ma ataki epilepsji, ale nic to!

Mindi

5 lat temu

W moim otoczeniu znam osoby, które są chore na glejaka. Jedna miała operację i wspaniale się czuje. Druga obawia się operacji ale to chyba kwestia czasu. Poważna choroba, jak każdy nowowtór. Tak do końca nie wiadomo skąd się tworzy ale dobrze, że jakaś profilaktyka jest możliwa. Problem jest w lekarzach, którzy nie chcą przepisywać skierowań na badania. Jedna znajoma usłyszała przy wielkim bólu głowy, że pani doktor nie widzi powodu aby robić badania, wystarczą tabletki przeciwbólowe. Znajoma zrobiła prywatnie tomografię i wyszedł guz, zrobiła rezonans i znaleźli jeszcze drugi mały. Już jest po operacji i jest dobrze, tylko jaką szansę mają Ci, któych na to nie stać aby wydać tyle pieniędzy na badania a może też leczenie? Lekarze jakoś nie mają wyrzutów sumienia, że ktoś przez nich mógłby umrzeć.

Zostaw komentarz