Eurowizja 2018 Styl życia

Eurowizja 2018 – znamy pierwszych finalistów!

eurowizja 2018

Andres Putting/Eurovision.tv

Wczoraj wieczorem nie obyło się bez niespodzianek. W finale zobaczymy 5 faworytów, która przez bukmacherów typowana jest do zwycięstwa. Nie zabraknie jednak też wykonawców z krajów, którym w zakładach nie dawano żadnych szans na awans. Eurowizja 2018 rozpoczęła się od niespodzianek. Kto wystąpi w finale?

Eleni Foureira w finale Eurowizji 2018

Zgodnie z oczekiwaniami fanów Konkursu Piosenki Eurowizji i bukmacherów w finale nie zabraknie Eleni Foureiry. Greczynka w barwach Cypru zaprezentowała taneczny utwór, jednocześnie będąc dobrą wokalnie. Jej show jest dokładnie dopracowane. W piosence pobrzmiewają nuty etniczne. Oglądając jej występ z efektami pirotechnicznymi można odnieść wrażenie, że prezentuje się nam tegoroczna zwyciężczyni. Po I półfinale Eurowizji Eleni Foureira wypadła z pierwszego miejsca, u bukmacherów przegonił ją Alexander Rybak, który w 2009 zdobył już Grand Prix.

Netta spada w rankingach bukmacherów

Netta z Izraela, która naśladuje dźwięki kury na scenie i śpiewa o tym, aby kobiety nie dawały robić z siebie zabawek w rękach mężczyzn, wypadła nieco poniżej oczekiwań. Dostrzegli to uczestnicy zakładów bukmacherskich i Netta spadła na miejsce 3. Niemniej bez problemu wyszła z półfinału. Wiele wskazuje jednak na to, że oryginalna propozycja z Izraela nie wygra jednak konkursu. Bliżej tego celu znajduje się bowiem Cypr.

Fenomenalny Mikolas Josef. Eurowizja 2019 odbędzie się w Pradze?

Mikolas Josef z Czech nie zawiódł. Kto wie, może to nie Eleni Foureira, a właśnie on awansował do sobotniego finału z pierwszego miejsca? Jego występ był niewątpliwie najciekawszy, perfekcyjnie zgrany. Czech dobrze śpiewa, świetnie tańczy, jest w tym dużo zabawy i uśmiechu. Eurowizja 2019 odbędzie się w Pradze? To możliwe.

Fenomenalna grupa Equinox, czyli pewny awans Bułgarii

Grupa Equinox z Bułgarii zaprezentowała ciekawy koncept artystyczny, który zapewnił jej awans do wielkiego finału. Ten kraj po raz kolejny uplasuje się wysoko w konkursie. U bukmacherów jego szanse po I półfinale nie zaczęły jednak rosnąć.

Europejczycy polubili operę – Estonia w finale

Elina Nechayeva, która wykonuje utwór operowy i przez to jej występ jest dość kontrowersyjny, wystąpi w sobotnim finale. Ciekawe, jak w jej przypadku rozkładały się głosy widzów i jurorów. Czy Europa pokochała operę? A może to efekt sukni, na której wyświetlano wizualizacje?

Saara Aaalto jednak powalczy o Grand Prix w Lizbonie

Do wielkiej piątki, która znajduje się w ścisłej czołówce u bukmacherów, dołączyła Saara Aalto z Finlandii. Jej występ był mroczny i przez pseudopentagram nawiązywał do satanizmu. Wydaje nam się jednak, że Finlandia mogła awansować z ostatnich biorących miejsc. Niewykluczone, że kosztem jakiegoś kraju, który był wysoko u widzów, a nisko u jury.

Awanse, które okazały się zaskoczeniem

Cesar Sampson z Austrii, który jest porównywany do Hoziera, również wystąpi w sobotnim wielkim finale. W tym nie zabraknie też Irlandczyka, któremu na scenie towarzyszyła męska para tancerzy wcielająca się w zakochanych w siebie gejów. Nawiązanie do tematyki tolerancji i miłości bez względu na płeć może sprawić, że w finale Irlandia zajmie miejsce w top 10. To może być najlepsza niespodzianka tegorocznej Eurowizji. Z wtorkowego półfinału awansowała też Litwa, której wokalistka jest porównywana do Ellie Goulding. Zobaczymy w nim również Albanię, która przez ostatnie lata nie umiała zakwalifikować się do wielkiego finału. Reprezentujący ten kraj rockman ma dużą charyzmę, chwytającą za serce piosenkę i może namieszać w wielkim finale.

Pewniacy za eurowizyjną burtą

Niespodzianką wczorajszego wieczoru jest brak pewniaków z Belgii, Armenii i Azerbejdżanu. Od pewnego czasu kraje te systematycznie awansowały do finału. Azerbejdżan, nigdy od czasu wprowadzenia półfinałów, nie ugrzązł w żadnym z nich.. Armenia nie awansowała tylko raz. A Belgia ostatnio zajmowała wysokie miejsce w swoich półfinałach. Jak widać, Eurowizja 2018 okazała się nieprzewidywalna, a zarazem sprawiedliwa. Zamiast piosenki azerskiej, do której wkradł się fałsz, weszła albańska pełna autentycznych emocji.

Już jutro o godzinie 21:00 rozpocznie się II półfinał, w którym zobaczymy Polskę. Gromee i Lukas Meijer będą mieli utrudnione zadanie, gdyż czwartkowy półfinał stanowi sporą niewiadomą. Poziom w nim jest jeszcze bardziej wyrównany niż w I.

Komentarze

Mindi

2 lata temu

Oglądałam wczorajsze występy z ciekawością. Przyznam, że głosy ładne ale żadna piosenka nie zachwyciła mnie na miarę zwycięstwa.

Zostaw komentarz