Imri
Author: Ronen Akerman

Eurowizja 2017 obfituje w liczne, zaskakujące zwroty akcji. Po tym, jak reprezentantce Rosji, Julii Samoilovej, zakazano wstępu na Ukrainę, pojawiło się wiele kontrowersyjnych rozwiązań problemu. Istnieje jednak obawa, że w II półfinale Eurowizji, który odbędzie się 11 maja w Kijowie, zamiast 19 wykonawców, wystąpi tylko 17 reprezentantów.  Czym jest to spowodowane?

Czy Izrael zostanie wykluczony z tegorocznej Eurowizji przez zmianę nadawcy publicznego?

Tym razem za to, że Eurowizja może stać się uboższa o jedno państwo, nie odpowiada Ukraina.  Problem ten dotyczy Izraela,  w którym to doszło do zawirowań na rynku medialnym.  Stacja telewizyjna IBA, która była członkiem EBU, przestała istnieć wraz z końcem marca, jej miejsce zajął kanał KAN. Niestety, Europejska Unia Nadawców nie widzi w nim godnego następcy IBA. Zgodnie bowiem z polityką EBU prawo do uczestnictwa w Eurowizji mają aktywni członkowie Europejskiej Unii Nadawców. Aby dana stacja telewizyjna mogła się ubiegać o taki status, musi udowodnić, że jest nadawcą publicznym, a jej działalność ma poniekąd charakter misyjny. Kanał KAN nie spełnia drugiego wymogu, ponieważ skupia się na programach rozrywkowych. Na jego antenie nie zobaczymy serwisów informacyjnych, które dla EBU stanowią wyznacznik misyjności.  Jeśli izraelska stacja KAN nie otrzyma statusu aktywnego członka EBU, tak naprawdę Izrael może stracić prawo do uczestnictwa w tegorocznej Eurowizji.

REKLAMA

Eurowizja 2017 – jak przygotowuje się Imri?

Tegorocznym reprezentantem Izraela jest Imri, zwycięzca talent show Rising Star, które miało za zadanie wyłonić artystę do Kijowa. Piosenka została wybrana wewnętrznie i zaprezentowana publicznie na początku marca. Imri ma już doświadczenie eurowizyjne, w 2016 roku występował w chórkach u Hoviego.  Izraelowi udało się wówczas awansować do sobotniego finału. Imri aktywnie promuje swój utwór na imprezach przedeurowizyjnych.  Artysta jest wymieniany w gronie faworytów do sobotniego finału.  Zawirowania medialne w Izraelu mogą uniemożliwić Imriemu uczestnictwo w Eurowizji, która odbędzie się w maju w Kijowie.

REKLAMA

Ovidiu Anton zdyskwalifikowany tuż przed finałem Eurowizji

Europejska Unia Nadawców Publicznych udowodniła w 2016 roku, że potrafi zdyskwalifikować reprezentanta danego kraju tuż przed konkursem. Stało się tak w zeszłym roku z Rumunią, o której długach przypomniano sobie pod koniec kwietnia. Ovidiu Anton uczestniczył w zeszłym roku w wielu imprezach przedeurowizyjnych, był wymieniany wśród pewniaków do awansu do sobotniego finału. Nagrał nawet teledysk, jego przygotowania do Eurowizji pochłonęły sporą sumę pieniędzy. Artysta planując trasę koncertową, uwzględnił czas spędzony na próbach do konkursu, które rozpoczynają się na dwa tygodnie przed finałem. Tuż przed Eurowizją dowiedział się, że jego praca poszła na marne, nie wystąpi bowiem na Eurowizji, ponieważ EBU zawiesiła rumuńskiego nadawcę publicznego w prawach członka ze względu na niespłacone zobowiązania. Tę kontrowersyjną decyzję skrytykowało wielu fanów konkursu, w tym ubiegłoroczny reprezentant Rosji, Sergey Lazarev.  Pojawiły się głosy, że EBU od początku znała skalę zadłużenia i mogła zawiesić Rumunię, zanim ta zorganizowała preselekcje narodowe.  Fanom Eurowizji nie spodobało się też, że dla Europejskiej Unii Nadawców Publicznych najważniejsze są pieniądze i nie przewiduje ona żadnych wyjątków dla takich osób jak Ovidiu Anton.

Czy EBU przymknie oko na ofertę programową stacji KAN?

Imri może podzielić losy Ovidiu Antona, artysta  wystąpił już na wielu koncertach przedeurowizyjnych, jest wymieniany w gronie faworytów do awansu do sobotniego finału. Intensywnie pracuje nad koncepcją występu, w którym z pewnością nie zabraknie elementów tanecznych.  To jedna z szybszych piosenek w stawce konkursowej. Z drugiej strony EBU udowodniła, że przykłada dużą wagę do terminowego opłacania składek członkowskich. Jeśli te zostaną uregulowane, to prawdopodobnie zostanie przymknięte oko na ofertę programową kanału KAN. Większość fanów Eurowizji nie spodziewa się dyskwalifikacji Izraela. Imriego prawdopodobnie zobaczymy w czwartkowym półfinale konkursu, który odbędzie się 11 maja w Kijowie.

Irmina Cieślik

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ