Natura i eko Uważaj, chemia!

Dolce vita – czyli przetworzone węglowodany

dolce-vita-czyli-przetworzone-weglowodany

Naturalne węglowodany są podstawowym składnikiem pokarmowym. Dzięki nim funkcjonują procesy przemiany materii. To właśnie od cukrów zależy prawidłowa równowaga hormonalna, praca mózgu i całego układu nerwowego. Pod warunkiem, że nie są przetworzone.

Węglowodany – źródło energii

Węglowodany odgrywają zasadniczą rolę we właściwym programie żywienia, stanowiąc ¾ wszystkich posiłków, dostarczając ogółem 70-80% kalorii. Lekkostrawne, spalane w 100% są najlepszym źródłem energii.
Naturalne produkty, takie jak: razowa mąka, ziarna zbóż, ziemniaki, nasiona strączkowe, warzywa czy owoce – bogate w węglowodany dodatkowo zawierają błonnik, gumy, śluzy, pektyny, niezbędne do prawidłowej pracy jelit. Zawierają dodatkowo witaminy i składniki mineralne dzięki, którym mogą być należycie wykorzystane przez nasz organizm.

Niebezpieczeństwo przetworzonej żywności

Sztuczna żywność to realny problem, który dotyka każdego z nas. Przetworzone węglowodany – oczyszczone, nadmiernie zmodyfikowane, zmieszane z różnymi substancjami chemicznymi, barwnikami, środkami konserwującymi, zagęszczającymi – już w niczym nie przypominają zdrowej żywności.

Klasycznym przykładem takich przeróbek jest nie tylko oczyszczona skrobia, ale i cukier. Ponad 20 składników odżywczych chleba, traconych jest bezpowrotnie podczas przetwarzania surowców zbożowych, jest zastąpione w pieczywie „wzbogaconym” 3 witaminami z grupy B, witaminą D, wapniem i solami żelaza. W tym przypadku bilans jest zdecydowanie ujemny dla naszego organizmu…

Zuzanna Górka

Naturalne węglowodany są podstawowym składnikiem pokarmowym. Dzięki nim funkcjonują procesy przemiany materii. To właśnie od cukrów zależy prawidłowa równowaga hormonalna, praca mózgu i całego układu nerwowego. Pod warunkiem, że nie są przetworzone.

Z naturalnego produktu jakim jest burak cukrowy, zawierający: witaminy, sole mineralne, różne związki biologiczne, otrzymujemy dokładnie oczyszczony krystaliczny cukier sacharozę – wybieloną dodatkowo chlorkiem wapnia. Przeraża fakt, że sami niszczymy cenne związki dla sztucznej, przetworzonej, bezwartościowej żywności.

Cukier atakuje

Kto z nas nie jada dań zawierających białą mąkę lub rafinowany cukier? Nie sposób ich uniknąć, skoro oczyszczone węglowodany w pełni zdominowały rynek spożywczy.

Białe, puszyste bułeczki, przeróżne ciasteczka, czekolady, batoniki – aż ślinka cieknie z ust. Jak trudno jest się im oprzeć? Idealne na „otarcie łez” lub poprawienie humoru, niestety coraz częściej zamiast okazyjnej „chwili słabości” stają się podstawowym posiłkiem. Do tego dochodzą „słodycze niespodzianki” – czyli produkty w których wiemy, że jest cukier, ale nie przypuszczamy, że aż tyle. Tutaj wszelkie wątpliwości rozwiązuje etykieta, na której dane sprawiają, że włos jeży się na głowie.

  • „uszlachetnione” płatki śniadaniowe zawierają średnio 10-40% cukru,
  • napoje gazowane – 10-17%
  • kubek popularnego mlecznego napoju – shake – 14 łyżeczek
  • ketchup – 29%

Zuzanna Górka

Naturalne węglowodany są podstawowym składnikiem pokarmowym. Dzięki nim funkcjonują procesy przemiany materii. To właśnie od cukrów zależy prawidłowa równowaga hormonalna, praca mózgu i całego układu nerwowego. Pod warunkiem, że nie są przetworzone.

Skutki zbyt „słodkiego życia”

  • Przetwarzane węglowodany spożywane w nadmiarze nie są przekształcane w energię lecz odkładane w postaci tłuszczu!
  • Zakwaszają organizm w efekcie zakłócając cały proces metaboliczny i układ odpornościowy.
  • Zwiększone spożycie cukru powoduje podrażnienie błon śluzowych przewodu pokarmowego oraz wzrost poziomu lipoproteid w osoczu, które podobnie jak cholesterol są czynnikiem potęgującym chorobę wieńcową serca,
  • Zjadając dużo słodyczy potrzebujemy więcej chromu. Słodkie przekąski nie tylko eliminują chrom ze spożytych pokarmów, ale również podnoszą poziom glukozy we krwi, prowadząc do wzrostu insuliny.
  • Skondensowane cukry powodują reakcje kwasowe w organizmie, zwiększając proces demineralizacji, a w końcowym efekcie wypłukują wapń z kości.
  • Gwałtowne skoki poziomu glukozy we krwi uruchamiają mechanizm działający na hormony w mózgu odpowiedzialne za gwałtowne zachowania i nadpobudliwość.

No cóż… znając takie „gorzkie” skutki prowadzenia zbyt słodkiego życia, warto 2 razy się zastanowić zanim sięgniemy po kolejną „nadmuchaną” cukrem bułeczkę czy batonik.

Zuzanna Górka

Komentarze (12)

elle@elle

6 lat temu

radosc zycia z jedzneia slodyczy-byc moze ale to puste kalorie a potem procentuja nadwaga.Ja jem duzo owocow i surowych warzyw i one maja witaminy, mikroelemnety i naturalna slodycz :)))

Emilly27k

10 lat temu

Słodycze mają coś magicznego w sobie ,że przyciągają. Osobiście staram się
ograniczyć słodycze, ale lubię je jeść pod niektórymi postaciami.
Nie odmówię sobie orzechów w czekoladzie.Pyszne są.

basia4ab

10 lat temu

Ja bardzo lubię słodycze,ale teraz ograniczyłam ich spożycie, do minimum.Jem teraz czekoladę gorzką w małych ilościach.Lubie piec, ale teraz to tylko mogę się przyglądać tym pysznością.Z moją nadwagą nie mogę sobie pozwolić na słodkości. Śmieję się nieraz, jak ktoś mnie częstuje,a ja odmawiam słodkości, mówię że nie będę jeść bo nie zmieszczę się w drzwiach.Znajomi wtedy już mnie nie namawiają na łakocie. Basia

pauzka

10 lat temu

Słodycze są nam potrzebne i trzeba je jeść ale dwa ciasteczka a nie
dwadzieścia wtedy hormon szczęścia ma odpowieni poziom,jeśli za
dużo wzbudza się potworne poczucie winy i stres , który niestety trzeba
przegryżć czymś słodkim chyba każda z Nas zna to uczucie?

wiktoria73

10 lat temu

Ja właśnie każde wyjście do sklepu kończę czymś słodkim, mam świadomość zła, ale nie mogę sobie odmówić, jeśli nie zjem to nie daje mi to spokoju i tylko o tym myślę.

pati25

10 lat temu

Z przerażeniem przeczytałam o skutkach tzw „słodkiego życia”.Co prawda wiemy ,że to niezdrowo jeść słodycze ale bagatelizujemy to,gdy ż nie potrafimy sobie odmówić słodyczy.Ja kiedyś miałam taki okres gsy jeszcze bbyłam zdrowa,że każde wyjście do sklepu kończyło się kupieniem ciastka.Był to najczęściej ptyś lub drożdżówka.Teraz gdy choruję ograniczam słodkości.Od czasu do czasu skuszę się na coś słodkiego

summer

10 lat temu

Muszę się niestety zapisać do tutejszego Klubu Słodkolubnych;). To silniejsze ode mnie i żadne argumenty nie są mnie w stanie zniechęcić do słodyczy! Mogę jedynie (przynajmniej staram się) NIECO ograniczyć spożycie!;)

linet

10 lat temu

Czerpać radość z życia, to przecież m.in. jeść słodycze;)
Tymczasem artykuł bezlitośnie chce nas pozbawic tej przyjemności ,strasząc otyłością, cholesterolem, cukrzycą, osteoporozą, nadpobudliwością…ufff…
A tu same beztroskie i nieposłuszne dziewczątka, którym przewodzi „bezwstydna” ell@:)
Redakcja będzie miała trudne zadanie,żeby sprowadzić nas na drogę wiodącą ku zdrowiu;)

pauzka

10 lat temu

Oj, cięzko zrezygnować ze słodkości idzie zima i jak tu nie pić herbatki
z ciasteczkiem., poskromić łakomstwo oj trudno będzie-
wspierajmy się nawzajem w walce z prztworzonymi węglowodanami,

Annagata

10 lat temu

Nie mogę żyć bez słodyczy.Wiem,że muszę ograniczyć,bo mam tendencję do tycia.Po lecie zauważyłam,że wiele rzeczy zrobiło się ciasnych.Niestety sama świadomość,że słodycze nabijają mi kilogramy nie zawsze działa jak odstraszacz.

ell@

10 lat temu

Na „nadmuchiwane” bułeczki jestem zupełnie niewrażliwa.
Ale niestety – życie bez słodyczy – to życie bez smaku :D;)
Wczoraj pozwoliłam sobie „wciąć” pół paczki ptasiego mleczka (waniliowego:)). Przyznaję się bez wstydu, bo aż tak słodko-rozpustna nie bywam codziennie.

drobina

10 lat temu

Bardzo pożyteczny artykuł. Ciężko mi na sercu, ale ostatnio ograniczyłam moje „słodkie ” życie”. Staram się nie jeść słodyczy, a cieplutkie, pachnące kajzerki zamieniłam na chlebek razowy (nie ukrywam, że czasem jest to bułka, ale też razowa.

Zostaw komentarz