Kobieta i mężczyzna Psychologia

Do zakochania jeden krok…

do-zakochania-jeden-krok

Słowa popularnej piosenki przypominają nam o tym specyficznym stanie serca i umysłu, jakim jest zakochanie. Czym charakteryzuje się ten stan, jak długo trwa i czym się różni od miłości?

Każdy z nas zna to niezwykłe, silne uczucie, któremu towarzyszy euforia, chęć bycia blisko z obiektem pożądania. Zakochanie jest pierwszą fazą miłości, ale bardzo często się w nią nie przeradza. Dlaczego tak się dzieje?

Czym jest zakochanie?

Istnieje wiele definicji miłości, jednak wszyscy psychologowie, filozofowie i humaniści są zgodni co do tego, że silna reakcja fizyczna, połączona z pożądaniem, towarzyszy nam głównie na początku. Nasz organizm produkuje odpowiednie hormony, które w kontakcie z obiektem uczuć wywołują w nas euforię, poczucie uskrzydlenia, namiętność. Chcemy ciągle przebywać w towarzystwie danej osoby, poznawać ją, dotykać. Kiedy nie możemy tego zrobić – wpadamy w czarną rozpacz.

Co robimy wtedy? Otóż zaczynamy fantazjować o spotkaniu, rozmowach, czasem nawet odważnie snujemy fantazje erotyczne. W początkowej fazie robimy to nawet wtedy, jeśli mamy pewność, że się z tym kimś niedługo ponownie zobaczymy.

Najlepszy afrodyzjak świata

W początkowej fazie zakochania myśl o drugiej osobie jest najbardziej podniecającą rzeczą na świecie. Podniecają nas elementy jego ubrania zostawione w naszym mieszkaniu, kubek, z którego ukochany pił kawę, widok jego twarzy na zdjęciu. Zakochanym wystarczy patrzeć sobie w oczy, by czuć radość i szczęście, rozkoszą jest trzymanie się za dłonie czy przypadkowe muśnięcia łokciem.

Joanna Pastuszka-Roczek

Słowa popularnej piosenki przypominają nam o tym specyficznym stanie serca i umysłu, jakim jest zakochanie. Czym charakteryzuje się ten stan, jak długo trwa i czym się różni od miłości?

Wraz z wiekiem zmienia się nasze zakochanie – jako młode dziewczęta wzdychamy do plakatów z gwiazdorami, później potrzebujemy już kontaktów fizycznych, a w wieku dojrzałym łatwiej nam rozpatrywać je w kontekście erotycznym. Nie zmienia się tylko jedno – uczucie szczęścia tak wielkiego, że czasem nie możemy oddychać.

Od zakochania do miłości

Jednak na samej namiętności nie można zbudować trwałego związku. Zakochanie, choćby najlepiej pielęgnowane, nie trwa dłużej, niż 8 lat – w ciągu tego czasu uodparniamy się na szalejące w naszym ciele hormony. To tak, jakbyśmy codziennie jedli czekoladę: niezależnie od tego, jak bardzo ją lubimy, następuje kiedyś taki dzień, kiedy nie mamy już na nią ochoty.

Nie oznacza to oczywiście końca związku, o ile wcześniej był budowany na innych podstawach, takich jak wspólne zainteresowania, rozmowy, spędzanie razem czasu. Bardzo ważne jest również przetrwanie fazy, kiedy pojawiają się pierwsze problemy wynikające ze spotkania dwóch różnych od siebie ludzi. Jeśli odważnie stawiamy im czoło, rozwiązując je na bieżąco, wtedy mamy pewność, że nasze zakochanie przerodzi się w coś więcej.

Joanna Pastuszka-Roczek

Słowa popularnej piosenki przypominają nam o tym specyficznym stanie serca i umysłu, jakim jest zakochanie. Czym charakteryzuje się ten stan, jak długo trwa i czym się różni od miłości?

 

Niestety, najczęstszym błędem jest udawanie, że problemów nie ma. Nie chcemy zakłócać błogostanu i fizycznej przyjemności, jaką odczuwamy w kontakcie z inną osoba, często boimy się, że przyjemność się skończy. Widać to szczególnie na przykładzie młodych ludzi, którzy przeżywają swoje pierwsze związki bardzo burzliwie.

Uzależnieni od zakochania

Stan zakochania można porównać do upojenia alkoholowego czy narkotykowego. Nawet, jeśli jest to nieszczęśliwe zauroczenie, to nie potrafimy z niego zrezygnować, bo sprawia nam zbyt dużą przyjemność. Od tego stanu można się łatwo uzależnić i nieustannie szukać nowych wrażeń, nowych osób, byle by tylko przeżyć ten stan ponownie.

Problem ten dotyczy również osób będących w satysfakcjonujących związkach. Może być nam dobrze, ale jeśli nie pojawi się ten element ekstazy (a im dłużej ze sobą przebywamy, tym rzadziej on występuje), to pojawia się zniechęcenie i nuda. Często kobiety przeżywają “zakochanie zastępcze”, które polega na fascynacji ubraniami, nowinkami kosmetycznymi, zwierzętami. Jeśli żona woli iść na zakupy, niż spędzić wieczór z mężem, to pierwsza oznaka, że czegoś w związku brakuje!

Joanna Pastuszka-Roczek

Słowa popularnej piosenki przypominają nam o tym specyficznym stanie serca i umysłu, jakim jest zakochanie. Czym charakteryzuje się ten stan, jak długo trwa i czym się różni od miłości?

Zakochaj się jeszcze raz

Zakochane – piękniejemy. Dzieje się to za sprawą hormonów, które napędzają nasze ciało do działania, nasze mięśnie są napięte, a skóra bardziej sprężysta. Patrzymy w lustro i promieniejemy szczęściem. Zakochanie nie patrzy na metrykę, ani na staż małżeński. Pamiętaj – ono nie znosi nudy, dlatego warto wprowadzić w nasze życie coś niespodziewanego.

Nie czekaj z tym na swojego partnera, zacznij od siebie. Nie mów, że gdyby on się postarał, schudnął, poćwiczył, to byś znowu poczuła namiętność. Nie – zadbaj o siebie, kup nowe perfumy, zacznij ćwiczyć, a przy tym delikatnie sugeruj, że zawsze może do Ciebie dołączyć. Kto wie, może zrobi coś, co sprawi, że na nowo się w nim zakochasz?

A Wy, pamiętacie swoje pierwsze zakochanie?

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (5)

serenada0

7 lat temu

Pierwszy raz zakochałam się mając 21 lat , to była piękna , odwzajemniona miłość , jestem pewna , że trwałaby do dzisiaj , niestety przerwała ją śmierć ukochanego , zupełnie przypadkowo podczas rutynowych badań rtg , wykryto raka płuc. Dramat , tragedia. Dla mnie świat po Jego śmierci sie skończył. W moim sercu jest do dzisiaj , nasze plany legły w gruzach. Czy czas goi rany? Kocham mojego męża ale On bardzo często mi się śni.

pati25

9 lat temu

Pierwszy raz zkochałam się w …szkole podstawowej w koledze z klasy.On oczywiście o tym nie wiedział lecz ja byłam w niego zapatrzona jak jakaś głupia.W tym samym czasie moim drugim obiektem westchnień był chłopak z innej szkoły.Był ministrantem w naszym kościele.Chodziłam wtedy na msze,kiedy on był,siadałam w pierwszej ławce.To były takie dziecinne uczucia.Potem mi przeszło.W czasach liceum zakochałam się w chłopcu z innej szkoły.Zaprosiłł mnie nawet do siebie na imprezę.Często się spotykaliśmy.Niestety wszystko minęło

filodendron

9 lat temu

Pierwszy raz poważnie zakochałam się w wieku 23 lat, w koledze z innej uczelni ,który właśnie pisał pracę magisterską. Poznaliśmy się w maju. Dla mnie został na całe wakacje w Bydgoszczy ,nakłamał rodzicom ,że do tej pracy magisterskiej konieczny jest ten czas.I właśnie cały ten czas spędziliśmy razem .Potem on skończył studia, musiał wyjechać do wojska. Poprzez komplikacje związane ze stanem wojennym i pewien list zagubiony, ja myślałam , że on mnie zostawił ,a on że ja jego i nasze drogi rozeszły się na 30lat i już się chyba nigdy nie zejdą. Ale od czasu do czasu piszemy do siebie , opowiadamy sobie wzajemnie o swoim życiu,Tak straciliśmy szansę.

drobina

9 lat temu

Moją pierwszą miłość spotkałam w …przedszkolu! Tak! Tak! W każdym wieku można się zakochać! Wszyscy to wiemy, a najważniejsze, że przez „motyle w brzuchu” piękniejemy! 🙂 😉

mejgosia

9 lat temu

Właśnie niedawno zastanawialam się gdzie się podziały te motyle w brzuchy, które naście lat temu latały? Teraz juz wiem, one drzemią , gdzies miedzy żolądkiem,a wątrobą i czekają!
Koniecznie muszę je obudzić! To było takie fajne!
A moja pierwsza miłość pamietam , był to Alain Delon – cudo!

Zostaw komentarz