Psychologia W głąb siebie

Dlaczego wstydzimy się rozebrać na plaży? Co powoduje wstyd na plaży?

dlaczego wstydzimy się rozebrać na plaży

Kobiety mają problem z akceptacją swojego ciała. W rezultacie niechętnie je eksponują, wiele pań rezygnuje z kąpieli w morzu czy na basenie, ponieważ trzeba pokazać się w bikini lub stroju jednoczęściowym. Dlaczego wstydzimy się rozebrać na plaży? Co powoduje wstyd na plaży?

 

Dlaczego wstydzimy się rozebrać na plaży?

Rozebranie się na plaży to wydarzenie dość intymne, odsłaniamy bowiem sporą część swojego ciała, a tym samym obnażamy swoje niedoskonałości. Nie ma chyba kobiety, która byłaby w pełni zadowolona ze swojego wyglądu. Szczupłe panie czują się zbyt kościste, natomiast te  o krągłych kształtach nie chcą pokazywać rozstępu i cellulitu. Kobiety z dużym biustem boją  się, że ten wyleje się im ze stroju kąpielowego, natomiast te z małym oczyma wyobraźni widzą kpiące uśmieszki przechodzących obok mężczyzn. Panie z krągłymi pośladkami chciałyby je nieco odchudzić, natomiast te obdarzone kształtną pupą najchętniej zainwestowałyby w implanty.  Na szczęście mamy dobrą wiadomość – nikt nie jest idealny i każdy ma jakieś kompleksy. Dlatego warto się przełamać i w upalny dzień skoczyć na plażę, szukając na niej ochłody.

Strój kąpielowy do zadań specjalnych

Jeśli wstydzisz się jakiejś części ciała, zawsze możesz dobrać strój kąpielowy, który ją zamaskuje. Uważasz, że twój duży biust stanie się obiektem drwin? Kup zabudowany stanik, który będzie mocno podtrzymywał piersi. Masz mały biust? Nie musisz od razu wypychać go gąbkami, wystarczy, że kupisz usztywniany stanik, który zbierze piersi. Tak naprawdę trójkątne bikini pasuje niewielu osobom. Kobiety z mniejszym biustem trójkątne bikini spłaszcza, natomiast u pań z dużymi piersiami niedostatecznie je podtrzymuje. Małe piersi powiększysz optycznie, wybierając wzór z marszczeniami lub falbankami. Stawiaj na żywe kolory, unikaj czerni i brązu. Ciemne kolory optycznie pomniejszają biust.

Zabudowane majtki pozwalają uniknąć dyskomfortu na plaży. Nie oznacza to, że musisz wyglądać w nich tak, jakbyś założyła krótkie spodenki. Jeśli jednak chcesz ukryć zbyt krągłą pupę, będą jak znalazł. Jeśli natomiast chcesz odwrócić wzrok od blizn po cesarce, postaw na komplet w intensywnym kolorze lub strój jednoczęściowy z ciekawymi aplikacjami. Strój jednoczęściowy też może być seksowny pod warunkiem, że wybierzemy odpowiedni model. Pośrodku może zawierać np. prześwitującą koronkę.

Kompleksy – jak z nimi walczyć?

Wstyd na plaży tak naprawdę rodzi się w naszej głowie. Większość z nas nie ma czego się wstydzić. To normalne, że u kobiet pojawia się cellulit czy rozstępy. Piersi z czasem poddają się grawitacji i zaczynają obwisać. Nie mamy też większego wpływu na rozmiar biustu czy rozkład bioder. Jedyne, co możemy zmienić, to nieco schudnąć, zwłaszcza jeśli nasz wskaźnik BMI wygląda niepokojąco. Pamiętaj jednak, żeby wybierać zdrowe diety – jeść mniej słodyczy, ale nie stosować restrykcyjnych diet. W przeciwnym wypadku grozi ci efekt jo-jo i rozstępy, które potem trzeba będzie jakoś ukryć na plaży.

Poza tym warto popracować nad pewnością siebie. Osoby odważne, które śmiało prezentują swoje wdzięki na plaży, uchodzą za atrakcyjniejsze od niejednej nieśmiałej i pięknej dziewczyny. To właśnie niezachwiana pewność siebie czyni nas atrakcyjnymi dla płci przeciwnej.  Pod pewnością siebie zamaskujesz wszystkie swoje defekty. Ponadto warto uświadomić sobie pewną prawidłowość. Sami jesteśmy dla siebie dużo mocniejszymi krytykami niż otoczenie. To często bowiem nawet nie zdaje sobie sprawy z naszych mankamentów urody. To my zwracamy uwagę otoczenia na nasze niedoskonałości i tym samym ściągamy na siebie problemy. Nie mów nigdy facetowi ani koledze, czego w sobie nie lubisz. Tę informację zachowaj dla najlepszej przyjaciółki, do której masz pełne zaufanie. Ona z pewnością pomoże ci znaleźć rozwiązanie twojego problemu.

Irmina Cieślik

Komentarze (8)

pati25

2 lata temu

Rozebranie się na plaży to dla wielu kobiet olbrzymi problem.Bo nie lubią swojego ciała i mają kompleksy.To my same widzimy te niedoskonałości..Inni nie zwracaj na to uwagi.Wystarczy odpowiedni kostium aby ukryć niedoskonałości.I ruszmy na plażę i korzystajmy z uroków ładnej słonecznej pogody 🙂

Mindi

2 lata temu

Wstydzimy się rozebrać na plaży bo nie akceptujemy swojego ciała zmienionego wraz z wiekiem. Mamy świadomość, że obok są młode dziewczyny i obawiamy się porównań. Trudno z tym walczyć ale jednak moda daje nam jakieś możliwości, odpowiednie stroje kąpielowe pomagają nam poczuć się pewniej.

Tess

2 lata temu

Ja także się zawsze wstydziłam rozebrać. Po ciążach ciało już nie takie ładne to nie chciałam pokazywać. Teraz w sklepach są różne kostiumy i można zakryć to co się nie lubi.

Danusiate

2 lata temu

To wszystko przez to, że wydaje się nam, że wszyscy wokół na nas krytycznie patrzą – a prawda jest taka, że większość osób jest zajęta sobą i nawet jeśli na nas zerknie – to nie po to, by wyśmiewać, tylko po prostu dlatego, że jesteśmy w polu widzenia.

dulcynea

2 lata temu

Pewnie kompleksy , dla mnie rozebranie się pierwszy dzień na plaży do duży problem .
Z czasem jest trochę ławiej ale widzę wszystkie swoje niedoskonałości , nawet te które koryguje odpowiednim kostiumem.
Widzę osoby z dużymi niedoskonałościami , które świetnie czują się w swojej skórze 🙂
I zazdroszczę !

Aneta

2 lata temu

Wydaje mi się, ze to my głównie Polki tak mamy. Byłam kiedyś na niemieckiej plaży, gdzie było dużo dziewczyn, które nic sobie nie robiły z tuszy i różnych mankamentów swojej urody 😉

    linea

    2 lata temu

    Niemki mimo swoich niedoskonałości nie mają chyba kompleksów. To u nas jest tak wpojone, że wygląd jest aż tak ważny. A my staramy sie dążyć do tych doskonałości. Napatrzymy się na zdjęcia celebrytek na okładkach i wydaje nam się, że ona wyglądają tak idealnie, a przecież to tylko photoshop 🙂
    Ważne jest, aby poukładać sobie wszystko w głowie i ważne jest też chyba aby mieć przy sobie mężczyznę który całkowicie akceptuje nasz wygląd i mówi o tym głośno. Wtedy chcąc nie chcąc nabieramy większej pewności siebie. Bo przecież o to chodzi, aby akceptował nas nasz partner, a nie obcy ludzie.
    Ja mam celulit i bliznę po operacji, ale w pełni akceptuję swoje ciało. Mam też blizny na ręku po moim psiaczku, ale to jest moja historia i uważam że nie mam się czego wstydzić.

      Aneta

      2 lata temu

      Dokladnie tak, strasznie głupi ten wstyd ;-). Mamy też wiele innych kompleksów, poza ciałem wstydzimy sie też mówić w obcych językach. Jak np nie znamy angielskiego idealnie, to wolimy się nie odzywać, a innym nacjom wystarcza kali jeść, kali pić, żeby sie jakoś komunikować… Chyba boimy się głównie szyderstw, tego, ze ktoś z naszych niedoskonałości bedzie sie śmiał, a przecież ideałów nie ma…

Zostaw komentarz