Gdy pojawia się problem... Seks

Dlaczego kobiety udają orgazm?

dlaczego-kobiety-udaja-orgazm

Większość przedstawicieli płci odmiennej uważa, że wie wszystko na temat seksu, a już na pewno na temat sprawiania przyjemności sobie oraz kobiecie. W niektórych przypadkach to przekonanie jest niestety błędne.

Szczypta prawdy
Drodzy Panowie, cieszymy się, że wierzycie w swoje możliwości i umiejętności doprowadzenia kobiety aż do granic rozkoszy – z pewnością spory odsetek świetnie sobie z tym radzi. Ale czy wszyscy? Czasem pewność siebie w seksie może okazać się zgubna…

Dlaczego kobiety udają?

To proste, nie chcemy, żeby było Wam przykro – nie brzmi to dobrze i mężczyźni nienawidzą takiego określenia, ale ciężko to inaczej ubrać w słowa. Większość mężczyzn zarzeka się, że nienawidzi kiedy kobieta udaje orgazm i podobno wiedzą kiedy tak się dzieje.
Kobieta dla swojego mężczyzny zrobi bardzo wiele. Kochamy Was i chcemy żebyście byli szczęśliwi, zadowoleni i zrelaksowani. Wiemy jak ważny jest dla Was seks. Dla nas również, ale postrzegamy go troszeczkę inaczej. W końcu jesteśmy z innej planety, prawda?
Wiemy jak bardzo się staracie, żeby nam było dobrze. Tylko że w naszym przypadku wyznacznikiem tego niekoniecznie jest sam orgazm.

O co chodzi?

Orgazm orgazmem, ale jest jeszcze uczucie, dotyk, miłe słowo szepnięte do ucha czy czuły pocałunek. Bliskość z ukochanym niejednokrotnie już jest wspaniałym przeżyciem – jak orgazm duszy. Nie zawsze dochodzimy, ale w związku z tym, że częstokroć nasz orgazm jest Waszym wyznacznikiem stuprocentowego mężczyzny – udajemy.
Nawet jeśli mówimy wprost, że było nam dobrze, to ze strony partnera pada pytanie: „Skoro było Ci tak dobrze, to czemu nie doszłaś?”. Otóż my, drodzy Panowie, działamy troszeczkę inaczej. Nam potrzeba namiętności i wyłącznego skupienia się na doznaniach, które nam oferujecie. Psychicznie musimy czuć każdy ruch oraz dotyk, co wymaga czasu.

Brak komunikacji

Wiadomo, że o seksie trzeba rozmawiać. Mówić o swoich pragnieniach i oczekiwaniach. Mężczyzna potrafi powiedzieć, pokazać wprost jak partnerka ma go pieścić – cieszymy się z tej krótkiej instrukcji obsługi. Ale my nie zawsze potrafimy zdobyć się na taką odwagę. Jest w nas coś, co nas hamuje i nie pozwala się przełamać (nie dotyczy to oczywiście wszystkich).
Poza tym, nawet jeśli się przełamiemy i powiemy Wam o tym, czego tak naprawdę potrzebujemy, Wy niejednokrotnie się na nas obrażacie. Ujmujecie całość w dość brutalne słowa: „To znaczy, że przez cały czas byłem kiepski, a Ty tak długo milczałaś?!”, „Przecież do tej pory było Ci ze mną tak dobrze” albo „Jestem świetny w łóżku, żadna jeszcze nie narzekała” – czyli to kobieta jest winna.

Jest to nieprawda, choć drogie Panie – musimy się przyznać – odrobinę winy z naszej strony też tutaj jest. Za mało Wam mówimy. Wynika to głównie z faktu, że nie zostałyśmy tego nauczone. Wstydzimy się mówić bezpośrednio o tym, co nam sprawia przyjemność. Sposób wychowania i postrzegania kobiet w społeczeństwie też nam tego nie ułatwia. Nie wiemy jak wyznać, ubrać w słowa nasze potrzeby i oczekiwania, by pozostać romantyczną kochanką, a nie nimfomanką.

Seks dla kobiet jest tak samo ważny i przyjemny jak dla mężczyzn. To, że różnimy się w tak wielu kwestiach nie oznacza, że chcemy mniej niż Wy. Dla nas orgazm też jest ważny. My też chcemy błogostanu ekstazy. Niektórzy mężczyźni potrafią naprawdę zadbać o kobietę, niestety jest też grono Panów, którym się tak tylko wydaje.

Okiem kobiety

  • Udawane orgazmy
    Na szczęście istnieją mężczyźni, którzy w pierwszej kolejności myślą o kobiecie, co oczywiście bardzo się chwali. Są też tacy, którzy się “tylko ruszają”, nie wkładając w to żadnego zaangażowania i oczekują, że będziemy krzyczały z rozkoszy.Wyczekują naszego orgazmu jak zbawienia, po to, żeby sami mogli dojść. Takie sytuacje wręcz wymuszają na nas udawanie orgazmu. Nawet jeśli brakowało nam kilku sekund, żeby poczuć się jak w niebie, takie zachowanie sprowadza nas natychmiast na ziemię.
  • Łechtaczka
    To właśnie łechtaczka jest wrotami do bram nieba. Wystarczy umiejętnie nas popieścić i umieramy z rozkoszy, chcąc więcej i więcej! No właśnie umiejętnie…
    Kobiece ciało jest delikatne oraz bardzo wrażliwe na dotyk. Penis potrzebuje większej siły, mocniejszych doznań. Łechtaczka natomiast ma dwa razy więcej zakończeń nerwowych na dużo mniejszej powierzchni niż członek w całej swojej okazałości. Wnioski zatem nasuwają się same…

Pocałunki

Wielu mężczyzn nie potrafi całować. Robi to na “odczepnego” jako rzekomą grę wstępną.
Często nie dostosowując rodzaju pocałunków do sytuacji, co nas zniechęca. Drodzy Panowie, sztuka pocałunku to umiejętność, która jest bardzo przydatna i może zaprocentować, także nie bagatelizujcie roli jaką w relacjach damsko-męskich odgrywają usta.

Złota zasada

Jeśli chcesz, żeby Ci było z nią przyjemnie wieczorem, zacznij pracować nad tym od rana.

To zasada, którą Panowie powinni przestrzegać codziennie. Każda z nas jest inna, ale każda lubi być doceniana przez swojego mężczyznę. My też lubimy Was “wynagradzać” za pomoc w domu, kwiaty, czy po prostu miłe gesty.

Maria S

Komentarze (8)

mjbz

10 lat temu

Mnie przypomniała się scena z filmu (juz nie pamietam jaki tytuł), kiedy on i ona leżą obok siebie i rozmawiają o swoim rozstaniu. Wytykają sobie swoje błędy i żale. Kiedy już zapada cisza, ona mówi: acha…i wszystkie orgazmy udawałam. On robi głupia minę i mówi: ja też :).

Emilly27k

10 lat temu

Przyznam zaskoczył mnie przedstawiony artykuł.Ja jestem co prawda młodą osobą , ale uważam podobnie jak koleżanka Summer,że nie ma sensu udawać, skoro seks to sama przyjemność.Jest to dla mnie śmieszne udawany seks.

Suzanna

10 lat temu

Takie nagminne „małe kłamstwo” sprowadza się do tego, że zamiast cieszyć się z seksu, zaspakajać potrzeby, spełniać nasze fantazje, jesteśmy… sfrustrowane i nieusatysfakcjonowane. Seks ma być przyjemnością i radością (najlepiej szczerą:) Udając, że jest nam dobrze w łóżku, nie tylko okłamujemy mężczyznę, który z nami sypia, okłamujemy też same siebie…

Zostaw komentarz