Moda Poradnik stylowy

Co powiesz na… kombinezon?

co-powiesz-na-kombinezon

Na pewno nie należy do ubrań, które powinny koniecznie znaleźć się w Twojej szafie. Kombinezon to strój, który albo się kocha, albo nienawidzi. Kiedy go nosisz, musisz być całkowicie świadoma, jak to robić, żeby wyglądać po prostu szałowo!

Kombinezon to strój bardzo kontrowersyjny. Wszystko zależy od tego, jak i z czym się go nosi. Nie należy on niestety do uniwersalnych ubrań typu “mała czarna”, kiedy to każda kobieta może dopasować idealny krój i fason do swojej sylwetki.

Dla pełnej jasności – kombinezon to ubranie, które stanowi połączenie spodni i bluzki, może mieć długi lub krótki rękaw. Najczęściej jest bardzo obcisły i obowiązkowo w jednym kolorze, ponieważ stanowi nieodłączną całość.

Dla kogo kombinezon?

Nie da się ukryć, że obcisły, jednoczęściowy kombinezon zdradza wszystkie tajemnice naszej sylwetki – zarówno jej atuty, jak i (zdecydowanie częściej) nasze małe niedoskonałości. Zdecydowanie najlepiej w kombinezonie wyglądają kobiety o nienagannej sylwetce. Nie każda z nas może sobie pozwolić na obcisły strój, ponieważ wystające tu i ówdzie “boczki” lub “wałeczki” wyglądają po prostu nieatrakcyjnie. Oczywiście, trzeba mieć dystans do swojej sylwetki i absolutnie nie dążyć rozpaczliwie do uzyskanie figury modelki, ale są ubrania, których dla własnego dobra nie powinnyśmy zakładać, jeśli nasza linia na to nie pozwala.

Kombinezon lubi także długie nogi. Zdecydowanie lepiej prezentuje się na wysokich kobietach i długich nogach, ponieważ optycznie skraca sylwetkę. Nawet, jeżeli jesteś wysoka, to powinnaś wybrać wysokie obcasy, które dodadzą Ci kilka centymetrów.

Jeżeli zdecydujesz się na kupno kombinezonu, to wybierz ten o ciemniejszych kolorach (najlepiej „wyszczuplająca” i zawsze modna „czerń”) lub o wzorach, które korzystnie wyglądają na Twoim ciele (np. pionowe paski).

Zuzanna Górka

Na pewno nie należy do ubrań, które powinny koniecznie znaleźć się w Twojej szafie. Kombinezon to strój, który albo się kocha, albo nienawidzi. Kiedy go nosisz, musisz być całkowicie świadoma, jak to robić, żeby wyglądać po prostu szałowo!

Zarezerwowany tylko dla gwiazd?

Kombinezon nie króluje na ulicach, ani nie jest strojem idealnym na co dzień czy do pracy. Trudno się dziwić – to raczej ciuch na specjalną okazję. Co jakiś czas widzimy celebrytki z polskiego lub światowego show-biznesu na okładkach czasopism, które prezentują się w kombinezonach.

Zawsze jest to strój chętnie komentowany, ponieważ niecodzienny i wymagający idealnego dopasowania do sylwetki, gdyż jest dla niej całkowicie bezlitosny. Dlatego, aby wyglądać rewelacyjnie, a nie śmiesznie, trzeba naprawdę przemyśleć jak go ubrać – umiejętnie dobrać buty, czy dodatki.

Moda na stoku

Jeżeli nie do końca jesteś przekonana do wystąpienia na wielkim wyjściu w kombinezonie, a chciałabyś go nosić, to zima jest idealną do tego okazją. Jeżeli jeździsz na nartach, to zamiast spodni i kurtki wybierz kombinezon. Na stoku również możesz wyglądać modnie i nie myśleć, jak prezentuje się Twoja figura w narciarskim kombinezonie. Tutaj możesz pozwolić sobie na modowe szaleństwo kolorem. Zdecyduj się na intensywne kolory, takie jak róż, czerwień, czy niebieski, które będą Cię wyróżniać na śniegu.

Drogie Panie, co Wy myślicie na temat kombinezonów? Nosicie je, czy absolutnie nie?

Zuzanna Górka

Komentarze (17)

basia4ab

8 lat temu

Bardzo mnie się osobiście podoba kombinezon, ale na kimś.Ja natomiast nigdy nie miałam kombinezonów i nigdy za nimi nie tęskniłam.Właśnie tak jak w artykule pisze, do kombinezonu trzeba mieć bardzo ładną sylwetkę,a ja zawsze miałam w sobie samokrytykę. Wiedziałam że mimo mody, na kombinezony, ja w nich nie będę dobrze wyglądać.Moja sylwetka nie jest odpowiednia by nosić kombinezon.Basia

linet

8 lat temu

Wiesz, taki facet wcale nie musi wiedzieć ,jaka nazwę nosi strój. Dla niego najważniesze są wrażenia wzrokowe.A jak do tych wrażeń doda się jeszcze taką tajemniczą nazwę /gdyby pytał/ , to on na pewno się zachwyci:)

summer

8 lat temu

Ha, ha, masz rację;), tylko głupio chodzić w kombinezonie z etykietką „spodnium”, a ie wyobrażam sobie, żeby facet spojrzał na strój i z góry wiedział, że to spodnium właśnie a nie kombinezon;)

linet

8 lat temu

Summer, myślę że problem bardziej w nazewnictwie niż w estetyce. Rzeczywiście „kombinezon” może budzić skojarzenia z ubiorem do pracy fizycznej lub strojem narciarskim, które z atrakcyjnoscią mają niewiele wspólnego. Ale juz takie „spodnium” brzmi na tyle niezrozumiale ,szczególnie dla mężczyzn, że aż niemal zmysłowo:)

summer

8 lat temu

A ja niedawno czytałam artykuł o elementach garderoby, które mężczyźni uważają za mało seksowne i był tam wymieniony kombinezon właśnie, jako kojarzony ze strojem roboczym albo ciążowym;). Ja myślę, że super seksowny kombinezon na super zgrabnej długonogiej piękności może być postrzegany pozytywnie, ale w innych przypadkach lepiej sobie chyba jednak darować, zwłaszcza, że użytkowanie tego typu stroju jest niezbyt wygodne.

GloriaVictis

8 lat temu

Emilly kombinezon jest właśnie takim strojem, który nie wygląda dobrze na każdej sylwetce. Niewiele z nas ma figurę, która dobrze prezentowałaby się w takim wdzianku.

Emilly27k

8 lat temu

Moim zdaniem kombinezony będą w modzie.Podobają mi się ze względu,że są dopasowane praktycznie na każdą sylwetkę:)

mejgosia

8 lat temu

To ja Was przebiję, mam w szafie jeden taki czarniutki ze ślicznego materiału, kupiony ostatniej wiosny w Quelle, za niemałe pieniązki, i………nigdy nie założony !!! Kupiłam go bo byłm szczuplejsza, rozm 42, a jak go przysłali to okazał się przyciasnawy i jak go przymierzyłm to czułam się w nim okropnie, wszystko mi się ciągło i był be..be.. !!! teraz wisi i zajmuje miejsce w szafie, ale córka powiedziała że mi go sprzeda na allegro,właściwie to się nazywało spodium, to może nie to samo co kombinezon?

KajaB

8 lat temu

Witam. Nosiłam kombinezon, to było w latach siedemdziesiątych o ile dobrze pamiętam. Były w modzie letnie kombinezony w kwietne wzorki.

drobina

8 lat temu

Kombinezon, to dla mnie problem zbyt wielki,
bo nie mam figury modelki,
ani nóg „do nieba”,
więc w czymś innym chodzić mi trzeba,
bo jestem malutka
i troszeczkę grubiutka.
Ale się nie przejmuję,
bo są jednak ciuchy, w których nieźle wyglądam
i dobrze się czuję.

GloriaVictis

8 lat temu

Summer… wymiatasz ;-). Ale szczerze mówiąc kiedy zima przemarzam czekając na przystankach to z chęcią założyłabym cokolwiek byleby tylko było ciepłe, nawet jeśli miałby to być narciarski kombinezon.

summer

8 lat temu

E, to ja Was przebiję, bo mam taki ciepły czerwony kombinezon od kilku lat, ale rzadko go zakładam, bo nie jeżdżę na nartach.

GloriaVictis

8 lat temu

Hihi też jak byłam mała miałam kombinezon, też czerwony. Był superaśny i cieplutki i nawet niestraszne mu były zimowe morskie fale jak nie zdążyłam przed nimi uciec i się w nie wywaliłam 🙂

Zostaw komentarz