Seks

Brak seksu w związku – problem widziany oczami kobiet

brak seksu w związku

Kobiety uchodzą za obdarzone mniejszym temperamentem erotycznym niż mężczyźni. W rzeczywistości jednak nierzadko mają większy apetyt na seks niż panowie. Brak seksu w związku może stanowić problem. O ile erotyczne igraszki raz w tygodniu są jeszcze do zaakceptowania, o tyle raz w miesiącu lub raz na pół roku zabijają relację.  Jak wygląda brak seksu w związku oczami kobiet?

Kobiety dużo bardziej przeżywają brak seksu w związku niż mężczyźni. Gdy kobieta nie ma ochoty na seks, to pewnie ma okres, jest przed okresem lub coś zaprząta jej głowę. Gdy mężczyzna nie ma ochoty na seks, to sprawa wydaje się dużo bardziej podejrzana. Faceci bowiem uchodzą za płeć, która zawsze może oddawać się erotycznym igraszkom. Mężczyzna traktuje często seks jako formę relaksu i gdy nie chce go uprawiać, pojawia się problem.

Ma inną

Jeśli ona nie chce uprawiać seksu, to pewnie robi to z inną, którą ma na boku. Notorycznie nas zdradza z koleżanką z pracy lub kumpelą, którą zna od lat. Wiele kobiet tak zakłada, gdy on unika zbliżeń. Owszem, raz czy drugi możemy zrozumieć jego awersję do seksu. Jednak gdy trwa ona notorycznie, to coś tu nie halo.  Nie ma potrzeby rozbudowania napięcia, bo rozładowuje je z inną kobietą.

Jest gejem

Kobiety często też niskie męskie libido łączą z homoseksualizmem faceta. Prawda jest taka, że żyjemy w mocno tradycyjnym i homofobicznym społeczeństwie. Dlatego wielu mężczyzn wmawia sobie heteroseksualizm i odrabia pańszczyznę podczas seksu raz na pół roku, wyobrażając sobie, że robi to z innym facetem.

Nie widzi we mnie kobiety

Brak seksu w związku w przypadku kobiet prowadzi do spadku samooceny. Panie zaczynają się zastanawiać, czy popsuła im się cera, figura. Na siłę doszukują się problemu w sobie, podczas gdy najczęściej nie ma on nic wspólnego z ich wyglądem.

Zaczynam dostrzegać innych mężczyzn i ich kokietować

Ten punkt wynika z powyższego. Skoro mężczyzna nie okazuje nam atencji, na jaką zasługujemy, zaczynamy dostrzegać innych mężczyzn i ich kokietować. Po co? Ano po to, aby potwierdzić swoją wartość i podwyższyć samoocenę. Skoro inny facet potrafi mnie docenić, skomplementować, rzuca w kierunku do mnie seksualne aluzje, to znaczy, że wciąż pozostaję niezwykle atrakcyjna dla płci przeciwnej.

Dodaj komentarz