Psychologia Specjalista radzi

Błąd fałszywej powszechności

blad-falszywej-powszechnosci

Człowiek otacza się delikatną warstewką złudzeń i uproszczeń, żeby sprawniej, szybciej funkcjonować w społeczności. Nie jest to nic złego, o ile nie przekroczy pewnej granicy. Są nam potrzebne, gdyż nikt nie jest w stanie zapamiętać i zrozumieć wszystko.

W jaki sposób ludzie myślą? To pytanie fascynuje badaczy umysłu od tysięcy lat i nadal nie mamy jasnej odpowiedzi. Nie ulega wątpliwości, że człowiek jest istotą myślącą, która lubi utrzymywać porządek w swojej głowie.

Wszędzie jest to samo

Załóżmy, że masz psa. Twoja sąsiadka ma psa, widzisz spacerujących po parku właścicieli czworonogów, w Twojej rodzinie wszyscy mają psa. Wiesz, że jakiś procent ludzi ma kota, ale wydaje Ci się, że mimo wszystko wielbicieli psów jest więcej – tym bardziej, że sama się do nich zaliczasz. Czytasz książki o psach, interesujesz się nimi, dlatego trudno jest Ci uwierzyć, że kogoś może nie interesować Twoja pasja, a w księgarni jest tylko parę pozycji dotyczących czworonogów. Jesteś wtedy oburzona, że widocznie miejsce jest źle zaopatrzone.

Kiedy Ty i Twoi znajomi posiadacie jakąś wiedzę, albo dzielicie podobne poglądy, masz wrażenie, że większość świata też je podziela. Jakże łatwo wtedy zakrzyknąć „no przecież WSZYSCY to wiedzą, WSZYSCY tak myślą”.

Kiedy zdarzy Ci się nieszczęście, będziesz widzieć wokół siebie samych przygnębionych ludzi. Będziesz miała wrażenie, że wszystko na świecie zmierza ku gorszemu – bo takich właśnie informacji będzie szukał Twój mózg.

Joanna Pastuszka-Roczek

Człowiek otacza się delikatną warstewką złudzeń i uproszczeń, żeby sprawniej, szybciej funkcjonować w społeczności. Nie jest to nic złego, o ile nie przekroczy pewnej granicy. Są nam potrzebne, gdyż nikt nie jest w stanie zapamiętać i zrozumieć wszystko.

To ja robię więcej

Ponieważ masz wgląd tylko w swoje myśli i swoją pracę, o wiele łatwiej jest Ci przeceniać Twój wkład, na przykład w prace domowe. Wydaje Ci się, że praktycznie wszystko jest na Twojej głowie. Im bardziej jesteś przekonana o swojej racji, tym większa szansa, że uznasz, że jest to powszechny sposób myślenia. Twój ból wydaje Ci się największy.

Lubimy mieć rację, więc naturalnie zakładamy, że większość ludzi myśli podobnie. Mało tego – oczekujemy, że będą się zachowywali tak, jak my w danej sytuacji! Jeśli postępują inaczej, czujemy do nich niechęć, oburzamy się ich brakiem rozsądku czy lekkomyślnością.

Błąd fałszywej powszechności sprawia, że możemy uszczęśliwiać innych na siłę rzeczami, które nam sprawiają przyjemność, że reagujemy agresją na osoby, które mają inne poglądy. Wdając się w dyskusję oczekujemy, że inni nas poprą i denerwujemy się, kiedy tego nie robią, posądzając ich o stronniczość czy wrogość.

Im bardziej wybujałe ego, tym silniejszy jest błąd fałszywej powszechności. Wtedy ten prosty mechanizm upraszczający świat zamienia się w mur obronny dla naszej samooceny. Reagujemy złością, rośnie w nas poczucie krzywdy.

Joanna Pastuszka-Roczek

Człowiek otacza się delikatną warstewką złudzeń i uproszczeń, żeby sprawniej, szybciej funkcjonować w społeczności. Nie jest to nic złego, o ile nie przekroczy pewnej granicy. Są nam potrzebne, gdyż nikt nie jest w stanie zapamiętać i zrozumieć wszystko.

Jak z tym walczyć?

Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że nikt nie ma monopolu na prawdę, a przysłowie mówi, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nasza opinia jest ważna, ale nie możemy nią uszczęśliwiać wszystkich na siłę.

Profesor Łukaszewski, uznany polski psycholog, zwykł mawiać: zanim odrzucisz czyjś pogląd, spróbuj przez pięć sekund pomyśleć, co by było, gdyby on miał rację – możesz dojść do bardzo ciekawych wniosków.

Masz prawo popełniać błędy, masz prawo mieć swoje zdanie. Z kolei inni mają prawo się z nim nie zgodzić – to też jest ich zdanie! Nie bój się: jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, nie oznacza to od razu końca świata, raczej okazja do spojrzenia na rzeczywistość z zupełnie innego punktu. Życie jest zbyt barwne, by przeżyć je tylko w jednym odcieniu własnych przekonań.

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (8)

memorka

10 lat temu

Ś.P. Ks. Tischner mówił, że są w życiu tylko trzy prawdy:
święta prawda, tysz prawda i ……niestety nie mogę wpisać trzeciej prawdy, bo nie wolno używać brzydkich słów…hihihi;)

filodendron

10 lat temu

To bardzo trudna sprawa, nikt nie ma monopolu na prawdę ,a teraz pytanie ,która prawda jest prawdziwsza ?Niewątpliwie ,spojrzenie na coś z innej strony ,może przyczynić się do zmiany zdania,ale i tak nie będzie pewności ,czy na 100 procent robimy dobrze i myślimy dobrze. Metoda z artykułu jest dobra do rozwiazywania prostych spraw,z trudnymi lepiej poczekać i wyważyć argumentację obydwu stron.

Margotka

10 lat temu

wydaje mi się, że ideą artykułu było przekazanie, że przeceniamy wartość i zasadność własnego zdania… ale to tylko moje zdanie, nie chcę popełnić błędu fałszywej powszechności 🙂

pati25

10 lat temu

Dosyć często zdarzaj się sytuacje w których każdy myśli co innego,co innego ma do powiedzenia.I każdy ma do tego prawo,aby móc wyrazić swoją opinię,swoje zdanie.

filodendron

10 lat temu

Nigdy nie uda sie absolutnie tak samo myśleć jak druga osoba,może powierzchownie.Ja wszystkie konflikty likwiduję wysłuchując argumentów strony przeciwnej ,zastanawiam się nad nimi i dochodzę do właściwych wniosków,Dzięki temu unikamy z mężem kłótni – zawsze posługujemy się logicznymi argumentami ,i przedstawiamy swoje zdanie,zastanawiamy się, a potem dochodzimy do porozumienia.
W artykule jest zdanie,że gdy czujemy się nieszczęśliwi ,mamy wrażenie ,że świat zmierza ku gorszemu inni też są smutni ,ja to odbieram odwrotnie i ludzie z którymi na ten temat rozmawiałam również,raczej jest wrażenie ,że wszyscy oprócz nas są szczęśliwi.

drobina

10 lat temu

…”jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, nie oznacza to od razu końca świata”. To prawda, trzeba o tym pamiętać i szanować zdanie innych. Tak jak napisała Nowa, ile ludzi tyle zdań.

mejgosia

10 lat temu

Nigdy nie słyszałam o prof. Łukaszewskim, a jego metodę stosuję! To ciekawe, ale sama na to wpadłam, gdy zauważyłam,że sprzeczki z moim udziałem są wynikiem różnicy zdań! I po kolejnej takiej kłótni, zaczęłam myśleć od ,,drugiej strony” i to prawda, wszystko staje się zupełnie inne! a najważniejsze,że ogranicza nieporozumienia!

nowa

10 lat temu

Często powtarzam,że ile ludzi tyle zdań.Każdy ma prawo wypowiedzieć się co On czuje, jakie jest jego zdanie w danym temacie i nie ma w tym nic złego ani dziwnego, najważniejsze by się tolerować , nawet wtedy gdy sami myślimy inaczej.Natomiast co do nieszczęścia które się nam akurat przytrafiło to po sobie stwierdzam, a miałam w życiu takie trzy, że własnie wtedy widziałam ludzi szczęśliwych , czułam się ,że tylko ja się zamartwiam , inni mają się dobrze, że tylko ja cierpię.Ciekawe dlaczego tak było?

Zostaw komentarz