Jestem Babcią

Babcia w szpitalu

babcia-w-szpitalu

Im jesteś starsza, tym bardziej jesteś narażona na dłuższe pobyty w szpitalu. Jest to trudne przeżycie dla Ciebie, ale także dla Twojej rodziny. Jak rozmawiać z wnukiem o pobycie w szpitalu?

Kiedy jesteśmy pełni sił, nie chcemy do siebie dopuszczać nawet myśli, że może nam się stać coś złego, wierzymy w naszą niezniszczalność. Niestety, może się zdarzyć, że z wiekiem zaczniemy podupadać na zdrowiu i konieczna będzie wizyta w szpitalu.

Nie strasz

Rozmowy o chorobach zawsze są trudne. Dziecko jednak musi poznać i ten aspekt życia. Nie oznacza to oczywiście, że mamy wnuka straszyć perspektywą, że stanie się coś złego, komuś będzie się dziać krzywda. Jeśli wiesz, że niebawem będziesz hospitalizowana, powinnaś uprzedzić o tym wnuka, który może przestraszyć się, że babcia zniknęła nagle w obcym miejscu.

Takie rozmowy pomogą także Tobie! Jeśli będziesz spokojnie, rzeczowo opowiadać o szpitalu, uspokajając dziecko, sama będziesz trochę spokojniejsza.

Zacznij od wytłumaczenia, czym jest szpital. Na pewno znajdziesz gdzieś bajkę albo książeczkę wyjaśniającą, kim jest pan doktor i gdzie pracuje. Widok zająca z zabandażowanym uchem, który leży pod kołderką w zwierzęcym szpitalu, przemawia do malucha, oswaja go z myślą o nowym, nieznanym miejscu.

To jest też dobry moment, by porozmawiać z dzieckiem na temat tego, jak zachowywać się w szpitalu: musi wiedzieć, że chorzy ludzie potrzebują troski i delikatności. To pomoże Ci później okiełznać ciekawskiego malucha.

Joanna Pastuszka-Roczek

Im jesteś starsza, tym bardziej jesteś narażona na dłuższe pobyty w szpitalu. Jest to trudne przeżycie dla Ciebie, ale także dla Twojej rodziny. Jak rozmawiać z wnukiem o pobycie w szpitalu?

W prawdziwym szpitalu

Wnuczek już wie, że babcia pójdzie do specjalnego miejsca, do szpitala. Rozumie, na czym polega wizyta – chodzi o to, żeby babcia wyzdrowiała! Pamiętaj jednak o tym, że zwyczajne szpitale mogą się bardzo różnić od tych bajkowych. Na szczęście to, co dorosłym wydaje się straszne i ponure, dla dzieci przede wszystkim jest nowe i ciekawe.

Jeśli Twój stan oraz reguły oddziału szpitala na to pozwalają, nalegaj na odwiedziny wnuka. Wielu rodziców chce ochronić swoje dzieci przed rzeczywistością szpitalną, obawia się, że dziecko nie będzie się dobrze zachowywać. Owszem, wszędobylski, gadatliwy maluch może sprawiać kłopot, nie tylko Tobie, ale i innym osobom leżącym na sali, dlatego warto jest dobrze zaplanować wizytę.

Zawsze możesz spotkać się z wnukiem w przyszpitalnym parku albo w sali odwiedzin. Przygotuj się na masę pytań o to, co jesz, jak wyglądał zabieg, czy dostajesz zastrzyki, co robi pan doktor, czy wszyscy ludzie tutaj są chorzy.

Nie bój się odpowiadać na trudne pytania dotyczące operacji, złego stanu zdrowia pacjentów.

Bądź z wnukiem szczera – jeśli Cię coś boli, powiedz mu to i pozwól mu sobie pomóc – poproś o przyniesienie jakiegoś drobiazgu, poprawienie poduszki czy kołdry. Opieka nad osobą chorą to cenne doświadczenie, które uczy cierpliwości i sumienności.

Joanna Pastuszka-Roczek

Im jesteś starsza, tym bardziej jesteś narażona na dłuższe pobyty w szpitalu. Jest to trudne przeżycie dla Ciebie, ale także dla Twojej rodziny. Jak rozmawiać z wnukiem o pobycie w szpitalu?

Dzieci są mądre

Niedawno gazety poinformowały o małym bohaterze, który zadzwonił na pogotowie, kiedy jego babcia zasłabła. Jednak dla jego rodziców i dziadków to działanie nie było niczym nadzwyczajnym, gdyż dużo wcześniej rozmawiali z maluchem właśnie na temat zdrowia, szpitala, pogotowia. Chłopczyk zadzwonił po pomoc, bo babcia się zepsuła i musi iść do szpitala, gdzie ją naprawią.

Dzieci z łatwością chłoną wszelkie informacje. Jeśli unikamy rozmów o szpitalu, wyczują nasz lęk i same zaczną się go obawiać. Może się zdarzyć, że wnuczek będzie się bał odwiedzić babcię w tym strasznym, obcym miejscu, płakać, być rozkojarzony.

Wizyta wnuka w szpitalu przyniesie Ci dużo radości. W końcu samo obserwowanie małego człowieka, jak bada nowe terytorium, jest czystą przyjemnością. Naiwna ciekawość, szczerość i otwartość dziecka wnosi promyk słońca w szpitalne życie.

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (7)

drobina

10 lat temu

Filo: masz rację. Każda babcia by chciała, żeby jej wnuki zapamiętały uśmiechniętą, zdrową i wesołą babcię. Szkoda, że nie zawsze się tak da 🙁

filodendron

10 lat temu

Wydaje mi się ,że lepiej dziecku zaoszczędzić widoku okropnego cierpienia, cuchnących pieluch i tragicznej atmosfery umierania. Lepiej niech dziecko zapamięta uśmiechniętą babcię. Nie chciałabym ,żeby moje wnuki zapamiętały mnie słabą i cierpiącą,wolałabym ,żeby zapamiętały mnie silną ,uśmiechniętą i dającą nadzieję,że starość i choroba nie są takie złe.

dulcynea

10 lat temu

Ja mam podobne przeżycia ,moja babcia zawsze była super zdrowa. Kiedy byłam w liceum ,nagle trafiła do szpitala była operowana . Dobrze się czuła , snułyśmy plany gdzie pojedziemy na ferie zimowe. a następnego dnia zmarła.
Długo nie mogłam się z tego żalu otrząsnąć.

Emilly27k

10 lat temu

W zasadzie ja byłam na studiach kiedy straciłam swoją babcię, która była ze mną od dnia narodzin:) Nie przeczuwałam ,że ta ostatnia podróż do szpitala będzie ostatnią.

mejgosia

10 lat temu

Przypomniało mi się jak to było z moją babcią. Nie zdąrzyli mnie przygotować, bo babcie zabrało w nocy pogotowie do szpitala i niestety już z niego nie wróciła 🙁 Nie mogłam jej też odwiedzić, bo kiedyś to było nie do ominięcia, zeby dzieci wchodziły na onkologię! Długo cierpiałam po jej śmierci i miałam wyrzuty, ze nie mogłam jej pożegnać! PAmiętam jak machała do mnie w oknie szpitalnej sali!

Zostaw komentarz