O badaniach Profilaktyka

Audiometria

audiometria

Masz wrażenie, że Twój słuch już nie jest taki dobry jak kiedyś? A może martwisz się o dziecko lub wnuka?
Do jedej z najbardziej popularnych metod badania słuchu należy audiometria. Na czym polega to badanie?

Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha…

Jest to badanie mające na celu określenie progu słyszenia na drodze powietrznej i kostnej obu uszu osoby badanej. Jako bodziec stosowany jest ton czysty. Badanie to nie jest obiektywną metodą oceny wartości progu słyszenia. Najogólniej mówiąc związane jest ze świadomą reakcją pacjenta na bodźce dźwiękowe. Reakcja ta decyduje o wiarygodności i dokładności wyników badania audiologicznego. Audiometria zaliczana jest do psychofizycznych metod diagnostycznych, z których najbardziej popularne są: audiometria tonalna i audiometria słowna.

Audiometria tonalna

To badanie polega na podawaniu do ucha osoby badanej tonów czystych o zadanych częstotliwościach na drodze przewodnictwa powietrznego, a następnie kostnego. Osoba badana zakłada słuchawki na uszy i sygnalizuje najcichsze natężenie tonu, który słyszy; wynikiem badania jest audiogram, na którym pokazany jest, wykreślony za pomocą krzywej audiometrycznej próg słyszenia.

Próg słyszenia może być badany przez stopniowe wzmacnianie tonu (metoda wstępująca), bądź jego osłabienie (metoda zstępująca). Najmniejsza wartość słyszalnego tonu w całym paśmie częstotliwości od 250Hz do 8KHz pozwala wyznaczyć próg słyszenia pacjenta.

Zuzanna Górka

Masz wrażenie, że Twój słuch już nie jest taki dobry jak kiedyś? A może martwisz się o dziecko lub wnuka?
Do jedej z najbardziej popularnych metod badania słuchu należy audiometria. Na czym polega to badanie?

U małych dzieci stosuje się tzw. audiometrię zabawową, polegającą na wrzucaniu klocków do pudła w momencie, kiedy dziecko zaczyna słyszeć ton. Istotnym elementem badania jest nawiązanie kontaktu z pacjentem i dokładne poinstruowanie, na czym polega badanie.

Audiometria słowna

Polega na podawaniu i identyfikowaniu list słownych – np. liczb lub wyrazów – przy różnym natężeniu dźwięku. Badanie to określa rozumienie mowy, zdefiniowane, jako procent poprawnie zidentyfikowanych przez pacjenta słów przy danym natężeniu. Jest to empiryczna procedura, stanowiąca integralną część badań audiologicznych.

Aby upewnić się, że nasze obawy związane z problemami ze słyszeniem mają podstawę, należy zgłosić się do lekarza. Najważniejsze, to wykonać odpowiednie badania słuchu, które rozwieją wszelkie wątpliwości lub potwierdzą niedosłyszenie.

Zuzanna Górka

Komentarze (7)

pati25

9 lat temu

Ja na szczęście nie mam problemu ze słuchem.Aparty słuchowe są rozwiązaniem ,aby dobrze słyszeć.Znam osobę,która ma właśnie taki aparat ale go nie nosi.Jak ona do ns przychodzi to chociaż siedzi blisko mnie to co chwilę pyta się „co?”.To denerwujące tak dwa razy powtarzać.

babka

9 lat temu

Mój ojciec ma duży ubytek słuchu. Utracił go w pracy. Ma aparat słuchowy ale nie chce go nosić……….. bo mu przeszkadza. Wyobrażacie sobie? Zawsze mówi do mnie, kiedy każe mu założyć, żebym włożyła sobie np.palec w ucho i tak chodziła, czy nie będzie mi przeszkadzał ?
Zakłada tylko jak idzie gdzieś coś załatwić albo na ważne wydarzenia. Tak na codzień w domu nie nosi, bo nie lubi. Musimy głosno do niego mówić, co nieraz go …………denerwuje 😀

drobina

9 lat temu

Audiometrię miałam robioną w ubiegłym roku, bo od pewnego czasu mam kłopoty z prawym uchem: słabiej słyszę, często mi w nim szumi, drażnią mnie wysokie tony. Mam uszkodzony nerw słychowy. Po półrocznym leczeniu, nie ma zbyt wielkiej poprawy. Pewnie się to skończy aparatem słuchowym. 🙁

filodendron

9 lat temu

Gdy kiedyś będę miała taki aparat,wcale nie będę się go wstydziła.A dla wstydliwych -są specjalne aparaciki uktryte w okularach ,lub wystarczy zakryć go włosami.

dulcynea

9 lat temu

Pewnie trochę głuchniemy ,jesteśmy zarażeni na hałas z każdej strony. Ograniczam hałas wokół siebie ,choć pewnie nie za wiele to daje. Czas jest bezwzględny.
A aparacik słuchowy ,tak. Kilka moich koleżanek posiada takowy ,ale w torebce , biurku. Zastanawiam się, dlaczego ,przecież to nie wstyd.

Zostaw komentarz