Alternatywna medycyna Natura i eko

Zioła na skołatane nerwy

ziola-na-skolatane-nerwy

Stres stał się nieodłącznym elementem życia współczesnego człowieka. To przykre, ale nawet zdając sobie z tego sprawę, często nie możemy zwolnić, by nie zostać w tyle i przysłowiowo utrzymać się w siodle. Czy jesteśmy więc skazani na leki uspokajające?

W przypadku stwierdzonej nerwicy czy depresji konieczny jest nadzór lekarza, który zaleci terapię dobraną indywidualnie do pacjenta. Wbrew jednak pozorom prawdziwe choroby na tle nerwowym nie dotykają nas zbyt często. Za przeciągającym się stanem przygnębienia, szybkim wpadaniem w gniew lub płacz stoi zwykle stres.

Metod walki ze stresem jest wiele, z czego najlepiej sprawdza się relaks na łonie natury oraz wszelkie formy rekreacji. Czasem jednak w chwilach szczególnego napięcia potrzebne nam są doraźne metody. Zazwyczaj sięgamy po leki, zapominając, że nawet te najsłabsze preparaty, oparte na chemii, mogą negatywnie wpływać na organizm. Dlatego nawet lekarze medycyny konwencjonalnej coraz częściej zalecają, by – zanim sięgniemy po środki farmakologiczne – spróbować wpierw preparatów ziołowych.

A. Złotkowska

Stres stał się nieodłącznym elementem życia współczesnego człowieka. To przykre, ale nawet zdając sobie z tego sprawę, często nie możemy zwolnić, by nie zostać w tyle i przysłowiowo utrzymać się w siodle. Czy jesteśmy więc skazani na leki uspokajające?

Dobrodziejstwa melisy

O herbatce z melisy słyszał chyba każdy. Melisa odpręża, uspokaja, pomaga w trawieniu, a nawet regeneruje układ nerwowy Zioło to od wieków było stosowne do leczenia migren i bezsenności. Pite w formie naparu lub stosowane jako dodatek do kąpieli, koiło i nadal koi skołatane nerwy.

Czując jednak, że herbatka z melisy nie zdaje sprawdzianu i nie działa w sposób zauważalny, wcale nie oznacza to, iż musimy sięgać po mocniejsze środki. Ziół o właściwościach uspokajających jest kilkanaście, a ich skuteczność – tak jak w przypadku normalnego leku – zależy od przyczyny nerwowości oraz uwarunkowań samego organizmu.

Na szczęście w przypadku naturalnych środków sami możemy sobie pozwolić na testowanie preparatów, bowiem nie są one szkodliwe dla naszego zdrowia.

A. Złotkowska

Stres stał się nieodłącznym elementem życia współczesnego człowieka. To przykre, ale nawet zdając sobie z tego sprawę, często nie możemy zwolnić, by nie zostać w tyle i przysłowiowo utrzymać się w siodle. Czy jesteśmy więc skazani na leki uspokajające?

Ziołowe napary a stres

Napary z melisy, serdecznika, kwiatu rumianku, dziurawca, mięty czy owocu głogu – wszystkie mogą pomóc nam zaradzić stresowi. Należy tylko mieć świadomość, że mimo iż pozytywne oddziaływanie powinno być odczuwalne już w trakcie picie ziołowej herbaty, długotrwałe efekty osiągniemy dopiero po kilku tygodniach systematycznego stosowania. Chcąc wyciszyć nerwy i zapobiec gwałtownym reakcjom w sytuacjach stresujących, powinniśmy pić wybrany napar przez 4 tygodnie. Następnie należy zrobić dwutygodniową przerwę, by nie uzależniać organizmu i jeśli czujemy, że kuracja przyniosła efekty, to możemy do niej wrócić.

Jeśli natomiast ktoś nie przepada za herbatkami, może chętniej sięgnie po… nalewkę?

Oto przepis:

Kojąca nerwy nalewka z selera
Do 1l wytrawnego, białego wina dodaj 25dag drobno startego selera. Zamieszaj dokładnie. Miksturę pozostaw w ciemnym miejscu na 3 dni, przesącz i… nalewka gotowa.
Pij 3 razy dziennie po 100ml. Na zdrowie!

A. Złotkowska

Komentarze (14)

elle@elle

5 lat temu

ja tez niestety nie przpeadam za ziolami ale sa mniej szkodliwe od tabletek maja mniej skutkow ubocznych ,wiec niby zdrowsze ,kiedys tylko takie metody znano :)))

Dotcom

6 lat temu

Ja nie mogę przekonać się do naparów z ziół, nie smakują mi, no i działają po dłuższym stosowaniu. Z drugiej strony coraz gorzej znoszę stres, dochodzą problemy z zasypianiem. Błędne koło.

drobina

6 lat temu

Nie przepadam za naparami ziołowymi. Czasami wypiję herbatkę z melisy, która też mi nie smakuje. Może więc warto sięgnąć po kojącą nerwy nalewkę z selera:-X

pati25

9 lat temu

Wiadomo,że stres jest przyczyną wielu chorób.Staramy się z nim walczyc stosując zioł.Oprócz melisy znalazłam jeszcze kilka
Arcydzięgiel Litwor
Wyciąg z korzenia tego zioła powoduje wydzielanie soku żołądkowego i żółci, poprawia apetyt, znosi kurczowe bóle brzucha i wzdęcia. Ma działanie uspokajające, wzmacniające czynność serca i nerek, a także bakterio- i grzybobójcze.

Kozłek lekarski
Kozłek potocznie nazywany jest walerianą. Jest jednym z cenniejszych ziół o działaniu uspokajającym. Doskonale sprawdza się w nerwicach, nerwicach serca, bezsenności, uczuciach napięcia i lęku oraz w stanach skurczowych przewodu pokarmowego, ponieważ tonizuje układ trawienny i eliminuje wzdęcia.

Chmiel zwyczajny
Znany jest z działania uspokajającego i rozkurczowego. Stosuje się go w stanach zmęczenia i wyczerpania nerwowego, nadmiernej drażliwości, trudności w zasypianiu, zaburzeniach nerwowych okresu przekwitania oraz w nadpobudliwości.

Męczennica cielista
Działa łagodząco w stanach rozdrażnienia, pobudzenia nerwowego. Pomaga na bóle głowy i bezsenność.

Dziurawiec zwyczajny
Nalewka z dziurawca działa przeciwdepresyjnie. Korzystnie wpływa także na układ trawienny, a szczególnie wątrobę. Działa rozkurczowo na mięśnie układu trawiennego, zmniejsza wzdęcia, likwiduje problem gazów, zwiększa wydzielanie żółci. Odtruwa organizm i neutralizuje używki, jak kawa czy alkohol.

Szafran
Po dziurawcu jest to następne zioło o działaniu przeciwdepresyjnym. Szafran zwiększa stężenie serotoniny i dopaminy w ośrodkowym układzie nerwowym, przez co poprawia nastrój i zwiększa poczucie szczęścia. Jest używany także jako środek przeciwskurczowy, wspomagający trawienie i poprawiający łaknienie. Badania wykazały również, że szafran działa łagodząco na objawy napięcia przedmiesiączkowego (tzw. PMS), którego symptomem jest m.in. obniżenie nastroju czy przedłużające się stany złego samopoczucia.

Ziele serdecznika
Ziele serdecznika wzmacnia mięsień sercowy. Działa również uspokajająco na układ nerwowy i krążenie, np. przy arytmii serca.

summer

9 lat temu

Racja Annagata – dobrze, że mi przypomniałaś o tym dziurawcu, niby wiedziałam, ale zapomniałam ;), a z selerem muszę uważać, bo mam skłonność do niskiego ciśnienia!

Annagata

9 lat temu

Summer,spróbuj rumianku.Dziurawiec też działa,ale nie można się przy nim opalać,bo mogą wystąpić plamy na skórze,dziurawiec reaguje na światło słoneczne.Seler koi nerwy,ale obniża też ciśnienie,więc musisz to kontrolować.

irysek7

9 lat temu

Herbatki ziołowe piję tylko dla urozmaicenia przyjmowanych płynów. Po wypiciu herbatki z melisy także nie obserwuję u siebie żadnych wyżej wymienionych efektów. Być może te napary z saszetek są za słabe i trzeba by zastosować mocniejszą dawkę. Zgadzam się z WAMI, że najlepiej nauczyć radzenia sobie ze stresem w inny sposób.

summer

9 lat temu

U mnie sprawa nerwów akurat na czasie, więc „duszkiem” przeczytałam artykuł. Jako, że melisa mnie otumania (!) będę próbowała po kolei pozostałych ziół. Które mi radzicie na pierwszy rzut?

babaryba

9 lat temu

Picie melisy nie przyniosło mi spodziewanego i bardzo oczekiwanego efektu. Innych ziół jeszcze nie próbowałam, ale za to nalewka z selera brzmi całkiem kusząco 😉

trojan94

9 lat temu

Zioła to doraźna pomoc, ale najważniejszy jest spokój i zmiana stylu życia, unikanie sytuacji powodujących stres / niektórych nie da się uniknąć/, minimalizowanie nieporozumień itp. Praca ze sobą to najbardziej skuteczna metoda walki z nerwami, zioła i inne specyfiki są tylko alternatywą wspomagającą leczenie.

amchojnacka

9 lat temu

Naturalna medycyna jest wspaniałym sposobem leczenia nerwicy. Ziołolecznictwo przyjmowanie systematyczne naparów z ziół, lub tabletek z zawartością bukowicy, melisy, mięty, waleriany. Występują one w postaci różnego rodzaju mieszanek uspakajających. Zaleca się jednak ich stosowanie przez dłuższy czas i bardzo systematycznie.

Annagata

9 lat temu

Jak najbardziej zgadzam się z wami.Najpierw trzeba nauczyć się panować nad sobą,jak również czasem posłać parę piorunów.Ale zioła tez mam zawsze pod ręką.Melisa,rumianek i mięta to moje codzienne napoje,ponieważ nie piję herbaty.Gdy zatrułam się herbatą,na początku trudno było mi przestawić się na zioła,zwłaszcza na melisę,bo ma smak jak gotowane siano.Ale można się przyzwyczaić i przy okazji poskromić w sobie „nerwusa”.A nalewka z selera to bardzo kusząca propozycja.

hallina

9 lat temu

Tak,ale tego nietrzymania w sobie gniewu należy się najpierw nauczyc.A ziółka na pewno nie zaszkodzą-mnie bardzo się przepis na tę miksturę spodobał i chyba sobie coś takiego przygotuję

Zostaw komentarz