chron

Dzień Transplantacji

26.01.2012

Dzień Transplantacji
Ogólnopolski Dzień Transplantacji - obchodzony 26 stycznia, w rocznicę pierwszego udanego przeszczepu nerki w 1966 roku w I Klinice Chirurgicznej Akademii Medycznej. Był to wtedy 621. taki zabieg na świecie (pierwszy miał miejsce w roku 1954).

Krótka historia

26 stycznia 2011 r. minęło 45 lat od pierwszego udanego przeszczepu w Polsce. Odbył się w Warszawie. Operacji przeczepienia nerki od nieżyjącego dawcy dokonali profesorowie Jan Nielubowicz i Tadeusz Orłowski, uważani dziś za pionierów i współtwórców polskiej transplantologii. Tego dnia obchodzi się w całej Polsce Dzień Transplantacji.

Transplantacja organów wiąże się nie tylko z szansą biorcy na przeżycie, ale i ze śmiercią dawcy. Sytuacje związane z pobraniem narządów wymagają ogromnej wrażliwości i delikatności lekarzy, którzy nierzadko nie potrafią rozmawiać z bliskimi umierającej osoby o możliwości uratowania życia komu innemu.

Również w zdrowej części społeczeństwa niechętnie myśli się o własnej śmierci jako wydarzeniu, które może nieść nadzieję na przedłużenie życia osobom śmiertelnie chorym. Ułatwić rozmowy na ten temat, a także zachęcić nas do aktywności, ma akcja Dawca.pl, zainicjowana w 2002 roku przez lekarzy Akademii Medycznej w Gdańsku. Dzieło kontynuują studenci obecnego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego.

Przyłącz się!

Aby wyrazić zgodę na transplantację narządów wystarczy wejść na stronę dawca.pl i wydrukować oświadczenie woli do noszenia w portfelu – jeśli ją wypełnimy swoimi danymi, wyrażamy wolę oddania serca, wątroby lub innych narządów w razie naszej niespodziewanej śmierci. Żeby być dawcą zdrowia i życia, można też zarejestrować się jako kandydat do oddania szpiku albo zostać krwiodawcą. Nie zajmie to dużo czasu, oddającemu krew czy szpik nie przysporzy cierpienia, ale może go ująć bardzo dużo osobie chorej, a nawet ją uleczyć.

Zespół Dawca.pl

  • Annagata avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Noszę zawsze przy sobie taką karteczkę,tzw.oświadczenie woli,że w razie wypadku zgadzam się,aby moje organy zostały pobrane do transplantacji.Przecież po śmierci i tak nie będą już nam potrzebne,a mogą uratować czyjeś życie.Tak niewiele potrzeba...
  • babka avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Też tak myślę Annagato jak Ty i również mam w portfelu to oświadczenie woli.
  • summer avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Ja też:). I w ogóle nie rozumiem ludzi, którzy mają coś przeciwko wykorzystaniu ich organów po śmierci - a są tacy!
  • mejgosia avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Ja nie mam takiej kartki przy sobie, ale rodzina wie że wrazie czego wyrażam zgodę na pobranie moich narządów.Myślałam że jeśli nie zastrzegłam sprzeciwu, to przez to automatycznie wyrażam zgodę !Będę musiała wydrukować taka kartkę!
  • Ania1961 avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Ja nie zastanawialam sie nad tym,ale to dobry pomysl przecież nasze narządy mogą uratować komuś życie.Musze to przemyślec
  • filodendron avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Problem polega na tym, że znane są przypadki na świecie , że lekarze -nazwijmy to- nie do końca umarłego, szybko uznawali za zmarłego, żeby pobrać od niego narządy. Prośba do lekarzy - zaczekajcie, aż ktoś naprawdę umrze, zanim mu wszystko powycinacie. Wiele osób po prostu boi się , że w razie wypadku nie będą tak intensywnie ratowane, ja np. młody Wałęsa. Podejrzewam , że gdy chodzi o osobę mało znaną, lub nie znaną lekarze nie zadają sobie tak dużo trudu w celu uratowania jej życia. Chciałabym, żeby każdego człowieka tak intensywnie ratowano ,a narządy pobierano od osób, które naprawdę już nie żyją.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • drobina avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Zrobiłam podobniej jak Mejgosia, zapowiedziałam rodzinie, że w razie czego, zgadzam się na pobranie organów do transplantacji. Muszę więc dodatkowo wydrukować karteczkę z tzw. oświadczeniem woli.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • GloriaVictis avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Nie noszę oświadczenia woli, ale rodzina i chłopak od dawna wiedzą, że w razie czego zgadzam się na pobranie wszystkiego co będzie się nadawało, a resztę mają przerobić "na krem".
  • Emilly27k avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Na razie nie wyraziłam zgody , ponieważ nie chciałam aby ktoś miał kłopot zachorować. Jak będę miała 100% pewności to rozważę taki wariant.
  • linet avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Oddając część siebie po śmierci, ofiarowujemy komuś życie.
    Tak przedziwnie transplantologia łączy w sobie chorobę i śmierć z życiem.
  • summer avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałam, Emilly, ale jeśli masz jakieś chore organy, to na pewno ich nie wykorzystają do przeszczepu - nie obawiaj się!
  • mjbz avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Emilly27k napisał(a):
    Na razie nie wyraziłam zgody , ponieważ nie chciałam aby ktoś miał kłopot zachorować. Jak będę miała 100% pewności to rozważę taki wariant.

    Emily chodzi o to, że jak będzie przekonana na 100%, że ktoś ma zachorować, to wtedy rozważy wariant. Ale jesli Summer ma rację to faktycznie nie obawiaj się bo jestem przekonana, że taki organ jest badany przed "wsadzeniem".

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o zalogowanie się lub rejestrację
ankieta - chron zdrowie
Profilaktyka