Gdzie się przebadać? Cytologia Mammografia
Tematy

Endoproteza stawu kolanowego

22.02.2012

Komentarzy: 4

Endoproteza stawu kolanowego
Endoproteza stawu kolanowego to wstawienie implanta na miejsce uszkodzonego stawu. Ile trwa zabieg endroprotezy, jakie są jej rodzaje i jak wygląda rehabilitacja po operacji? Przeczytaj ten tekst i dowiedz się czy jesteś narażona na kłopoty z kolanami.

Staw do wymiany

Głównym wskazaniem do operacji są zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe obejmujące staw kolanowy. Zabieg jest polecany w szczególności tym pacjentom, u których ból znacznie ogranicza codzienną aktywność, a środki przeciwbólowe i fizjoterapia nie przynoszą zadowalających efektów.

Przebieg operacji kolana

Na jeden dzień przed planowaną operacją pacjent otrzymuje antybiotyki zapobiegające zakażeniu oraz heparynę, która chroni przed zakrzepami. Sam zabieg trwa nie dłużej niż 4 godziny (zwykle około 1 godziny), a chory pozostaje w szpitalu przez około 10 dni. W tym czasie pacjent wykonuje ćwiczenia usprawniające pod okiem rehabilitanta i uczy się chodzić za pomocą kul łokciowych. Zdjęcie szwów następuje zwykle po 14 dniach od operacji. Do 4 tygodni po zabiegu stosuje się zastrzyki z heparyny zapobiegające zakrzepom.

Rezultaty zabiegu endroprotezy

Zabieg wymiany stawu kolanowego, choć nie gwarantuje sukcesu, w większości przypadków powoduje znaczne zmniejszenie lub całkowitą likwidację bólu. Jeśli pacjent stosuje się do wskazań lekarskich i zaleceń rehabilitanta, ma szanse powrócić do normalnej sprawności ruchowej, a nawet do rekreacyjnego uprawiania sportu.

Źródło: www.rehabilitacja.wieszjak.pl

Adrianna Słubik

Przeczytaj też:
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Musimy więc dużo ćwiczyć,bo dobre ,silne mięśnie odciążą stawy .Na pewno Drobinka mogłaby na ten temat zrobić wykład.Płływanie ,rowerek to droga do silnych mięśni i jednoczesne odsunięcie terminu operacji.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Jeszcze do niedawna, z powodu zmian zwyrodnieniowych w moich stawach kolanowych, wyłam z bólu. W połowie ubiegłego roku, przez 2-3 miesiące czułam taki ból, że ledwie chodziłam. Owszem, ortopeda przepisał mi różne środki przeciwbólowe, ale pomagały na krótko, a w nocy ból stawał się nie do zniesienia. Musiałam zacząć działać. Tak się złożyło, że w tym czasie przeszłam na emeryturę, więc miałam sporo wolnego czasu. Pomyślałam, że muszę ratować się sama. Zaczęłam więc ćwiczyć moje stawy. Do jazdy na rowerze (na którym jeżdżę od dawna), dołożyłam pływalnię (pochwały od ortopedy!), spacery i ćwiczenia (w domu i na siłowni). Należy jednak pamiętać, żeby nie przeforsować. Ćwiczenia nie mogą być zbyt intensywne. Pamiętam, jak kiedyś na siłowni chciałam dorównać, pewnej starszej pani. Byłam zszokowana, że na wiosłach treningowych ćwiczyła dobre 20 minut. Ja ćwiczyłam po niej, więc pomyślałam, że głupio będę wyglądała, jak poćwiczę "tylko" 10 minut. Dałam czadu, ale nawet nie pytajcie, jak się czułam po kilku godzinach. Od tamtej pory ćwiczę z "głową", a nie tylko rękami i nogami.
    Naważniejszy jest ruch. Mniejszy lub większy, ważne żebyśmy się ruszali.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • bess22 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ruch jest bardzo ważny,ale nie zastąpi stawu już uszkodzonego,wymagającego interwencji chirurgicznej.Od zawsze uprawiałam sport.W dzieciństwie dużo biegałam i ruszałam się jeździłam na rowerze.Byłam przysłowiowym "żywym sreberkiem".W szkole sport był moją pasją: koszykówka,piłka ręczna,później tenis ziemny i stołowy,pływanie,chodzenie po górach.W wieku ok. 36 lat zaczęły dokuczać mi stawy kolanowe;opuchnięcia,zbierający się płyn,bóle.Po krótkim leczeniu zaczęłam jeździć na nartach.Niestety ta desperacka próba aktywności zakończyła się dla mnie niefortunnie.Skręciłam staw kolanowy:na samoistne dolegliwości nałożyła się poważna kontuzja z uszkodzeniem łękotki.Przechodziłam kilka zabiegów artroskopii,ćwiczyłam,korzystałam wielokrotnie z różnorodnych zabiegów ,magnetoterapii,ratowałam się kosztownymi zastrzykami do stawu.Dziś jestem w okresie menopauzy,ale nadal czuję potrzebę ruchu;kocham rower,narty,wspinaczkę w góry.Niestety, za moje pasje często muszę płacić bólem.Czuję się bezradna.Lekarze stosują tylko leczenie objawowe,wspomagające,co nie rozwiązuje problemu,gdyż dolegliwości powracają.Endoproteza nie gwarantuje powrotu do pełnej sprawności.Myślę,że wiele osób boryka się z podobnymi ograniczeniami i z myślą, że tak musi pozostać.Najważniejsze, aby nauczyć się cieszyć każdą miłą chwilą w życiu.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Endoproteza kolana jest rozwiązaniem ostatecznym,gdy inne leczenie nie przynosi pożądanych efektów.Dbajmy zatem o nasze stawy kolanowe aby w przyszłości niue dopuścić do wymiany stawu.Najodpowiedniejsze będą ćwiczenia
Dodaj komentarz
Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że? Laparoskopia - Badanie polegające na obserwacji jamy otrzewnowej za pomocą specjalnego aparatu (laparoskopu). Badanie to pozwala uniknąć dużych… Czytaj dalej w słowniczku»
FacebookTab