zapalenie-sromu

Srom kobiecy wyposażony jest w naturalną barierę, która zapobiega wszelkim zakażeniom. Jeśli więc zdiagnozuje się u nas stan zapalny tego obszaru, możemy wnioskować, że jest on objawem zmniejszenia odporności sromu na działanie czynniki zewnętrznych.

Jak może dojść do osłabienia naturalnej odporności?

Zapalenie zazwyczaj jest spowodowane przez:

  • wszelkiego rodzaju urazy mechaniczne
  • zaniedbanie higieny osobistej
  • otyłość (jest sprzyjająca zakażeniom bakteryjnym i grzybiczym)
  • upławy (drażnią nabłonek i są także nosicielami bakterii)
  • alergie (na środki piorące, materiał, z którego wykonana jest bielizna)
  • niedobór estrogenów (w trakcie menopauzy)

Objawy zapalenia sromu to zaczerwienienie, ból i pieczenie, podwyższona temperatura sromu, obrzęk, upławy o “niezdrowej” barwie. Zdiagnozowanie zapalenia tego rodzaju polega na pobraniu wymazu z pochwy, sromu i szyjki macicy i cewki moczowej. Ważne jest także stwierdzenie przyczyn tej dolegliwości.

Zapalenie związane jest z rozwojem drobnoustrojów, które często są przenoszone drogą płciową, w tym przypadku ważne jest także zbadanie i leczenie partnera seksualnego. Chorobą dróg rodnych sprzyjają też inne choroby, jak na przykład cukrzyca, dlatego warto wykonać dodatkowe badania.

Podczas leczenia zapalenia sromu bardzo ważne jest zwrócenie szczególnej uwagi na przestrzeganie higieny osobistej i noszenie odpowiedniej bielizny, która będzie przewiewna i tym samym ograniczy rozwój bakterii.

Leczenie

W leczeniu takich zakażeń stosuje się miejscowo środki:

  • przeciwgrzybiczne
  • bakteriobójcze
  • przeciwzapalne – zazwyczaj w postaci maści, zasypek i kremów.

W cięższych przypadkach chorobę zwalcza się antybiotykiem. Podczas kuracji należy unikać kontaktów seksualnych, aby nie narażać zmienionych chorobowo miejsc na dodatkowe urazy.

Uwaga! Jeśli pierwotna przyczyna zapalenia nie została wykryta i usunięta, to stany zapalne będą powracać. A tego przecież nie chce żadna z nas…

ALNG

9 KOMENTARZE

  1. Taki poważny temat a jednak ja „kwiczę” ze śmiechu, Meguszka – MORS, dobre 😀
    Przypadłość jednak bardzo nieprzyjemna. Pewnie każda z nas kiedyś sie z nią spotkała, właśnie z racji leczenia antybiotykami. Wtedy ja również stosuję jogurty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ