Natura i eko Uważaj, chemia!

Uważaj na sztuczne barwniki w żywności!

uwazaj-na-sztuczne-barwniki-w-zywnosci

Barwników i innych substancji jest w produktach spożywczych tak dużo, że nie zwracamy na nie uwagi. Powinniśmy jednak uważać na sztuczne barwniki w żywności.

Sztuczne barwniki – szkodliwe alergeny

Nie tylko liczne konserwanty czy pestycydy mogą wywoływać alergie i różne reakcje organizmu. Równie silnie uczulające mogą być sztuczne barwniki, które stosuje się przy produkcji żywności. Naturalne barwniki, pochodzenia roślinnego są droższe, dlatego producenci tak chętnie sięgają po chemiczne substancje barwiące. Kolor zwykle utrzymuje się dłużej, dzięki czemu produkty dłużej widnieją na sklepowych półkach. Spożycie takich produktów ma jednak swoje skutki. Może zakończyć się wzmożonym atakiem astmy, wysypką skórną czy też katarem. Nieświadomość konsumencka sprawia, że dochodzi do tego typu reakcji, odbijających się na naszym zdrowiu. Na liście dozwolonych barwników znajduje się wiele substancji oznaczonych literą E. Ich niewielka ilość nie zagraża jednak naszemu zdrowiu.

Sztuczne barwniki w żywności: E-133 – brylantowy błękit

Ten barwnik jest jednym z dodatków do żywności, używanych w wypiekach, słodyczach czy napojach. Jego zbyt duża ilość może powodować uszkodzenia i mutacje komórek, zwiększając ryzyko zachorowania na raka.

E-161a – flawoksantyna

Służy do opryskiwania pomarańczy. Skutki zażycia bywają takie same jak w przypadku brylantowego błękitu. Proponowano umieszczenie tego barwnika na liście substancji zakazanych.

E-122 – czerwony barwnik

Równie popularny barwnik, składnik wielu lodów. Może powodować uszkodzenia nerwów i przyczynia się do rozwoju raka tarczycy.

E-140 – zielony barwnik

Barwnik zielony znajdziemy w różnego rodzaju słodyczach i napojach. Jego nadmiar może powodować choroby takie jak nowotwory pęcherza.

E-102 – tartrazyna

Tartrazyna stanowi dodatek zup w proszku, galaretek, dżemów a także musztardy, nadając jej żółty kolor. Niestety może wywoływać reakcje alergiczne a nawet depresję.

Lista szkodliwych barwników jest bardzo długa. Producenci żywności bez żadnych skrupułów używają tego typu substancji koloryzujących i konserwujących. Ładny kolor produktów może oznaczać dużą zawartość chemii. Zanim więc kupimy dany produkt, starajmy się uważnie sprawdzać etykiety i czytać skład. Zbyt duża ilość barwiących substancji może nam tylko zaszkodzić.

Katarzyna Antos

Komentarze (11)

filodendron

4 lata temu

Ja nie piję wód ze sklepu, jestem herbaciarą i zwolenniczką naturalnych soków. Boje się tych kolorowych wód. Jak gdzieś widzę E- cos tam to nie ruszam. Boję się także sztucznych słodzików- nie mam do nich zaufania.
Ale patrząc z drugiej strony, gdy kupujemy owoce i warzywa – tam nie jest na nich napisane ile chemii maja ,a maja sporo. Podobnie jest z mięsem, kurczakami z hormonami, rybami napromieniowanymi przez Fukuszimę, rybami hodowlanymi ,mającymi w sobie mnóstwo antybiotyków. Aż strach cos jest. Jestem jednak zdania ,że organizm część z tych niekorzystnych czynników eliminuje – bo w przeciwnym razie już dawno bysmy nie żyli.Trzeba mieć jednak oczy otwarte i uważać co i gdzie sie kupuje,żeby uniknąć tych najgorszych składników.

pati25

4 lata temu

Unikam wszystkiego co kolorowe.Tyle jest w nich chemii,szkodliwych substancji.Kupuję tylko wodę minealną zamiast te wody barwione

dulcynea

4 lata temu

Boję się ,bardzo, tych sztucznych dodatków w produktach.
Zawsze sprawdzam , jak uważam że jest ich za dużo- nie kupuję.

Danusiate

4 lata temu

Staram się uważnie czytać etykiety, bo rzeczywiście pełno wszędzie tych sztucznych dodatków. Podobnie jak Mindi staram się nie kupować gotowych dań i ciast. Często robię też zakupy na ekologicznym targu i dzięki temu wiem, że to, co kupuję, jest zdrowe.

sirena46

4 lata temu

Mindi ja tak samo robię jak Ty. Jak by człowiek wiedział co jemy w mięsie, szynkach, wędlinach, wypiekach, słodyczach itd… to by nic nie kupił. Pewnie, że zwracam uwagę na to co kupuję, ale wszystkiego się nie da wyeliminować. Zresztą przypomniała mi się afera z solą i jak producenci nas oszukują. Kolorowych napojów szczególnie gazowanych też nie piję 🙂

Mindi

4 lata temu

Kiedyś kilkakrotnie sprawdzałam czy nie ma jakiegoś E w kupowanych produktach. Teraz się poddałam, chyba nie chcę wiedzieć ile chemii sypie się do tego co jemy. Dlatego zwykle kupuję produkty i dania oraz ciasta i desery przygotowuję sama w domu. A do picia najlepszy jest świeży kompot 🙂

elle@elle

4 lata temu

najlepsze wszystko to co naturalne i domowe ,ja nie lubie kolorowych napoji bo to sama chemia te barwniki i widac z artykulu ze bardzo niezdrowe :)))

drobina

4 lata temu

Dobrze, że ukazują się takie artykuły. Kiedyś ne zwracałam uwagi na zawartość barwników w napojach czy innych produktach, które kupuję. Teraz zawsze uważnie czytam etykiety. Zrezygnowałam też z wielu kolorowych wód. Mam tyle warzyw i owoców na działce, z których można wyczarować cudowne i ZDROWE napoje, że robię je na okrągło:-):-)

drobina

4 lata temu

Dobrze, że ukazują się takie artykuły. Kiedyś ne zwracałam uwagi na zawartość barwników w napojach czy innych produktach, które kupuję. Teraz zawsze uważnie czytam etykiety. Zrezygnowałam też z wielu kolorowych wód. Mam tyle warzyw i owoców na działce, z których można wyczarować cudowne i ZDROWE napoje, że robię je na okrągło:-):-)

filodendron

4 lata temu

Boje sie sztucznych barwników, np. nie kupuję kolorowych wód do picia. Czytam co jest w składzie danego produktu,jak są podejrzane chemikalia to ich nie kupuję.

Zostaw komentarz