Piękniej w oczach dzień po dniu

29.01.2012

Komentarzy: 9

Piękniej w oczach dzień po dniu
Kruche naczynka, ciemniejsze plamki na skórze, cellulit, linie na twarzy bezlitośnie zdradzające wiek… Początek nowego roku to dobry moment, aby wytoczyć działa przeciwko kosmetycznym defektom, które spędzają nam sen z powiek. Kluczem do sukcesu jest nie tylko odpowiedni zestaw kosmetyków i przemyślana dieta, ale przede wszystkim cierpliwość i systematyczność.

Zadbam o naczynka

Słabe i podatne na rozszerzanie naczynka to zmora bardzo wielu kobiet. Ogromny wpływ na powstawanie pajączków ma to, w jaki sposób dbamy o skórę i jak odżywiamy ją od środka. Noworoczną walkę z czerwonymi niteczkami warto zacząć od zmiany nawyków pielęgnacyjnych. Przede wszystkim w kąt muszą pójść kosmetyki z podrażniającym cerę alkoholem oraz peelingi ziarniste. Koniecznie należy zrezygnować z wszelkich rozgrzewających zabiegów na twarz, a więc np. z nakładania maseczek termicznych czy robienia parówek. Na półce powinny się natomiast pojawić preparaty wzmacniające z kasztanowcem, arniką, rutyną, miłorzębem, a także peeling enzymatyczny, płyn micelarny i, co najważniejsze, krem ochronny z wysokim filtrem.
Trzeba się przyjrzeć także diecie. Nie może w niej zabraknąć produktów bogatych w przeciwutleniacze, czyli związki, które uszczelniają naczynia krwionośne i wymiatają z organizmu uszkadzające je wolne rodniki. W codziennym jadłospisie muszą się znaleźć warzywa i owoce, a zwłaszcza ciemne winogrona, których skórki i nasiona obfitują w jeden z najsilniejszych antyoksydantów – polifenol resweratrol. W znacznych ilościach obecny jest też w otrzymywanym z tych owoców czerwonym winie, jednak przy problemie z „pajączkami” picie alkoholu nie jest wskazane. Resweratrol można dostarczyć do organizmu także w postaci preparatów doustnych. Taki produkt ma w swojej ofercie firma Noble Health–jest to suplement Grape Seed Extract.

Wygram z przebarwieniami

Hiperpigmentacja, czyli nadmierne nagromadzenie melaniny, może być wynikiem zmian hormonalnych i stanów zapalnych skóry. Najczęściej jednak jest rezultatem… naszego lenistwa. Czynnikiem odgrywającym decydującą rolę w powstawaniu przebarwień są promienie UV, przed którymi zapominamy się chronić kosmetykami z filtrami. Co zrobić, gdy ciemniejsze plamki już zagościły na naszej skórze?

Walkę ze zmianami barwnikowymi należy rozpocząć od stosowania kremów ze składnikami rozjaśniającymi, np. arbutyną, kwasem kojowym, kwasem azelainowym. Ich skuteczność jednak często pozostawia wiele do życzenia, nic więc dziwnego, że nieustannie trwają poszukiwania bardziej efektywnego związku wybielającego. Kurację można uzupełnić o babcine sposoby: przecieranie skóry naparem z natki pietruszki lub tonikiem z cytryną czy nakładanie maseczki z ogórka. Czasem niezbędne są specjalistyczne zabiegi, takie jak: dermabrazja, peeling chemiczny, zabieg laserowy. Dobre efekty długoterminowe daje również stosowanie kolagenu rybiego w tabletce z witaminami C oraz E, taki preparat dostępny jest już w salonach kosmetycznych.

Noble Health

Przeczytaj też:

  • Annagata avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    To nie jest taka prosta sprawa sprostać tym wszystkim skórnym problemom.Mam porozrzeszane naczynka i nie jestem w stanie tego zmienić.Nic nie działa,podobnie na przebarwienia,a na wizytę u kosmetyczki jakoś nie mam odwagi.boję się,że może być gorzej,zwłaszcza z naczynkami.Mam to chyba w genach.
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    A próbowałaś Annagato sposobów podanych w artykule? Może stosując je systematycznie uda się chociaż troszkę przechytrzyć geny?. Zresztą ja tam na Twojej buzi nie widzę żadnych naczynek ani przebarwień, więc chyba nie jest tak źle
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Na szczęście nie mam (jeszcze) problemów ze zmarszczkami i celluitem, ale kilka popękanych naczynek pojawiło się na mojej twarzy. Próbuję chociaż trochę im zapobiegać. Na szczęście za alkoholem nie przepadam, rozgrzewających maseczek też nie stosuję.Latem unikam opalania, a zimą stosuję kremy z wyciągiem z arniki lub kasztanowca.
    W moim przypadku kłopot z "pajaczkami" jest uwarunkowany genetycznie.
  • Annagata avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Summer,próbowałam różnych rzeczy na naczynka,również tych podanych w artykule.Winogrona mogłabym jeść wagonami,tak na marginesie.A tych defektów nie zobaczysz na mojej twarzy,bo używam kremów brązujących,więc moja skora jest zawsze lekko przyciemniona,wygląda jak opalona i przez to mniej widać pajączki.Ale czasem budzę się rano z wielka,czerwoną,napuchniętą plamą na policzka i to już nie wygląda efektownie.Taki stan mija po kilkunastu godzinach,żeby po jakimś czasie pojawić się znowu.A cellulitem się nie przejmuję,bo i tak nikt go nie ogląda,a w kostiumach kąpielowych czy krótkich spodenkach nie chodzę.
  • pauzka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Annoagato) spróbuj kosmetyków Flosleku.mają serię do skóry naczyniowej,
    przynoszą ulgę, stosuję je od pół roku
    http://www.floslek.pl/polska/index.php
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja mam takie pajączki na prawym udzie - dokładnie jak moja mama.Nigdy z nimi nic nie robiłam. Znając siebie wiem , że pewnie nie będę się nimi przejmować i chyba nie będę specjalnie przykładała się do smarowania ich.Nigdy nie stosuję żadnych balsamów do ciała ,po prostu nie lubię być czymkolwiek wysmarowana.Gdy przyjdzie taka potrzeba, to może zacznę.Mojej mamie przez te wszystkie lata te pajączki jakoś znacznie się nie powiększyły.
    Wiem, że bardzo na naczynka pomaga Rutinoscorbin łykany codziennie -teraz już zawsze.
    Ten komentarz był edytowany 2 raz(y)
  • babka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Moją zmorą też są pajączki na udach, to spadek po mamie, mam takie same jak ona. Na poczatku jak zaczęły sie pojawiać to smarowałam i walczyłam z nimi. Jednak nic to nie pomogło. Dałam spokój i już ale nie lubię ich
  • hallina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Niestety skóra naczynkowa to również mój problem-staram się szukac w kremach rytyny,kasztanowca-w zasadzie zależy mi najbardziej na tym,aby problem się nie pogłębiał.Poza tym od szukam w suplementach i kosmetykach witaminy K.A teraz zimą,kiedy mrozy są podwójnym zagrożeniem zawsze nakładam warstwę kremu zimowego,a potem podkład i puder.W zimie stosuję się do zasady-odwrotnie niż latem-im więcej tym lepiej
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Bardzo fajny artykuł..Każda z nas ma jakąś niedoskonałość,jakiś problem ze skórą.Ja mam liczne przebarwiiienia na twarzy.Stosuję kremy na przebarwienia z FlosLeku.Przed wyjściem dokładnie maskuję korektorem oraz nakładam podkład.Na drobne zmarszczki stosuję kremy przeciwzmarszczkowe,na noc krem z wit. C+E z iwostinu a na dzień krem nawilżający

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
Akupunktura - Chińska metoda leczenia ludzkiego ciała. Technika ta polega na wkłuwaniu… Czytaj dalej w słowniczku»