Dieta Włącz do diety...

Szpinak – solidna dawka żelaza

szpinak-solidna-dawka-zelaza

Jeśli przezwycięży się uraz z dzieciństwa, odkryjemy, że potrawy z dodatkiem szpinaku czarują smakiem i oryginalnością, ale przede wszystkim stanowią końską dawkę cennych witamin.

Szpinak – roślina o azjatyckim rodowodzie

Popularny już od dawna w Polsce szpinak przywędrował do naszych ogrodów aż z rejonów Dalekiego Wschodu. Ta roślina, która pochodzi z rodziny komosowatych, dzieli się na trzy gatunki. Szpinak swoje korzenie ma w środkowo-zachodniej Azji. Roślina uprawiana jest przede wszystkim jako warzywo.
Szpinak jest warzywem jednorocznym lub dwuletnim. Jego liście są zebrane w rozetkę.

Przysmak, który nie ma sobie równych

Nie będzie przesadą, stwierdzenie, że gdziekolwiek by się nie pojawił – będzie zdecydowanym królem na talerzu. Nie ważne czy to w towarzystwie drobiu, sera fety czy makaronu typu rurka. Szpinak to roślina, która doczekała się udziału w licznych przepisach, zarówno daniach wegeteriańskich jak i mięsnych.

W polskiej kuchni najczęściej jest podawany w formie zasmażki ze śmietaną i sporą ilością czosnku, który wydobywa jego charakterystyczny smak. Sporą popularnością cieszy się też zupa szpinakowa, naleśniki ze szpinakiem, szpinak w towarzystwie jajka.

Anna Konopka

Jeśli przezwycięży się uraz z dzieciństwa, odkryjemy, że potrawy z dodatkiem szpinaku czarują smakiem i oryginalnością, ale przede wszystkim stanowią końską dawkę cennych witamin.

Witaminowa bomba

Szpinak to przede wszystkim wielkie pokłady żelaza. Między innymi dlatego to świetna roślina dla osób cierpiących na anemię, wegetarianów czy osób, które się odchudzają. Roślina ma tez sporo składników mineralnych i potasu. Można w niej znaleźć witaminy z grupy B oraz witaminy C, A, K, E, dość dużo jodu, manganu oraz całą masę makro i mikroelementów. Szpinak jest bogactwem kwasu szczawiowego.

Kto nie powinien jeść za dużo szpinaku? Nie poleca się jedzenie szpinaku osobom starszym, ze względu na duże dawki żelaza, które źle działają na takie choroby jak artretyzm, reumatyzm czy kłopoty z układem pokarmowym. Ponadto szpinaku z czosnkiem nie powinny spożywać panie w zaawansowanej ciąży.

Anna Konopka

Komentarze (11)

dulcynea

7 lat temu

A ja jeszcze swoje pięć groszy dorzucę .
Szpinak ze względu na znaczną zawartość kwasu szczawiowego powinien być spożywany w niewielkich ilościach. Więc smacznego , w rozsądnych ilościach.

Emilly27k

7 lat temu

Ja bardzo cenię sobie smak szpinaku. Jem go zazwyczaj z makaronem i z masełkiem.Rewelacja.Polecam wam dziewczyny zajadać się szpinakiem:)

Danusiate

7 lat temu

Wiem, że szpinak jest bardzo zdrowy, ale tak to już jest, że smakuje mi raczej to, co wyjątkowo niezdrowe i kaloryczne 🙂

pati25

7 lat temu

Ja od dzieciństtwa nie lubię szpinaku..Chociaż raz będąc na gościnie zjadłam lasagnię ze szpinakiem i bardzo mi smakowała.Może przekonam się do bogatego w witaminy szpinaku

dulcynea

7 lat temu

Jako dziecko nie znosiłam szpinaku, zawsze pamiętałam tę ohydną breję. Ale kilka lat temu gdy miałam niski poziom żelaza dostałam rozpiskę co spożywać i zakosztowałam w szpinaku. Bardzo go lubię , choć wiem ,że żelazo ,jako związek chemiczny,niekoniecznie jest wchłaniane w organizmie . Ale jest smaczny i dostępny przez cały rok.

filodendron

7 lat temu

Ja zawsze lubiłam szpinak i nie wiem dlaczego ludzie go nie lubią.Szpinak ,gdy jest dobrze przyrządzony jest pyszny !

jiji59

7 lat temu

W dzieciństwie nienawidziłam szpinaku.A teraz jestem jego „fanką”.Zaprzyjażniona pani,która sprzedaje warzywa,dzwoni zawsze do mnie z informacją żebym przyszła bo ma szpinak.
Najbardziej lubię tradycyjnie zrobiony zasmażany z mąką „w towarzystwie” jaj.Moje dzieci też lubią szpinak,ciekawa jestem czy wnusie przekonam do jedzenia tej bogatej w witaminy roślinki?

babka

7 lat temu

Mam tak samo jak Drobina. Odkąd spróbowałam szpinak to bardzo go lubię bo jako młode dziewczę nie jadłam – bo nie, bo tak wszyscy mówili.
Teraz też serwuje go najczęściej z naleśnikami, są faktycznie przepyszne 🙂

drobina

7 lat temu

Dawno temu nie jadłam szpinaku, bo z góry zakładałam, że jest niedobry. Odkąd polubiłam szpinak, skończyły się moje problemy z anemią. Teraz jadamy go bardzo często z różnymi dodatkami. Swoim domownikom zwykle serwuję naleśniki ze szpinakiem, czosnkiem i pieczarkami, do których dodaję jeszcze żółty ser. Pychotka! 🙂

Zostaw komentarz