Zimowe wyprzedaże

25.01.2012

Komentarzy: 9

Zimowe wyprzedaże
Początek roku to szalony okres w centach handlowych. Sklepy kuszą nas zimowymi wyprzedażami, nawet do 70%. Warto z nich skorzystać – ale tylko z głową.

W Polsce dwa razy do roku mamy taką gratkę dla zakupoholiczek – w styczniu i w lipcu. Wyprzedaże dotyczą końcówek kolekcji – czyli teraz możemy kupić za okazyjną cenę ubrania, buty, dodatki z kolekcji jesień/zima, ponieważ sklepy szykują się już do nowych kolekcji na sezon wiosna/lato. W związku z tym, chcą pozbyć się zapasów na magazynie.

Wyprzedaże to świetna okazja to tego, aby nabyć pełnowartościowy produkt za dużo niższą i przystępną cenę. Dzisiaj jest to standard w każdym większym sklepie – zwłaszcza w tak zwanych sieciówkach w galeriach handlowych.

Kupuj i myśl o przyszłej zimie

Taką myślą przewodnią powinnyśmy kierować się podczas wykańczających zakupów w galeriach handlowych. Co naprawdę warto teraz kupować? Coś, co nam się po prostu przyda. Mądrym zakupem są np. płaszcze, czy kurtki. Na początku sezonu osiągają one kolosalne sumy od 250 zł do nawet 500 zł. Nie ma co ukrywać, że raczej nie są one warte swojej ceny… Ich grubość, a przez to gwarancja tego, że nie zmarzniemy podczas minusowych temperatur pozostawia wiele do życzenia.

Dzisiaj, spacerując po galeriach możemy kupić te same płaszcze już za…100 zł. I to się naprawdę opłaca! Zima tak na dobrą sprawę dopiero się zaczęła, więc mamy jeszcze czas, żeby w nowym nabytku pochodzić. Przy okazji mamy już w szafie płaszcz, czy kurtkę na przyszłą zimę. To samo dotyczy się butów zimowych. Możemy także zaopatrzyć się w szaliki, rękawiczki, czy czapki, które przydadzą się na nadchodzące, mroźne dni i w przyszłości.

Zuzanna Górka

Przeczytaj też:

  • pauzka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Może ja jestem jakaś inna, ale temat wyprzedaży posezonowych mnie
    nie rajcuje.Patrzę z okrągłymi oczami co ludzie wyprawiają,
    pytam po co im to wszystko??
    Lubię zakupy przemyślane, wolę kupić mniej rzeczy ale za to
    potrzebnych, ładnych, praktycznych, zapłacę więcej ale będę zadowolona
    bardzo długo.)))
  • Annagata avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Jakoś nie wierzę w zimowe wyprzedaże,zresztą do wszystkich wyprzedaży odnoszę się z rezerwą.Oglądałam kiedyś program,w którym pokazano prawdziwą stronę wyprzedaży.Wpisuje się wysoką cenę,potem ją przekreśla,a niżej wstawia się cenę realną,może parę złotych tylko mniejszą.Dla mnie to zwyczajne naciąganie.A poza tym śmieszą mnie tłumy ludzi w galeriach biegających od sklepu do sklepu,bo wszędzie wiszą napisy z przeceną.Przypomina mi się bieganina za czasów komuny,bo właśnie coś "rzucili"!
  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja też racjonalnie podchodzę do wyprzedaży ,jak również do wszystkich promocji i innych okazji. Kieruję się logiką: jeśli nie jest mi potrzebna nowa rzecz, to dlaczego miałabym jej potrzebować wtedy, gdy jest tańsza? Przecież zmienia się tylko cena, a nie moje potrzeby. Jeśli ją kupię, to i tak stracę pieniądze, może tylko trochę mniej.
    Mogę powiedzieć,że jestem raczej odporna na takie różne marketingowe sztuczki.
  • mejgosia avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    U nas w małej mieścinie wyprzedaże polegają na tym, że (tak jak pisze Annagata) najpierw zawyża się cenę, a następnie przekreśla i niby obniża o 50 procent!
    Chcialam kiedys kupić taka ładna kurtkę i całą zimę ją obserwowałam no i kosztowała 130 zł, troche mi sie drogo widzialo , przyszedł czas na wyprzedaże, a ona została przeniesiona do sklepiku obok i po przecenie kosztowała..... - 150 skreslone i 135 nowa cena! Myślałam że padnę! sklepiki miały dwie koleżanki i tak sie wymieniały!
  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Mnie też wyprzedaże nie rajcują , ale nie mogłam przepuścić pewnej okazji. Mianowicie, piękna kurtka z futerka sztusznego -kosztowała 100 zl, a ona naprawdę ma wygląd na prawdziwe futro za kilka tysięcy.Dla zachęty były także ładne płaszczyki wiosenne po 5 zł, czyli cena jednego guzika.Były czarne i kamelowe.Wzięłam ten jasny. Widziałam, że kobiety wstydziły się kupować te tanie płaszcze, krążyły,czaiły się. Ja pierwsza podeszłam przymierzyłam, pochwaliłam i inne od razu też się na nie rzuciły. Wkrótce wszystkie były wysprzedane.Jestem zadowolona z tych zakupów.
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja też może nie rzucam się jakoś łapczywie na te wyprzedaże, niemniej myślę, że warto kupić płaszcz czy buty w połowie sezonu (bo często właśnie już o takiej porze się zaczynają), bo przecież zwykle służą mi dłużej niż rok. Wcale też nie jestem pewna, czy kupując płaszcz zimowy w listopadzie nie trafiam na model sprzed roku albo i dwóch! Więc dlaczego nie mam skorzystać jeśli trafia się okazja?
  • możefajna avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Summerku, zapraszam na Pogaduchy.... zaczęły się < wyprzedaże >....
  • Meguszka avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Ja się cieszę z golfa, który zakupiłam w mohito. Jest w ślicznym odcieniu niebieskiego i kosztował 30zł. Będzie mi służył. Też nie szaleję jakoś specjalnie na wyprzedażach. Dla mnie to okazja kupić coś taniej, co na pewno będzie mi potrzebne jak np kozaki czy para spodni.
  • Emilly27k avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Wiadomo nie od dziś ,że my kobiety, dziewczyny lubimy kupować ładne stroje. Są takie nieraz momenty,że wolimy kupić z przeceny , bo jest ładne, a drogiej rzeczy nie kupimy, choć wiemy,że jakość ubrania jest bardzo dobra.

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
Brafitterka - To osoba, która profesjonalnie zajmuje się bra-fittingiem czyli ideą i metodą właściwego dopasowania bielizny. W każdym profesjonalnym butiku z… Czytaj dalej w słowniczku»