Kobieta na rynku pracy Psychologia

Stres w pracy – techniki relaksacyjne

stres-w-pracy-techniki-relaksacyjne

W czasach kryzysu praca uchodzi za skarb, który należy strzec. W związku z tym staramy się wypaść jak najlepiej. W pogoni za perfekcjonizmem tracimy spokój. Jak poradzić sobie ze stresem, gdy czeka nas trudne spotkanie zawodowe itp.?

Spotkanie z kluczowym klientem, z którym mamy podpisać kontrakt opiewający na wysoką kwotę czy nadmiar obowiązków, wywołują w nas niepokój. Rano nie potrafimy przełknąć śniadania. Przygotowując się do wyjścia, myślami jesteśmy gdzie indziej. Serce wali nam jak oszalałe. Czujemy, że powoli dopada nas panika. Jak poradzić sobie z tymi trudnymi emocjami?

Zanim rozpoczniesz pracę

Spróbuj się zrelaksować. Rozmawiając z koleżanką z działu czy panią pracującą na portierni, na chwilę zapominasz o wyzwaniach, które czekają na siebie i nabierasz dystansu. W przypadku kobiet kontakty towarzyskie pełnią niezwykle istotną funkcję. Krótka wymiana zdań utwierdza nas w przekonaniu, że nie jesteśmy same z problemem.

Przygotowania do ważnej prezentacji

Przed wystąpieniem czujesz się jak studentka, która za chwilę ma wejść do gabinetu profesora na egzamin ustny. W żołądku pojawia się charakterystyczny ucisk. Mokre ręce zdradzają niepokój. Za każdym razem, gdy przypominasz sobie o prezentacji, mięśnie stają się sztywne. Napięcia można się łatwo pozbyć. Wystarczy, że wykonasz kilka ćwiczeń. Zrób kulkę z papieru i ściskaj ją tak długo, aż mięśnie rozluźnią się. Jeśli czujesz, że stres skumulował się w okolicy barków, przeciągnij się. Warto też wziąć kilka głębokich wdechów. Ta metoda przynosi natychmiastowe rezultaty. Długie, spokojne oddechy oszukują mózg. Pozwalają nabrać dystansu i zapanować nad galopującymi myślami.

Irmina

W czasach kryzysu praca uchodzi za skarb, który należy strzec. W związku z tym staramy się wypaść jak najlepiej. W pogoni za perfekcjonizmem tracimy spokój. Jak poradzić sobie ze stresem, gdy czeka nas trudne spotkanie zawodowe itp.?

Nadmiar obowiązków

Czasem zdarzają się dni, kiedy przytłacza nas nadmiar pilnych zadań. Świadomość, iż każde z nich należy zrealizować w stosunkowo krótkim czasie, jest niezwykle stresująca. Paradoksalnie, w takich sytuacjach warto skupić się na doznaniach zmysłowych. Wracając do tego, co dzieje się „tu i teraz”, przestajemy skupiać się na negatywnych emocjach. Znikają obawy i paraliżujący strach. Kiedy przystępujemy do działania, okazuje się, że posiadamy siłę, która pozwala pokonać trudności. Nabieramy pewności siebie i realizujemy zadania, do których zostałyśmy oddelegowane.

Przed trudną rozmową

Wiele osób uważa, że rozmowa z szefem nie wróży nic dobrego. Przed przestąpieniem progu gabinetu, w głowie pojawiają się czarne myśli. Zaczynamy roztrząsać wydarzenia ostatnich tygodni. Zastanawiamy się, czy popełniłyśmy kardynalny błąd. Na szczęście nad atakiem paniki można zapanować. Wystarczy, że wyprostujesz plecy i weźmiesz głęboki oddech, angażując do tego przeponę.

Choć praca stanowi ważny aspekt życia, nie pozwólmy, aby stres z nią związany niszczył nasze zdrowie. Warto nauczyć się prostych technik relaksacyjnych, które pozwalają zapanować nad gonitwą myśli.

Irmina

Komentarze (5)

Emilly27k

7 lat temu

Nie ma takiej pracy w której nie towarzyszy nam stres.
Teraz jest trudniej o pracę , wiem to sama po sobie. Wysyłam multum CV i odpowiedzi praktycznie żadnej. Smutne jest to. :\

Danusiate

8 lat temu

Kiedy poziom napięcia w moim miejscu pracy stawał się nie do zniesienia – kupiłam sobie „gniotka” – taki gumowy okrągły ludzik wypełniony mąką – to zgniatanie naprawdę mnie uspokajało. Teraz jestem na emeryturze, więc powodów do stresów mam znacznie mniej – i „gniotek” też cieszy się spokojem 🙂

pati25

8 lat temu

Stres towarzyszy nam każdego dnia.U mnie stres ,gdy pracowałam wynikał z tego,że się denerwowałam tym,że to trzeba szybko zrobić,a to jest pilne.Nie musiałam tego stresu w pracy przeżywać długo.Z powodu choroby zwolniłam się.Teraz odganiam od siebie sytuacje stresujące.Staram się nie dopuszczać do siebie sytuacji stresowych

drobina

8 lat temu

W ostatnich latach mojej pracy, stres był moim nieodłącznym towarzyszem. Zresztą nie tylko moim. Większość moich koleżanek i kolegów była zestresowana. Nauczyłam się radzić sobie ze stresem, chociaż łatwo nie było. Najczęściej się wkurzałam, gdy do zrobienia były zadania „na wczoraj”. Często się zdarzało, że ktoś „ważny” budził się na ostatnią chwilę w przekonaniu, że właśnie na jutro, dziś, natychmiast…czegoś potrzebuje. Można było zwariować :-X
Wreszcie mam spokój – jestem na emeryturze:-X:P

Zostaw komentarz