Dieta Pij na zdrowie!

„Sto lat!…”, ale z umiarem

-sto-lat-ale-z-umiarem

Wszystko jest dla ludzi. Alkohol również. Umiar – magiczne słowo, które odgrywa tutaj znaczącą rolę, może być różnie rozumiany przez każdego z nas. Warto jednak wiedzieć, co oznacza „racjonalna ilość alkoholu”.

Według badań francuskich naukowców ludzie, którzy piją rozsądne ilości alkoholu są mniej zestresowani i podatni na zjawisko depresji, niż abstynenci. Okazuje się również, że są ludźmi bardziej aktywnymi, chętniej uprawiają sporty i co za tym idzie- korzystają z jego dobrodziejstw. Mają, bowiem niższy współczynnik BMI, szczuplejszą talię i zdrowsze, bardziej pojemne płuca. Wypijane przez nich umiarkowane ilości alkoholu zwiększają poziom dobrego cholesterolu we krwi i oddalają takie choroby jak miażdżyca, cukrzyca, czy zapalenie stawów.

Umiarkowanie, to znaczy ile?

Racjonalne ilości alkoholu, które zapewniają nam korzyści wymienione powyżej to ilość jednego kieliszka wina. Świętując, chyba żadna z nas nie poprzestała na takiej delikatnej dawce. A powinnyśmy! Wypicie takich czterech kieliszków (lub ich odpowiednika w postaci innego alkoholu) w ciągu 2 godzin zwiększa u kobiet ryzyko nadciśnienia, miażdżycy, udaru mózgu, raka piersi, czy chorób wątroby.

  • Ilość czystego alkoholu, której dziennie nie powinnyśmy przekroczyć to 10g, czyli:
  • 0,25 ml piwa
  • 125 ml wina
  • 50 g wódki

Zdradliwe są tutaj eleganckie kieliszki do wina, które mieszczą w sobie 2, a nawet 3 porcje alkoholu. Zbyt hojni bywają też barmani, którzy niedbale wlewają alkohol do szklanek prosto z butelki, zamiast go odmierzyć. Największą krzywdę jednak robią nam kolorowe drinki, w których mieszane są dwa lub więcej rodzajów alkoholu, jak wódka, rum, likier czy whisky. Jeżeli już skusisz się na drinka i będziesz przygotowywać go samodzielnie, posłuż się shakerem z podziałką i w pierwszej kolejności nalewaj alkohol. Staraj się pamiętać, aby w trakcie zabawy nie przekroczyć limitu czterech porcji alkoholu. Trzy mocno zakrapiane wieczory w tygodniu są najłatwiejszą droga do poważnych problemów zdrowotnych.

Kaloryczne piwo

O piwie i znajdującym się w nim cukrze maltozie pisaliśmy miedzy innymi w artykule o indeksie glikemicznym. Co zatem powiedzieć birofilom, którzy nie wyobrażają sobie życia i zabawy bez tego trunku? Drodzy koneserzy, jeżeli nie będziecie zajadać piwa chipsami, serem czy paluszkami, przyniesie ono organizmowi mniejsze spustoszenia. Poza tym dostarczycie ciału dużą dawkę flawonoidów, witamin z grupy B, krzemu oraz chmielowych fitoestrogenów. Dwa ostatnie składniki polecane są zwłaszcza paniom w okresie menopauzy.

Alergia na wino?

Ten najzdrowszy trunek, opóźniający procesy starzenia i zapobiegający miażdżycy i nowotworom, potrafi niestety uczulić. Jak to możliwe? Prawdopodobnie jest to działanie zawartych w trunku siarczanów i siarczynów, które doprowadzają astmatyków nawet do ataków kaszlu. Młode wina mogą zaszkodzić alergikom uczulonym na jad pszczół i os, który w trakcie produkcji, może przedostać się do pras, a później wraz z alkoholem do butelki i na półkę sklepową. Alergicy dla bezpieczeństwa powinni, więc wybierać wina starszych roczników.

Ten trunek może mieć dla nas jeszcze jedną niespodziankę. Delektowanie się czerwonym winem, bowiem może przyprawić o silny ból głowy. Jest to skutek uboczny działania flawonoidów i resweratrolu, które pobudzają mózg do intensywnej produkcji serotoniny. Nie powinien się on zdarzyć, gdy wypijamy ustaloną i umiarkowaną ilość wina, czyli jedną lampkę.

Wiesz już, że okazjonalne upijanie się alkoholem pod każdą postacią może być groźne dla naszego zdrowia. Wiesz także, jaka ilość alkoholu dziennie jest rozsądna do spożycia. Mam nadzieję, że będziesz pamiętała o tym, że kolorowe trunki są najgorszym z możliwych wyborów przy barze. Najważniejsze jednak jest to, abyś nauczyła się dobrze bawić przy jednoczesnym zachowaniu alkoholowego umiaru.

Anna J

Komentarze (19)

drobina

5 lat temu

Wino lubiłam za młodu:P Na stare lata polubiłam piwo:-X (z umiarem). Za kolorowymi drinkami nie przepadam i „wpisuję się” w umiarkowane picie(devil) Ta dzienna dawka z powodzeniem wystarcza mi na tydzień, także na mnie monopolowe sklepy za dużo nie zarobią:P

Emilly27k

7 lat temu

Masz racje Filo ,że to interesujący zestaw, ale czy czy zdrowy? Na pewno jakieś winko jest zdrowe, ale należy spożytkować je w nadmiarze:) :)))

dulcynea

7 lat temu

Nie lubię piwa,ale ostatnio w czasie Euro 2012 ,degustowałam je i posmakowało mi piwo z lemoniadą Shandy. Mało „procentów” i smaczne:).

filodendron

7 lat temu

Kiedyś moi rodzice robili wino z winogron z naszej działki.Pewnego razu bedąc nastolatką postanowiłam popić sobie tego winka,było pyszne jak soczek.Wypiłam kilka kieliszków i zaczęło mi się kręcić w głowie,aż się położyłam.Gdy przyszli rodzice wszystko im opowiedziałam,powiedzieli,że to słabe winko,a jak mnie skosiło.:)

memorka

7 lat temu

Całe życie nie znosiłam piwa, jego smaku i zapachu. Tymczasem od kilku lat piwo zaczęło mi smakować (oczywiście w bardzo umiarkowanych ilościach). Nie wiem, czy robią lepsze piwo, czy mój organizm domaga się fitoestrogenów;).

babka

7 lat temu

Nie przepadam za winem, nieraz źle się po nim czuje mimo że wypije tylko lampkę dlatego odpuściłam. Lubię za to potrawy, do których dodaje sie wina. Mają taki specyficzny smak. Pycha 🙂

flinta_13

7 lat temu

Spożywanie wina do dania podkreśla wyjątkowość posiłku… Masze podniebienie staje się wrażliwsze na każdy smak!

Emilly27k

9 lat temu

Nie należy pić dużo, jak pić to tylko w ograniczonych ilościach i z umiarem.Trzeba wybrać sobie odpowiedni trunek.Ja lubię wino, ale to musi być wytrawne.Najlepiej aby było ono pół słodkie, gronowe.Ja do deserów nie dodaje wina, można dodać do kawy mrożonej jakiś ajerkoniak , to wzmocni jego smak.

topik4433

9 lat temu

Winko własnej produkcji. Moi znajomi przepadają za nim. Czerwone, pólwytrawne…uwielbiam jego smak. Warto włożyc trochę pracy, aby później rozkoszowac się niesamowitym smakiem:)

dzolana

9 lat temu

Lampka czerwonego lub różowego wina idealna po ciężkim dniu
do tego dobra książka i pełen relaks po ciężkim dniu pracy zapewniony 😉

henradz

9 lat temu

Jeżeli chodzi o ryby również polecam białe wino, do dań głównych pamiętajmy o schłodzeniu wina, tylko do deserów podaje się je w temperaturze pokojowej.

henradz

9 lat temu

Od zawsze wiadomo, że wino do posiłków przyśpiesza przemianę materii, Do drobiu polecam wino białe a do mięs cięższych, zdecydowanie czerwone. Do deserów najlepsze będzie wino różowe, jest delikatne i aromatyczne.

basikmac

9 lat temu

Wino czerwone wytrawne – mała lampka np. do obiadu – wołowina itp. doskonale poprawia trawienie i dobrze działa na serce!

Zostaw komentarz